Powieści na antenie

"Jakob von Gunten"

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2021 11:47
W cyklu "To się czyta" prezentowaliśmy powieść szwajcarskiego poety i pisarza Roberta Walsera "Jakob von Gunten" w interpretacji Michała Klawitera.
Michał Klawiter
Michał KlawiterFoto: Cezary Piwowarski/PR2

Posłuchaj
08:56 To się czyta 29 marzec 2021 11_01_40.mp3 Robert Walser "Jakob von Gunten". Czyta Michał Klawiter, fragm. 1. (To się czyta/Dwójka)

09:56 To się czyta 30.03.2021.mp3 Robert Walser "Jakob von Gunten". Czyta Michał Klawiter, fragm. 2. (To się czyta/Dwójka)

09:35 To się czyta 31.03.2021.mp3 Robert Walser "Jakob von Gunten". Czyta Michał Klawiter, fragm. 3. (To się czyta/Dwójka)

10:00 To się czyta 1 kwiecień 2021 11_01_06.mp3 Robert Walser "Jakob von Gunten". Czyta Michał Klawiter, fragm. 4. (To się czyta/Dwójka)

09:45 Dwójka To się czyta 2.04.2021.mp3 Robert Walser "Jakob von Gunten". Czyta Michał Klawiter, fragm. 5. (To się czyta/Dwójka)  

W połowie 1905 roku dwudziestosiedmioletni Robert Walser ukończył w Berlinie kurs dla lokajów. Nabyte umiejętności miał okazję wypróbować w czasie służby na zamku rodziny von Hochberg w Dąbrowie Niemodlińskiej. Podobna instytucja stała się scenerią "Jakoba von Guntena", może najbardziej fantasmagorycznej powieści Walsera.

Instytut Benjamenty kształtuje lokajów doskonałych. Bezmyślnych i niezdolnych do buntu, zgodnie z zasadą "Odzwyczaić się od własnej natury". W gruncie rzeczy wcale nie jest jasne, czy Instytut, ów przedsionek pokojów mieszkalnych i paradnych sal życia, wciąż żyje. Wszystko jest tu przejściowe, nietrwałe, zawieszone w powietrzu: czuwanie, jedzenie, spanie i nauka. Wszystko pogrążone we śnie: panowie wychowawcy i nauczyciele śpią albo pomarli, albo są w letargu, albo zamienili się w kamienie

Przekładu książki "Jakob von Gunten" dokonała Małgorzata Łukasiewicz, wybrane fragmenty na antenie Dwójki czytał Michał Klawiter.

***

Tytuł audycji: To się czyta

Przygotowała: Elżbieta Łukomska

Data emisji: 29.03-2.04.2021 

Godzina emisji: 11.00

Zobacz więcej na temat: literatura Robert Walser
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Gustaw Holubek urodził się ze skrzydłami"

24.03.2021 19:10
- Nie mogłam znaleźć dystansu do tej wielkiej postaci, bo to jest waga ciężka w historii teatru i kulturze polskiej - mówiła w Dwójce Zofia Turowska, biografka m.in. Agnieszki Osieckiej, Janusza Majewskiego, Zofii Nasierowskiej, która w książce "Gustaw. Opowieść o Holoubku" odkrywa nieznane fakty z życia aktora, analizuje postawy i losy środowiska, a także określone działania Holoubka w kontekście osobistym i politycznym.
Okładka książki
Okładka książkiFoto: mat. prasowe
Posłuchaj
11'46 Rozmowa z autorką biografii "Gustaw. Opowieść o Holoubku" pierwszej po wielu latach biografii Gustawa Holoubka (Wybieram Dwójkę)
więcej

Posłuchaj
11:46 Wybieram Dwójkę 24 marzec 2021 16_32_46.mp3 Rozmowa z autorką biografii "Gustaw. Opowieść o Holoubku" pierwszej po wielu latach biografii Gustawa Holoubka (Wybieram Dwójkę)

 

"Gustaw. Opowieść o Holoubku", narracja o znanym nam z teatralnych desek człowieku na tle historii, we wspomnieniach rodziny, przyjaciół i kolegów. Portret bardziej codzienny niż pomnikowy, z którego wyłania się: mąż, ojciec, dziadek, mądry, uroczy człowiek, zwyczajnie nadzwyczajny przyjaciel, kibic, kompan do brydża, pokera, opowiadacz dykteryjek. 

Jak przystało na książkę o życiu aktora, biografia podzielona jest nie na rozdziały, a na sceny. - To nie jest typowa biografia. To rodzaj przechadzek z panem Gustawem po jego życiu i po scenach jego życia - podkreśliła Zofia Turowska.

- To jest krzepiąca opowieść na dzisiejszy stan naszych myśli i kondycji duszy - opowiadała biografka. - Pan Gustaw z wielu poważnych wiraży życia wychodził bowiem na miłe ścieżki.

Czytaj także:

Za kluczowy, kształtujący Gustawa Holoubka etap w życiu, autorka uważa dzieciństwo i młodość w Krakowie. - W tym mieście doświadczał najważniejszych inicjacji młodzieńczych - zaznaczyła. - Pojechałam do Krakowa i chodziłam jego ścieżkami: trasą, którą szedł do szkoły podstawowej, potem do liceum, znanego i prestiżowego "Nowodworka". Jak się wzrasta w takim otoczeniu to nie można być przeciętnym człowiekiem - dodała.

Urodzony w 1923 roku Gustaw brał udział w kampanii wrześniowej w oddziałach Przysposobienia Wojskowego. Dostał się do niewoli niemieckiej, trafił do obozu jenieckiego w Altengrabow, później w Toruniu. W 1940 roku został zwolniony i wrócił do Krakowa. Do końca wojny pracował w Gazowni Miejskiej. W czasie okupacji należał do konspiracyjnego kółka teatralnego. W 1945 roku zdał egzaminy do krakowskiego Studia Dramatycznego przy Teatrze im. Juliusza Słowackiego założonego przez Karola Frycza, które ukończył w 1947 roku.


gustaw holoubek zawadzka 280 PAP.jpg
Magdalena Zawadzka: rodzice ostrzegali mnie przed takimi jak Gustaw

Kolejne sceny z życia aktora wiodą do Katowic. W 1949 roku został zaangażowany do Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego, gdzie w latach 1954-1956 pełnił także funkcję kierownika artystycznego. - Katowice były miastem zupełnie innym od Krakowa, ale również bardzo twórczym, o czym nie każdy pamięta. Były bardzo ważnym przystankiem dla wielu ludzi po wojnie. Nie były zniszczone i miały potencjał budynków kulturalnych, przedsiębiorstw - opowiadała Zofia Turowska. - To bardzo przyciągało ludzi. 

Pod koniec lat 50. Gustaw Holoubek związał się z Warszawą, gdzie grał w Teatrze Polskim, Teatrze Dramatycznym, Teatrze Narodowym. - Kiedy przyszedł do Warszawy był już ukształtowanym aktorem i doświadczonym kierownikiem, a ponieważ miał niewątpliwy dar rozmawiania z ludźmi, to czy był w Katowicach, czy potem w Warszawie, to ten dar ciągle rozwijał - opowiadała biografka.

***

Tytuł audycji:  Wybieram Dwójkę

Prowadził: Jakub Kukla

Gość: Zofia Turowska (biografka)

Data emisji: 24.03.2021

Godzina emisji: 16.30


Czytaj także

Szedł własną drogą, szukał piękna. Wspomnienie Adama Zagajewskiego

25.03.2021 07:45
Mówił, że pisać można tylko wtedy, gdy naprawdę ma się coś do powiedzenia. Od lat był wymieniany w gronie osób, które zasługują na literackiego Nobla. W niedzielę wieczorem w Krakowie, w wieku 75 lat, zmarł Adam Zagajewski - jeden z liderów literackiego pokolenia '68, wybitny poeta i eseista.
Adam Zagajewski
Adam ZagajewskiFoto: PAP/EPA/MARIJAN MURAT
Posłuchaj
39'43 Szedł własną drogą. Szukał piękna. Wspomnienie Adama Zagajewskiego (Moje książki/Jedynka)
więcej

Posłuchaj
39:43 [ PR1]PR1 (mp3) 2021_03_24 PR1_21_08_44_Moje_książki.mp3 Szedł własną drogą. Szukał piękna. Wspomnienie Adama Zagajewskiego (Moje książki/Jedynka)

 

- Kiedy umiera poeta tej miary, mówi się o jego zasługach dla polskiej kultury, literatury. Trzeba konkretów. Adam Zagajewski był człowiekiem o wielkiej moralnej wrażliwości i politycznym zaangażowaniu. Zarówno w okresie PRL-u, jak i współcześnie występował przeciwko kłamstwu i nikczemnieniu - ocenił literaturoznawca prof. Aleksander Fiut.

- Można zapytać, co było właściwie powodem jego międzynarodowej sławy. Ja go nazywam panem od piękna. Piękna nie tylko w sensie estetycznym, ale także w sensie etycznym. U niego ten walor estetyczny i etyczny bardzo silnie ze sobą się łączy. Walor estetyczny dotyczył jego zadomowienia w kulturze. On w swoich wierszach wędrował poprzez różne mity, zabytki. Był niezwykle wrażliwy na przyrodę. Był również człowiekiem piękna etycznego. Wyrażało się to w jego zaangażowaniu, trosce moralnej o zbiorowość, ale też we wrażliwości na los ludzki - wyjaśnił.

Według polonisty i krytyka filmowego Tadeusza Sobolewskiego Zagajewski szedł własną drogą. - Kiedy napadali go warszawscy krytycy, myślałem sobie o tym, co on czuje. Kiedy spotykałem go potem, nie widziałem śladów walki. On przechodził koło tego lekkim krokiem. Miał swój świat. Bardzo duże znaczenie miała muzyka - ona była jego główną bronią, azylem, pierścieniem, który go otaczał. Spokojnie uprawiał tę poezję niemożliwą, jakby nie na te czasy, która okazała się bardzo na te czasy - powiedział w rozmowie z Moniką Pilch wyemitowanej w Programie 2 Polskiego Radia.


Czytaj także:


Zagajewski bardzo lubił muzykę, może dlatego zgodził się, by Włodek Pawlik wykorzystał jego wiersze na płycie "Mów spokojniej". - Na pierwszym spotkaniu, w zasadzie bez żadnych warunków wstępnych, powiedział, że mogę korzystać z jego poezji w sposób absolutnie dowolny. Przyznał, że wcześniej odmawiał używania swoich wierszy. Tak się rozpoczęła nasz przygoda intelektualno-artystyczna, ale też czysto ludzka - wskazał pianista i kompozytor. O tym, jak Zagajewski utracił szansę na zostanie rock'n'rollowym tekściarzem, opowiedział krytyk literacki Tadeusz Lewandowski.

Pawlik/Zagajewski - "Mów spokojniej" LIVE Profil: PawlikRelations


A jaki był prywatnie? - Ktoś, kto nie znał Zagajewskiego, widział dysharmonię między Zagajewskim oficjalnym a prywatnym. Oficjalnie wydawał się człowiekiem wzniosłym, trochę oderwanym od rzeczywistości, szczególnie kiedy recytował swoje wiersze, ale to nie była celebracja siebie, to była celebracja słowa poetyckiego, które z kolei celebrowało rzeczywistość, istnienie. Prywatnie był człowiekiem niesłychanie ciepłym, serdecznym i mądrym, co wcale nie jest takie częste - podkreślił prof. Fiut.

- On był świadom tego, kim jest - że jest poetą, a tym, co ma do zaoferowania innym ludziom, jest poezja. Natomiast jeśli ktoś był już w kręgu jego bliskich znajomych, to był człowiekiem naturalnym, skromnym. Jego urok osobisty emanował na wszystkich. To była taka dobra energia, którą z siebie dawał. To idzie w parze z jego twórczością. Sam pisał, że jego poezja to poszukiwanie blasku. Adam szukał piękna - stwierdził Pawlik.


Adam Zagajewski FORUM 1200 black.jpg
"Był poetą szczególnym". Wspominamy Adama Zagajewskiego

***

Adam Zagajewski urodził się w 1945 roku we Lwowie, wkrótce potem jego rodzina przeniosła się - w ramach akcji repatriacyjnej - do Polski. Dzieciństwo spędził na Śląsku, w Gliwicach, lata uniwersyteckie w Krakowie, gdzie studiował psychologię i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W trakcie studiów pracował jako asystent w Instytucie Nauk Społecznych AGH. Jako poeta zadebiutował w 1968 roku.

Był współzałożycielem Grupy Poetyckiej "Teraz". Wraz z Julianem Kornhauserem stworzył program ideowo-artystyczny formacji poetyckiej Nowa Fala. Panowie postulowali powrót do realizmu - ukazania realiów świata, w którym żyje poeta. Przeciwstawiali się rozbudowanej metaforyce. Pierwsze książki poetyckie Zagajewskiego - "Komunikat" (1972) i "Sklepy mięsne" (1975) - stanowiły realizację tych postulatów.

Związany z opozycją demokratyczną, po proteście wobec projektowanych zmian w Konstytucji PRL został w 1975 roku objęty zakazem druku. W 1976 roku współtworzył i redagował niezależne pismo "Zapis". W 1982 roku wyjechał do Paryża, gdzie współpracował z miesięcznikiem "Kultura" i "Zeszytami Literackimi".

Tom "List. Oda do wielości" (1983) oprócz wierszy stanowiących reakcję na wprowadzenie stanu wojennego przyniósł tematy, które na stałe zadomowiły się w jego twórczości - pochwała kontemplacyjnego stosunku do świata, zanurzenie w świecie kultury europejskiej, szukanie korzeni, przymierzanie przez poetę rozmaitych kostiumów i masek. W wierszach Zagajewskiego często powraca obraz zamyślonego wędrowca z książką w ręku.

Od 1988 roku prowadził kursy creative writing na uniwersytecie w Houston, wykładał na University of Chicago. W USA najbardziej popularny jest wiersz Zagajewskiego "Spróbuj opiewać okaleczony świat". Utwór napisany został przed 11 września 2001 roku, ale w "The New Yorker" pojawił się po ataku na WTC. Wiersz obiegł cały świat. Jest do dziś uznawany za artystyczny wyraz odczuć towarzyszących Amerykanom po zamachach.

Zagajewski powrócił do Polski w roku 2002 i zamieszkał w Krakowie. W tomikach ostatnich 20 lat pisał o miastach swego dzieciństwa, mitycznych miejscach swej "środkowoeuropejskiej" edukacji, o Nietzschem, Jungerze, Brunonie Schulzu, Cioranie - próbował definiować zagrożenia, jakie nasza cywilizacja niesie dla życia duchowego, pokazywał paradoks sytuacji, gdy coraz więcej jest środków przekazu, a coraz mniej do przekazania.

Od 1983 pełnił funkcję redaktora "Zeszytów Literackich". W ostatnich latach wymieniany był wśród poetów mających szansę na literackiego Nobla. Był laureatem Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1975), Międzynarodowej Nagrody Neustadt w dziedzinie literatury (2004) i Nagrody Księżnej Asturii (2017). Był członkiem Związku Literatów Polskich, Polskiego PEN Clubu oraz Polskiej Akademii Umiejętności.

Jest autorem takich zbiorów wierszy jak m.in. "List. Oda do wielości" (1983), "Jechać do Lwowa" (1985) oraz "Płótno. Paryż" (1990) "Ziemia ognista" (1994), "Trzej aniołowie" (1997), "Pragnienie" (1999), "Powrót" (2003), "Anteny" (2005), "Niewidzialna ręka" (2009). "Asymetria" (2014), "Lotnisko w Amsterdamie" (2016), "Prawdziwe życie" (2019). Cenione były także jego tomy eseistyczne takie jak "Dwa miasta" (1991) "W cudzym pięknie" (1998), "Obrona żarliwości" (2002), "Powrót" (2003), "Anteny" (2005), "Poeta rozmawia z filozofem" (2007), "Substancja nieuporządkowana" (2019).

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której można m.in. posłuchać, jak Adam Zagajewski czyta swoje wiersze. W audycji również rekomendacje literackie Tadeusza Lewandowskiego.

***

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Data emisji: 24.03.2021 r. 

Godzina emisji: 21.08

Jedynka/PAP/kk