X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Alina Pienkowska - bezpieka nie była jej straszna

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2018 07:00
- My do końca nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, co wydarzyło się w stoczni - mówiła Pienkowska w wywiadzie, w niespełna dwa tygodnie po podpisaniu Porozumień Sierpniowych.
Alina Pienkowska, PAP
Alina Pienkowska, PAPFoto: Adam Urbanek

Niepozorna pielęgniarka, która uratowała strajk w Stoczni Gdańskiej. Gdyby żyła, dziś skończyłaby 66 lat.

 - Brałam udział w rozmowach z wicepremierem Jagielskim. Byłam w Prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego - wspominała wydarzenia z sierpnia 1980 r. - Musieliśmy zajmować się sprawami czysto organizacyjnymi i jednocześnie ustalaliśmy listę postulatów. To stanowiło wielką trudność, np. postulat dotyczący służby zdrowia ja pisałam na sali, gdzie było ok. 3 tys. ludzi, nie było wentylacji, hałas, stukot maszyn. Warunki były straszne, ale atmosfera była niezwykła, entuzjazm, optymizm i ta wiara ludzi, że uda się coś zmienić.

Miała wtedy 29 lat. Pracowała jako pielęgniarka w przychodni zdrowia przy Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Ten wyjątkowy wywiad z Aliną Pienkowską przeprowadził 12 września 1980 roku Andrzej Iłowski.

ROZMOWĘ Z ALINĄ PIENKOWSKĄ ZNAJDZIESZ W SERWISIE SIERPIEŃ 1980

Alina Pienkowska urodziła się 12 stycznia 1952 roku w Gdańsku. - Alina była zaprzeczeniem twardej rewolucjonistki - to była drobna, szczupła i ładna dziewczyna, dbająca o swój wygląd. Miała dużo kobiecego wdzięku. Umiała przemawiać w łagodny sposób - powiedziała PAP działaczka Solidarności z lat 1980-81 Joanna Duda-Gwiazda. Jak dodała, "uroczy był w niej kontrast". - Bo z jednej strony bała się wiewiórki, a z drugiej strony była nieustraszona i odporna psychicznie w kontaktach z bezpieką - podkreśliła Duda-Gwiazda.

Uratować strajk

Alina Pienkowska była jedną z czołowych postaci historycznego strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. Przekazała do Radia Wolna Europa postulaty strajkujących stoczniowców. Kiedy po trzech dniach 16 sierpnia kierowany przez Lecha Wałęsę strajk został zakończony, grupa kobiet, wśród nich Pienkowska, usiłowała powstrzymać ludzi przed wyjściem ze stoczni. W tym czasie strajkowało już bowiem wiele zakładów w Trójmieście. Dla ich pracowników koniec strajku w Stoczni Gdańskiej mógł oznaczać represje. Jak wspominał w sierpniu 2005 r. w wywiadzie dla PAP organizator strajku w Stoczni Gdańskiej Bogdan Borusewicz (późniejszy mąż Aliny Pienkowskiej) na salę BHP Stoczni Gdańskiej wpadła Henryka Krzywonos, tramwajarka ze strajkującego już Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Gdańsku i zaczęła krzyczeć do Wałęsy: "Zdradziłeś nas, wyduszą nas teraz jak pluskwy".

Brama nr 3

- Wałęsa zapytał mnie wówczas, co robić. Odpowiedziałem mu szczerze, że nie wiem, bo ludzie już przecież masowo zaczęli wychodzić ze stoczni i pozostała tylko garstka z komitetu strajkowego. Nie miałem złudzeń, że to się nie da odwrócić i może trzeba będzie przenieść się do Gdyni i tam podtrzymywać strajk. Wtedy trzy kobiety, Alina Pienkowska, Ewa Osowska i Anna Walentynowicz krzyknęły, że one pobiegną do bram i spróbują zatrzymać ludzi. Alina trafiła na bramę nr 3 i tam zaczęła przemawiać. Brama na jej polecenie została zamknięta. Wśród osób, które powstrzymała przed wyjściem, był jej ojciec. Ktoś zawołał do niego: - Twoja córka przemawia na beczce - powiedział Borusewicz.

Zawód pielęgniarka

Pienkowska z wykształcenia była pielęgniarką. - Ten zawód uwiarygodniał mnie w wielu różnych środowiskach. Nigdy nie udawałam, że jestem mądrzejsza niż jestem. Często mówiłam: ja się na tym kompletnie nie znam - zaznaczała w artykule opublikowanym w 2002 r. przez magazyn "Służba Zdrowia".

Pracę rozpoczęła w 1974 r. w Przemysłowym ZOZ przy Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Cztery lata później zaangażowała się w działalność założonych w Gdańsku Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, współtworząc pismo tej organizacji "Robotnik Wybrzeża". To wtedy właśnie poznała swojego drugiego męża - Bogdana Borusewicza.
-To było latem 1978. Przyszła do mnie dziewczyna, która wyglądała na uczennicę, no nie, pomyślałem, niedługo przedszkolaki będą chciały czytać "Robotnika" - opowiedział  Borusewicz w artykule "Dziennika Bałtyckiego" z października 2007 r.

Pod koniec 1978 r. w związku z działalnością w WZZ Pienkowska została przeniesiona do przychodni przy Zakładach Okrętowych Urządzeń Elektrycznych i Automatyki Elmor. Wiosną następnego roku dzięki decyzji Sądu Pracy wróciła do stoczniowego ZOZ.

Postulaty strajkowe

Podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r. Alina Pienkowska wraz z lekarką Barbarą Przedwojską przygotowała treść 16. postulatu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego dotyczącego służby zdrowia. Postulat, do którego sporządziły 30 załączników, brzmiał: "Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni opiekę medyczną osobom pracującym".

Kiedy 31 sierpnia 1980 r. zakończył się strajk w Stoczni Gdańskiej wiceprzewodniczący MKS Bogdan Lis wraz z Aliną Pienkowską wykonali ksero porozumienia podpisanego przez robotników i delegację rządową. Skopiowali ten dokument, kiedy trwały jeszcze przemówienia Lecha Wałęsy i wicepremiera Mieczysława Jagielskiego. Tekst Porozumień Sierpniowych oboje ukryli następnie u znajomych Lisa, mieszkających w jednym z przystoczniowych bloków.

Stan wojenny

Po strajku Pienkowska została przewodniczącą komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" w przystoczniowej przychodni, a jeszcze jesienią 1980 r. stanęła na czele Krajowej Sekcji Służby Zdrowia związku. 13 grudnia 1981 r. po wprowadzeniu stanu wojennego została internowana, najpierw w Strzebielinku, areszcie w Gdańsku, a następnie Bydgoszczy-Fordonie i Gołdapi. Wyszła na wolność w lipcu 1982 r.

W grudniu 1984 r. Pienkowska wyszła za mąż za Borusewicza. Ślubu udzielił im proboszcz Bazyliki Mariackiej w Gdańsku ks. Stanisław Bogdanowicz w mieszkaniu swojego brata.

Po wyjściu z internowania organizowała mieszkania dla działaczy podziemia antykomunistycznego, była współorganizatorką Fundacji Społecznej Solidarności. Od grudnia 1986 r. zasiadała w Komisji Interwencji i Praworządności "S", kierowanej przez Zofię i Zbigniewa Romaszewskich. W maju i sierpniu 1988 r. była zaangażowana w strajki w Stoczni Gdańskiej. W 1989 r. odmówiła udziału w obradach Okrągłego Stołu. Do 1991 r. była członkiem władz gdańskiej Solidarności.

W wolnej Polsce

W latach 1991-1993 Pienkowska zasiadała w Senacie z listy Solidarności. Była też radną miasta Gdańska (1998-2002) jako członek Unii Wolności, wcześniej w 1993 r. wstąpiła do Unii Demokratycznej. W 2000 r. wraz z innymi sygnatariuszami Porozumień Sierpniowych została honorowym obywatelem Gdańska.

Alina Pienkowska zmarła 17 października 2002 r. w Gdańsku na chorobę nowotworową.

Pośmiertnie została odznaczona przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Pienkowskiej został poświęcony film dokumentalny "Historia pewnego życia" (2003) w reżyserii Andrzeja Titkowa.

Czytaj także

Strajk zakończył się niesamowitym sukcesem

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2010 08:15
Nie popełniliśmy żadnego błędu podczas 17 dni strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku i dzięki temu ten strajk został wygrany. A potem Polska się zmieniła.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Solidarność jest niezbędna

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2011 00:00
"Solidarność świata. Globalizacja i solidarność a nauczanie Jana Pawła II" - pod takim tytułem odbyła się konferencja z udziałem polityków, naukowców i duchownych.
rozwiń zwiń