Historia

Rocznica operacji "Market Garden". Holandia pamięta polskich bohaterów

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2017 03:00
W okolicach holenderskiego Arnhem trwają obchody 73. rocznicy operacji "Market Garden". W uroczystościach biorą udział polscy weterani z 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego, którzy walczyli w bitwie.

Główne uroczystości upamiętniające największą operację powietrznodesantową II wojny światowej zainicjowała parada weteranów w Arnhem. Jej uczestnicy przekroczyli most, który był celem ataku spadochronowych wojsk alianckich w czasie operacji "Market Garden".

Reprezentanci amerykańskich, brytyjskich, holenderskich i polskich władz oraz wojska złożyli wieńce pod pomnikiem upamiętniającym ofiary walk we wrześniu 1944 roku. 

Polski kawałek Holandii

Uroczystości odbywają się także w Driel, gdzie w 1944 roku walczyli polscy spadochroniarze gen. Stanisława Sosabowskiego. Tu po wojnie nie zapomniano o generale i jego żołnierzach. Miejscowe dzieci od lat uczą się polskich piosenek, a dziecięca drużyna piłkarska nosi biało-czerwone stroje z emblematem spadochroniarza. 

Każdego roku, 17 września, weterani oddają hołd swoim poległym kolegom na Cmentarzu Wojennym w Oosterbeek, na którym leży 1748 spadochroniarzy amerykańskich, brytyjskich i polskich poległych podczas operacji "Market Garden".

W tegorocznych obchodach biorą udział także udział m.in. Ambasador RP w Holandii dr hab. Marcin Czepelak i żołnierze 6. Brygady Powietrznodesantowej, która dziedziczy tradycję 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

O jeden most za daleko

"Market Garden" była największą operacją powietrznodesantową podczas II wojny światowej i zarazem jedną z największych klęsk aliantów w końcowym etapie wojny. Opracowany przez brytyjskiego marszałka Bernarda Montgomery’ego plan zakładał opanowanie kluczowych mostów na Renie w okolicach Arnhem w Holandii. Powodzenie operacji oznaczałoby otwarcie drogi wojskom alianckim do Zagłębia Ruhry. Zajęcie przemysłowego serca III Rzeszy pozwoliłoby aliantom wcześniej - jeszcze w 1944 roku zakończyć wojnę.

Zadanie okazało się zbyt ambitne. Brakowało niezbędnego sprzętu, nie było wystarczającej liczby samolotów, które mogłyby transportować desant powietrzny. Spadochroniarze skakali etapami, co zmniejszyło efekt zaskoczenia. Na dodatek brytyjskie dowództwo zignorowało doniesienia wywiadu o znajdujących się w okolicach Arnhem doborowych dywizjach pancernych SS.

Operacja zakończyła się fiaskiem i śmiercią ponad 15 tysięcy alianckich żołnierzy. Winą za katastrofę brytyjskie dowództwo obarczyło gen. Stanisława Sosabowskiego, dowódcę 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

Przywracanie pamięci

23 września odbędzie się odsłonięcie popiersia generała Sosabowskiego niedaleko pomnika I Dywizji Pancernej gen. Maczka w Warszawie. Tego dnia Telewizja Polska pokaże film dokumentalny "Honor generała" w reżyserii Joanny Pieciukiewicz.

Bartłomiej Makowski

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Stanisław Sosabowski - rehabilitacja po latach

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2016 06:04
Stworzył elitarną jednostkę powietrzno-desantową - pierwszą w historii Wojska Polskiego. Po wojnie, odarty z honoru, pracował w Anglii jako zwykły robotnik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Market Garden" – największa akcja powietrzno-lądowa II wojny światowej

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2017 06:04
– Operacja desantowa pod Arnhem  miała za zadanie przyspieszyć klęskę Niemiec już do końca grudnia 1944 roku. W tym celu, w Holandii zrzucono 30 tysięcy żołnierzy amerykańskich i brytyjskich – słyszymy w audycji Jacka Stawiskiego z 1994 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marek Święcicki – korespondent spod Arnhem

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2019 05:00
20 lat temu zmarł Marek Święcicki, dziennikarz, korespondent wojenny, autor reportaży wojennych z operacji "Market-Garden" i spod Bolonii, działacz polonijny i wieloletni radiowiec.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kwiaty dla bohatera. Gen. Sosabowski uczczony

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2017 17:41
Holendrzy upamiętnili polskiego wojskowego nazywając jego imieniem odmianę tulipana hodowanego od ćwierć wieku.
rozwiń zwiń