Historia

Bitwa o Okinawę - krwawa cena zwycięstwa

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2023 05:35
– Okinawa była piekłem. To potwierdzają wszyscy amerykańscy weterani bitwy – mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz na antenie Polskiego Radia w 2005 roku. Ciężki opór, na jaki trafili Amerykanie skłonił ich do zrezygnowania z planów inwazji na Japonię. Półtora miesiąca później bomby atomowe spadły na Hiroszimę i Nagasaki.
Dwóch marines z 1. Dywizji w trakcie bitwy o Okinawę, maj 1945
Dwóch marines z 1. Dywizji w trakcie bitwy o Okinawę, maj 1945Foto: Wikimedia Commons/domena publiczna

21 czerwca 1945 roku amerykańskie wojska zdobyły Okinawę.

Zaskakująco spokojne lądowanie

Amerykanie rozpoczęli inwazję na wyspę 1 kwietnia 1945 roku. Operacja desantowa kryła się pod przewrotną nazwą "Dnia miłości".

Dowództwo spodziewało się zaciętego oporu Japończyków i wysokich strat, tak jak na innych wyspach okupowanych przez wroga. Tymczasem desant przebiegł nadzwyczaj spokojnie, niemalże bez jednego wystrzału. Amerykanie w ciągu kilku dni zaczęli posuwać się w głąb lądu. Nie wiedzieli, że prawdziwe piekło miało dopiero nadejść.

Japończycy skupili większość swoich jednostek w południowej części Okinawy. Opierali się na trzech silnie ufortyfikowanych liniach obrony wzdłuż wzgórz przecinających wyspę. Japońscy żołnierze zajmowali pozycje w jamach i podziemnych labiryntach wydrążonych we wnętrzu wzniesień.

Wojna pozycyjna

Amerykanie po raz pierwszy natknęli się na pozycje wroga kilka dni po desancie. Pierwszą linię obrony udało się przełamać, przy dużych stratach, do końca kwietnia. Najbardziej zacięty opór Japończycy stawili na drugiej linii umocnień – Shuri, nazwanej tak od znajdującego się w jej centralnym punkcie zamku.


Posłuchaj
02:49 koniec wojny i narodziny pokoju (odc_ 13)___303_05_iv_tr_0-0_9909041c27e4004[00].mp3 – Cena zwycięstwa na Okinawie była niezwykle wysoka – mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz w audycji Andrzeja Sowy z cyklu "Koniec wojny i narodziny pokoju" (PR, 25.05.2005)

 

– Wyspa zmieniła się w pobojowisko i jeden wielki krater, rozstrzeliwana z dział artylerii okrętowej najcięższych kalibrów i równana bombardowaniami dywanowymi – mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz w audycji Andrzeja Sowy z cyklu "Koniec wojny i narodziny pokoju".

Bitwa o Okinawę szybko przybrała pozycyjny charakter, znany z I wojny światowej. Amerykanie wielokrotnie próbowali sforsować japońskie umocnienia, a Japończycy pod osłoną nocy wyprowadzali kontrataki.

– Każdy metr wyspy był najeżony pułapkami i minami. Każdy metr okupiono krwią żołnierzy. Cena zwycięstwa na Okinawie była niezwykle wysoka – powiedział prof. Paweł Wieczorkiewicz w audycji Polskiego Radia z 2005 roku.

Marines z 6. Dywizji w trakcie wysadzania japońskich podziemnych umocnień. Wikimedia Commons/dp Marines z 6. Dywizji w trakcie wysadzania japońskich podziemnych umocnień. Wikimedia Commons/dp

Fanatyzm obrońców wyspy

Okinawa w przeciwieństwie do innych wysp, na których Amerykanie do tej pory walczyli, była gęsto zaludniona przez ludność spokrewnioną z Japończykami. Mieszkańcy zostali zindoktrynowani i z przerażeniem oczekiwali amerykańskich żołnierzy. Japończycy wmówili im, że Amerykanie uwielbiają torturować cywilów oraz częstować dzieci zatrutymi słodyczami.

W efekcie wielu mieszkańców wyspy popełniało zbiorowe samobójstwa, aby uniknąć pojmania przez Amerykanów. Również żołnierze byli ślepo wierni cesarzowi i nie zamierzali się poddać wrogowi.

– Japończycy wykazywali całkowity fanatyzm. Gdy Amerykanie zbliżali się do ich stanowisk i nie było już szans obrony, rzucali się do samobójczych ataków banzai. Wysadzali się w powietrze, byle nie oddać się do niewoli – tłumaczył prof. Paweł Wieczorkiewicz.

Najbardziej krwawa bitwa na Pacyfiku

Ostatecznie Amerykanie zdołali przełamać wszystkie linie obrony Japończyków i do 21 czerwca 1945 roku zajęli całą wyspę. Słodycz zwycięstwa została przysłonięta ciężkimi stratami oraz śmiercią amerykańskiego dowódcy, generała Simona Bolivara Bucknera, który zginął 18 czerwca po wybuchu pocisku artyleryjskiego.

– Dziesiątki tysięcy żołnierzy zginęło. Co najmniej 40 tysięcy żołnierzy japońskich, z cywilami to liczba przynajmniej dwukrotnie albo trzykrotnie większa. Zginęło kilkanaście tysięcy Amerykanów, nie licząc okaleczonych i rannych – mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz w audycji Polskiego Radia z 2005 roku.

Okinawa miała być jedną z baz wypadowych do planowanego lądowania w Japonii oraz ogromnym lotniskiem dla bombowców wykonujących naloty dywanowe na japońskie miasta.

Amerykanie spodziewali się ogromnych strat podczas walk na Wyspach Japońskich. Obliczali, że może zginąć nawet milion ich żołnierzy. Straty wśród samych Japończyków byłyby ogromne – w przypadku inwazji na Japonię każdy cywil zostałby wysłany do walki. Przerażony tą wizją prezydent Harry Truman zdecydował się wymusić kapitulację wroga użyciem nowej śmiercionośnej broni – bomby atomowej.

sa

Czytaj także

Pancernik Yamato. Gigant ze stali

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2024 05:38
Pancernik Yamato był najpotężniejszym w historii pancernikiem i największym okrętem wojennym jeszcze wiele lat po II wojnie światowej. Prymat pod względem wyporności odebrały mu dopiero współczesne amerykańskie lotniskowce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bitwa o Midway - burza nad Pacyfikiem

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2024 05:35
5 czerwca 1942 roku po utracie czterech lotniskowców admirał Yamamoto nakazał odwrót spod Midway. Dwa dni później - 7 czerwca - klęska Japończyków dokonała się. Wygrana przez Amerykanów bitwa stała się punktem zwrotnym II wojny światowej na Pacyfiku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Guadalcanal – okrutny bój

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2018 06:02
- Mała, bagnista, malaryczna i pokryta dżunglą wyspa. Na niej betonowy pas, na którym ledwo mogły lądować samoloty. To miejsce stało się terenem być może najważniejszych walk na Pacyfiku – mówił na antenie PR prof. Paweł Wieczorkiewicz.
rozwiń zwiń