Historia

Eugeniusz Kwiatkowski przez całe życie chciał zmieniać Polskę

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2017 00:45
- Nieraz myślałem sobie, czego to nie można by dokonać w Polsce z takimi zespołami ludzi, jakich spotkałem w Gdyni, Mościcach albo w Stalowej Woli - pisał Eugeniusz Kwiatkowski, wielki wizjoner II RP.
Audio
  • Sylwetka Eugeniusza Kwiatkowskiego, wicepremiera, ministra skarbu, przemysłu i handlu II Rzeczypospolitej. Aud. Sławomira Szofa z cyklu "Postacie XX wieku" (2003)
Gdynia, 1947.08-02. Otwarcie Międzynarodowych Targów Gdańskich. Nz. m.in. pełnomocnik rządu ds. odbudowy Wybrzeża Eugeniusz Kwiatkowski (w kapeluszu).
Gdynia, 1947.08-02. Otwarcie Międzynarodowych Targów Gdańskich. Nz. m.in. pełnomocnik rządu ds. odbudowy Wybrzeża Eugeniusz Kwiatkowski (w kapeluszu). Foto: PAP

30 grudnia 1888 urodził się Eugeniusz Kwiatkowski, polski ekonomista, polityk, minister przemysłu i handlu, wicepremier, minister skarbu.

Był jednym z współtwórców budowy portu i miasta w Gdyni. To z jego inicjatywy powstał Centralny Ośrodek Przemysłowy. Eugeniusz Kwiatkowski w znacznym stopniu przyczynił się też do powstania Stalowej Woli, wniósł wielki wkład w rozwój polskiego przemysłu chemicznego: zakładów azotowych w Chorzowie i Tarnowie.

Na fali entuzjazmu

- Trzeba było nakładu wielkich wysiłków finansowych i rozumowych, by przekreślić fakt istnienia trzech dzielnic zaborczych. Prawie każdy obywatel zdawał sobie sprawę, że w tych warunkach Polska egzystować nie może. Polityka rozbudowy Gdyni przy współudziale i pomocy całego społeczeństwa stworzyła pewien przełom w tej sytuacji - słyszymy w archiwalnym, radiowym wystąpieniu Eugeniusza Kwiatkowskiego.

Jego wypowiedź przytoczył Sławomir Szof w audycji z cyklu "Postacie XX wieku". Gościem programu nadanego w 2003 r. był publicysta, Stefan Bratkowski. - Polscy inżynierowie projektowali port w Gdyni jeszcze przed I wojną światową - mówił. - Już wtedy myślało się nie tylko o niepodległości, ale o przyszłej Polsce na morzu. Zdaniem gościa audycji, Eugeniusz Kwiatkowski był jednym z najwybitniejszych Polaków w historii naszego kraju.

Inżynier z wykształcenia

Eugeniusz Kwiatkowski urodził się w 30 grudnia 1888 w rodzinie ziemiańsko-inteligenckiej w Galicji Wschodniej. Ukończył studia na Politechnice Lwowskiej. Wstąpił do Legionów Józefa Piłsudskiego. Był bliskim przyjacielem swego wykładowcy z uczelni - Ignacego Mościckiego. Po zakończeniu I wojny światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku aktywnie włączył się w przyłączenie do naszych ziem Górnego Śląska.

- To był inżynier i doskonale wiedział, co to znaczy Górny Śląsk - powiedział Stefan Bratkowski. - Z tym, że jego zainteresowania koncentrowały się na samym przemyśle. Kiedy trafili razem z Ignacym Mościckim do Zakładów Azotowych w Chorzowie, to po odejściu całej tamtejszej, niemieckiej kadry, oni dwaj tę skomplikowaną technologię uruchomili w ciągu miesiąca od przejęcia zakładów.

Wielka Polska

W tamtych czasach myślenie o przemysłowym rozwoju Polski było bardzo trudne. W kraju, zniszczonym wojną, po ponad 120 latach zaborów brakowało środków finansowych na przedsięwzięcia, o których marzył Kwiatkowski. Jednak się udało.

"Wspaniałym, zwycięskim kraulem rzuciła się Polska w słone fale Bałtyku" – pisała z emfazą przedwojenna prasa o Gdyni. I nie bez powodu, gdyż w ciągu zaledwie 10 lat powstało miasto i port porównywane wówczas do Amsterdamu, Bremy czy Genui.

Rząd
Rząd Józefa Piłsudskiego, 2.10.1926. Od lewej: min.rolnictwa Karol Niezabitowski, min. robót publicznych Jędrzej Moraczewski, min. komunikacji Paweł Romocki, min. przemysłu i handlu Eugeniusz Kwiatkowski, min. skarbu Gabriel Czechowicz, min. pracy Stanisław Jurkiewicz, min. reform rolnych Witold Staniewicz, min. spraw wewn. Felicjan Sławoj Składkowski, min. sprawiedliwości Aleksander Meysztowicz. Wikimedia Commons/dp. Źr.: Kazimierz Świtalski "Diariusz", Warszawa 1992. Repr. zdj. z pisma "Światowid",1926.

Stefan Bratkowskim uważał, że Kwiatkowski był "fighterem, menedżerem pełną gębą i człowiekiem z ogromną fantazją".

- Od przecięcia pierwszego drzewka na placu budowy w Stalowej Woli do uruchomienia wielkiego pieca upłynęło 11 miesięcy, a po 12 miesiącach z zakładów w Stalowej Woli wychodziły już działka przeciwlotnicze klasy światowej - komentował gość audycji.

Gdynia.
Gdynia. Skwer Kościuszki. Basen jachtowy i plaża miejska. Wikimedia Commons/cc. Fot.: Jack11 Poland

W Polsce Ludowej

Po wybuchu II wojny światowej Kwiatkowski został internowany w Rumunii. Zgłosił swój akces do rządu utworzonego przez gen. Władysława Sikorskiego w Paryżu, ale tę propozycję odrzucono. Przyjął natomiast propozycję wejścia do Rządu Jedności Narodowej. - Borejsza pojechał do niego do Rumunii, przedstawił mu sytuację - mówił Bratkowski. - Wrócił, został delegatem rządu ds. Wybrzeża. I znów zabrał się za odbudowę i rozbudowę Gdyni.

W roku 1948 został odsunięty na margines. Zajął się pracą naukową z dziedziny chemii, ekonomii i historii. Przez wiele lat był szykanowany przez władze PRL. Zamieszkał w Krakowie, gdzie zmarł 22 sierpnia 1974. Jest pochowany na Cmentarzu Rakowickim.

bs

Zobacz także

Czytaj także

Nowa Huta miała być miastem bez krzyża

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2015 07:00
- Kiedy w pobliżu Krakowa budowana była Nowa Huta, może nie uświadamiano sobie, że powstaje ona przy krzyżu, przy tej relikwii, którą wraz z prastarym opactwem cysterskim odziedziczyliśmy po czasach piastowskich - mówił Jan Paweł II w 1979 r.
rozwiń zwiń

Czytaj także

22 lipca 1944 – prawda o kłamstwie władzy ludowej

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2017 06:10
- Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego to świadectwo epoki, świadectwo przejmowania władzy państwowej w Polsce przez siły zależne od Związku Radzieckiego - powiedział historyk, prof. Wojciech Roszkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gdynia - chluba II Rzeczpospolitej

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2017 06:04
Budowano ją z rozmachem, w nowoczesnym jak na ówczesne czasy stylu. Gdynia uchodziła przed wojną za polskie eldorado.
rozwiń zwiń