Jak podkreśla Jakub Wiech, ekspert ds. energetyki w redakcji Energetyka 24, w 2026 roku istnieje realna szansa na wprowadzenie zmian regulacyjnych, które umożliwią rozwój OZE w Polsce. – Trzeba wyprostować pewne regulacyjne zaszłości, na przykład ustawę wiatrakową, która obecnie bardzo ogranicza rozwój lądowych farm wiatrowych. Równocześnie konieczne jest rozwiązanie kwestii bilansowania systemu w kontekście rosnącej roli fotowoltaiki – mówi Wiech.
Ekspert wskazuje, że odpowiedzią na wyzwania związane z niestabilnością produkcji energii ze źródeł odnawialnych mogą być nowoczesne magazyny energii, elastyczność sieci i systemy DSR. Kluczowa będzie także szersza, holistyczna integracja polskiego systemu elektroenergetycznego, który w najbliższych latach przejdzie znaczącą transformację.
Pierwsze sukcesy w tym zakresie już są widoczne. W przedostatnim dniu 2025 roku polskie sieci elektroenergetyczne ogłosiły gotowość do odbioru mocy z morskich farm wiatrowych, co stanowi ważny krok w kierunku rozbudowy infrastruktury przesyłowej i przygotowania systemu na napływ nowoczesnych technologii OZE.
Jednym z największych wyzwań dla odbiorców indywidualnych pozostaje magazynowanie nadwyżek energii, zwłaszcza z fotowoltaiki. Jak podkreśla Wiech, rozwój technologii magazynów energii – od przydomowych, przez tzw. „balkonowe”, aż po integrację z samochodami elektrycznymi – może wkrótce znacząco zmienić krajobraz energetyczny.
– Samochody elektryczne mogą stać się mobilnymi magazynami energii w technologii Vehicle to Home. Średnia bateria ma od 50 do 70 kWh, a w domach jednorodzinnych roczne zużycie energii wynosi od 3 do 5 tys. kWh. Taki samochód może więc przez kilka dni służyć jako podstawowe źródło energii, pozwalając np. reagować na dynamiczne ceny prądu lub przerwy w dostawach w okresach zimowych – tłumaczy ekspert.
Dynamiczny rozwój chińskiej produkcji paneli fotowoltaicznych i turbin wiatrowych niesie zarówno szanse, jak i ryzyka dla Polski i Europy. – „Z jednej strony spadają ceny OZE dzięki inwestycjom chińskich firm i państwa. Z drugiej strony rośnie ryzyko geopolityczne, bo Chiny umacniają swoją pozycję w globalnych łańcuchach dostaw i coraz częściej wykorzystują ją jako środek nacisku politycznego” – zauważa Wiech.
Ekspert widzi wyraźny potencjał w dalszym rozwoju OZE, które mogą nie tylko obniżyć emisyjność gospodarki, ale też przeformatować geopolityczne zależności związane z paliwami kopalnymi. Jednocześnie podkreśla, że największym zagrożeniem pozostają czynniki nieprzewidywalne – od globalnych kryzysów po nagłe wstrząsy polityczne.
Jakub Wiech podsumowuje: – Rok 2026 może przynieść realne przełomy w regulacjach i infrastrukturze OZE w Polsce. Kluczowe jest dalsze wspieranie magazynów energii, integracja systemu elektroenergetycznego i przygotowanie się na nieprzewidywalne wydarzenia, które zawsze mogą wpłynąć na stabilność energetyczną kraju.
pż