Redakcja Programów Katolickich

Franciszkanie w Boliwii

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2012 12:00
Kościół w Boliwii ze względu na niewystarczającą ilość kleru miejscowego wspomagany jest przez księży i siostry zakonne z różnych krajów świata. Wśród nich znajduje się liczna grupa Polek i Polaków.
Audio
Kościół w Boliwii.
Kościół w Boliwii.Foto: Sylwia Sułkowska

 36 lat temu do Boliwii wyjechali pierwsi franciszkanie.

Zajmują się organizacją życia liturgicznego w licznych kościołach i kaplicach. Prowadzą katechizację, przygotowanie do przyjęcia sakramentów, kształcą formatorów życia religijnego. Budują domy zakonne, kościoły, kaplice i szpitale. W Boliwii prawie 95 proc. to katolicy, a 5 proc. to protestanci. Jest niedobór kapłanów, dlatego tak prężnie działają tam ludzie świeccy. Na wioskach, gdzie z racji odległości rzadko dociera ksiądz, są liderzy, którzy organizują życie duszpasterskie; prowadzą katechezę, przygotowują młodzież do I komunii. Kiedy jednak przychodzi czas budowy lub remontu kościoła, to ksiądz musi być architektem, elektrykiem, murarzem czy hydraulikiem. Takie są wyzwania księdza na misjach.

Jak wygląda życie misjonarza? O tym opowiedzą franciszkanie z prowincji Wniebowzięci Najświętszej Maryi Panny w Katowicach Panewnikach:

o. Wojciech Mazur

o. Gustaw Mazur (bracia)

o. Cezary Domagała

o. Bernard Falkus

o. Paschalis Jędrzejas

Zobacz więcej na temat: Boliwia Katowice Mazury
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Naśladowcy "Biedaczyny z Asyżu”

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2012 06:00
Zakonowi, klasztorom i samym mnichom nie wolno było niczego posiadać. Mieli, żyć z jałmużny lub z pracy fizycznej. Obowiązywał ich nawet zakaz dotykania pieniędzy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Komu zawdzięczamy pierwszą szopkę?

Ostatnia aktualizacja: 24.12.2017 06:00
W liliowej Umbrii czy w tęczowej Granadzie, za kołem polarnym czy w indiańskiej chacie, w słonecznej Prowansji czy w krakowskim śniegu, wystrugana czy ulepiona, szopka bożonarodzeniowa wywodzi się z groty niedaleko wioski Greccio.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Indianie nie rozumieją, jak Jezus mógł płakać z zimna

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2013 17:00
- Dopiero w Boliwii odczułam, co to jest Boże Narodzenie. U nas jest tak pięknie, że czasami zapominamy, że Chrystus się urodził w ubóstwie - mówi polska misjonarka.
rozwiń zwiń