X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
RIO 2016

Rio 2016: zaczął Majka, skończyła Majka, czyli emocjonalna huśtawka po Rio

22.08.2016 14:53
Jedenaście medali - dwa złote, trzy srebrne i sześć brązowych - zdobyli polscy sportowcy w zakończonych w niedzielę igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Mało to, czy dużo?
Polka Joanna Jóźwik i mocno zbudowana, brązowa medalistka Margaret Nyairera Wambui z Kenii
Polka Joanna Jóźwik i mocno zbudowana, brązowa medalistka Margaret Nyairera Wambui z Kenii Foto: PAP/Adam Warżawa
Posłuchaj
14'32 "Studio Olimpijskie" - Robert Korzeniowski podsumował występy Polaków w Rio (PR3)
142'29 Studio olimpijskie w Jedynce - podsumowanie igrzysk w Rio i ceremonia zamknięcia (PR1)
02'08 Rafał Majka zdobył pierwszy medal, autorką ostatniego była Maja Włoszczowska. Nie było medali w kolarstwie torowym, mimo to prezes Polskiego Związku Kolarskiego pozytywnie ocenia olimpijski występ kolarzy (IAR)
00'10 Szczególne podziękowania minister sportu Witold Bańka skierował do naszych reprezentantek, bo to kobiety zdobyły złote medale dla Polski (IAR)
więcej
Audio

Serwis specjalny
Lekkoatletyka Rio 1200 F.jpg
Rio 2016

Biało-czerwoni poprawili osiągnięcie z trzech poprzednich edycji tej imprezy - w Atenach (2004), Pekinie (2008) i Londynie (2012) uzyskali po 10 medali.

Jako pierwszy z Polaków na podium stanął kolarz Rafał Majka, który był trzeci w wyścigu ze startu wspólnego. Ostatnia - przedstawicielka tej samej dyscypliny Maj(k)a Włoszczowska, która była druga w kolarstwie górskim.

Złote medale wywalczyły wioślarki Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj w dwójce podwójnej oraz Anita Włodarczyk w rzucie młotem, która triumf okrasiła rekordem świata.

Srebro, obok Włoszczowskiej, stało się udziałem Piotra Małachowskiego w rzucie dyskiem i kajakarki Marty Walczykiewicz w K1 200 m.

Krążki z najmniej cennego kruszcu, poza Majką, wywalczyli: wioślarki Monika Ciaciuch, Agnieszka Kobus, Maria Springwald i Joanna Leszczyńska w czwórce podwójnej, kajakarki Karolina Naja i Beata Mikołajczyk w K2 na 500 m, zapaśniczka Monika Michalik w kat. 63 kg, Oktawia Nowacka w pięcioboju nowoczesnym oraz Wojciech Nowicki w rzucie młotem.

O podium otarła się drużyna szczypiornistów, Piotr Lisek (skok o tyczce), czy oszczepniczka Maria Andrejewicz.

Polskie kobiety to nie słaba płeć

Polskie reprezentantki zdobyły w Rio aż osiem krążków. Po raz pierwszy od 1956 roku i olimpiady w Melbourne na najwyższym stopniu podium nie stanął mężczyzna z orłem na piersi. - Panie nam pokazały miejsce w szeregu - podsumował po powrocie z Rio minister sportu Witold Bańka.

Poprzednio więcej medali od swoich rodaków Polki wywalczyły 12 lat temu w Atenach - 7 z 10. Wówczas niekwestionowaną gwiazdą reprezentacji była Otylia Jędrzejczak. Pływaczka do mistrzostwa na 200 m stylem motylkowym dołożyła srebro na dystansie o połowę krótszym i na 400 m kraulem.

Czy te dane świadczą o lepszym przygotowaniu fizycznym i mentalnym polskich zawodniczek do igrzysk w Rio? Czy panowie (tu przykład Pawła Fajdka, który przed konkursem rzutu młotem był niekwestionowanym faworytem tej konkurencji, a nawet nie udało mu się zakwalifikować do serii finałowej) tym razem słabiej wytrzymali presję jaka towarzyszyła imprezie czterolecia?

- Nie przywiązywałbym do tego zbyt dużej wagi - stwierdził Robert Korzeniowski, czterokrotny medalista olimpijski w chodzie podsumowując igrzyska na antenie radiowej Trójki. Korzeniowski dodał, że w Polsce i tak kobiety sportsmenki to grupa znacznie mniejsza niż trenujący mężczyźni. Ale czy też i z tego powodu osiągnięcia kobiet nie są jeszcze bardziej wyjątkowe?

Do historii przejdzie na pewno także wyczyn Anity Włodarczyk. Polka w Rio nie tylko znokautowała rywali. W rywalizacji z Włodarczyk przegraliby także panowie. Po raz pierwszy w historii rzutu młotem na igrzyskach złota medalistka uzyskała lepszy wynik (82,29 m) od złotego medalisty (78,68 m).  

Miłe niespodzianki

O ile medalu Anity Włodarczyk, Piotra Małachowskiego czy Mai Włoszczowskiej można było się spodziewać, o tyle osiągniecie Oktawii Nowackiej, która wywalczyła brązowy medal w olimpijskiej rywalizacji w pięcioboju nowoczesnym, czy piątego miejsca Joanny Jóźwik w biegu na 800 m było bardzo miłą niespodzianką.

- Nie wiem, w jakiej rzeczywiście jestem formie, nie wiem, na co mnie stać. Będzie, co ma być - mówiła przed wyjazdem do Brazylii Oktawia Nowacka. Polka od początku tego roku miała poważne problemy zdrowotne. W styczniu nabawiła się kontuzji stopy, co poważnie zaburzyło jej plan przygotowań do igrzysk. W maju jeszcze nie biegała, nie skakała, ale za to sporo strzelała i pływała.

Skończyło się trzecim miejscem i pierwszym medalem olimpijskim w historii kobiecego pięcioboju, bo kiedy Polki nie miały sobie równych w świecie w latach 80. i 90. poprzedniego stulecia, tej dyscypliny nie było w programie igrzysk. Debiutowała w Sydney w 2000 roku, gdy wielkie poprzedniczki Nowackiej - Dorota Idzi, Iwona Kowalewska, Barbara Kotowska czy Anna Sulima - najlepsze lata miały już za sobą.


Czytaj więcej
podium 800 m 1200.jpg
Rio 2016: testosteron górą? Jóźwik czuje się wicemistrzynią olimpijską

Joanna Jóźwik, przed igrzyskami także nie do końca była pewna swojej formy. Przed wyjazdem do Brazylii lekkoatletka wielokrotnie podkreślała, że ze zdrowiem u niej nie wszystko w porządku. W biegu finałowym na 800 m wynikiem 1.57,37 poprawiła o sekundę rekord życiowy, a już ten fakt świadczy o tym, ze do Rio Polka była przygotowana znakomicie. - Gdyby mi ktoś powiedział, że zajmę piąte miejsce, wzięłabym w ciemno. Jestem bardzo zadowolona - podkreślała. Jóźwik powiedziała nawet, że czuje się wicemistrzynią olimpijską odważnie odnosząc się do kontrowersji, jakie wzbudzają trzy zawodniczki, które stanęły w tej konkurencji na podium.

- Nie ukrywam, że dla mnie to też jest trochę dziwne, że władze nic z tym nie robią. Koleżanki mają po prostu bardzo wysoki poziom testosteronu, podobny do męskiego, dlatego wyglądają, jak wyglądają, i biegają tak, jak biegają. Semenya jest nie do pobicia w tym sezonie i myślę, że jeśli nic z tym światowe władze nie zrobią, będzie do końca nie do pobicia - stwierdziła Jóźwik.

Maria Andrejczyk, 20-latka, która zajęła w konkursie oszczepniczek czwarte miejsce była załamana. - Jest mi przykro, smutno, wiem, że zawiodłam – mówiła do dziennikarzy. Ambitna Polka już w eliminacjach pokazała, że jest w życiowej formie. Wynikiem 67,11 wygrała kwalifikacje i została liderką światowej tabeli tegorocznych rezultatów. Medal olimpijski przegrała o dwa centymetry z utytułowaną Czeszką Barborą Spotakovą. - Ona już nie jest moją idolką. A tak naprawdę bardzo szanuję ją za to jaką jest oszczepniczką, ale to już nie jest czas na podziwianie kogoś, ale to jest czas na walkę. W finale pokazała, że tu nie ma czasu na przyjaźnie. Trzeba walczyć, więc będę tak robić - zapewniła.

Po występie w Rio w Polce pozostał spory żal. Była tak blisko by spełnić swoje największe marzenie z dzieciństwa, ale i by sprawić jedną z największych niespodzianek.

Wpadka braci Zielińskich

Sportowiec może przegrać w sportowej walce, może nawet nie wytrzymać presji, bo waga zawodów była zbyt duża, gorzej jeżeli próbuje oszukać rywali i kibiców. Z Rio w niesławie wrócili ciężarowcy, bracia Adrian i Tomasz Zielińscy. W ich organizmach wykryto nandrolon. Bracia Zielińscy na igrzyskach w Rio de Janeiro mieli wystąpić w kategorii 94 kilogramów.

Adrian Zieliński to jeden z najbardziej utytułowanych polskich sztangistów ostatnich lat. Oprócz triumfu w Londynie ma także złote medale mistrzostw świata w 2010 roku w kat. 84 kg i mistrzostw Europy 2014 w Tel Awiwie (kat. 94 kg). W ubiegłym roku został wicemistrzem świata w kat 94 kg. Był jednym z faworytów rywalizacji w Rio de Janeiro.

Rio udane, czy nie?

W klasyfikacji medalowej Polska zajęła 33. miejsce oraz 20. w punktowej z dorobkiem 156. Cztery lata temu były to - odpowiednio - pozycje 30. i również 20. (145,5 pkt).

- Wspaniałe igrzyska we wspaniałym mieście - ocenił rywalizację w Rio Thomas Bach, szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Było pięknie, Polska zdobyła więcej niż dziesięć medali, ale w sercach polskich kibiców, tak jak i w odczuciach niektórych sportowców pozostaje jednak niedosyt. Bo czy siatkarze, Adam Kszczot, Kamila Lićwinko, szczypiorniści, Paweł Fajdek, Angelika Cichocka ... wracają z Rio do końca spełnieni?

Aneta Hołówek, PolskieRadio.pl


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Dziś w Rio