Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził przeprowadzenie serii ataków na cele znajdujące się w głębi Rosji. Jak przekazał, ukraińskie „sankcje dalekiego zasięgu” zadziałały w trzech kierunkach na terytorium przeciwnika, a także na okupowanych ziemiach Ukrainy i na morzu.
Według ukraińskiego przywódcy trafiono dwa duże obiekty logistyczne w obwodach moskiewskim i tambowskim, położone ponad 500 i około 700 kilometrów od linii frontu. Zełenski oświadczył, że Rosja wykorzystywała je do zaopatrywania swojej produkcji dronów i sprzętu nawigacyjnego w komponenty objęte międzynarodowymi sankcjami. Zaatakowany został również obiekt naftowy.
Prezydent Ukrainy zaznaczył, że działania były odpowiedzią na rosyjskie ataki na ukraińskie miasta, społeczności i infrastrukturę cywilną. Podziękował żołnierzom Sił Systemów Bezzałogowych, Sił Operacji Specjalnych, Sił Zbrojnych Ukrainy, Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz ukraińskiego wywiadu wojskowego.
Ofiary ataków w Rosji
Rosyjskie władze podały, że jednym z trafionych obiektów było centrum logistyczne firmy Wildberries w Kotowsku w obwodzie tambowskim. Siedmiu pracowników nocnej zmiany miało zginąć na miejscu, a 25 osób zostało rannych. Stan części poszkodowanych określano jako ciężki lub krytyczny.
Kolejny magazyn tej samej firmy został zaatakowany w Elektrostali, około 50 kilometrów na wschód od Moskwy. Według władz obwodu moskiewskiego rannych zostało tam co najmniej 24 pracowników. W Nogińsku szczątki bezzałogowca wywołały natomiast pożar w bazie paliwowej. Z pobliskiego szpitala położniczego ewakuowano pacjentki i personel.
Według najnowszego zestawienia Associated Press w atakach na rosyjskie regiony zginęło łącznie co najmniej osiem osób, a ponad 60 zostało rannych. Rosyjskie ministerstwo obrony utrzymuje, że nad Rosją, okupowanym Krymem oraz Morzami Czarnym i Azowskim przechwycono 379 ukraińskich dronów. Informacji podawanych przez walczące strony nie można niezależnie zweryfikować.
00:31 W rejonie Moskwy płoną magazyny z paliwem i centrum logistyczne.mp3 Pożary magazynu paliw i centrum logistycznego w rejonie Moskwy oraz bilans ataków przeprowadzonych w kilku regionach Rosji. IAR/Maciej Jastrzębski/w Siekaj
Ukraińska operacja przeciwko rosyjskiej żegludze
Zełenski poinformował również o uderzeniach w cele znajdujące się na wodach Morza Azowskiego i Morza Czarnego oraz na okupowanym Krymie. Operacje na morzu prowadzą przede wszystkim ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych dowodzone przez Roberta „Madiara” Browdiego.
Browdi przekazał, że od 6 do 18 lipca, w ramach operacji o kryptonimie „MoŁoCzKa”, ukraińskie bezzałogowce zaatakowały 172 rosyjskie jednostki pływające. Według niego 118 znajdowało się na Morzu Azowskim, a 54 na Morzu Czarnym.
Tylko w nocy z 17 na 18 lipca Ukraińcy mieli uderzyć w 13 jednostek: osiem statków do przewozu ładunków suchych, tankowiec, gazowiec, holownik i dwa żurawie pływające. Browdi zapewnił, że celem operacji jest zatrzymanie transportu ropy, paliw i innych ładunków przewożonych z pominięciem sankcji. Informacje o liczbie i skali uszkodzeń pochodzą ze strony ukraińskiej i nie zostały niezależnie potwierdzone.
Ukraiński dowódca twierdzi, że rosyjska armia została zmuszona do przerzucenia z linii frontu nawet 200 załóg systemów dronowych z jednostki Rubikon. Mają one chronić statki wykorzystywane przez Rosję na Morzach Czarnym i Azowskim. Do ochrony żeglugi skierowano również – według Browdiego – środki 51. dywizji obrony powietrznej i pułku przeciwlotniczego Floty Czarnomorskiej. Rosjanie mają wykorzystywać drony przechwytujące, przenośne zestawy przeciwlotnicze i karabiny maszynowe.
Rubikon jest uznawany za jeden z najskuteczniejszych rosyjskich ośrodków zajmujących się opracowywaniem sposobów bojowego wykorzystania dronów i szkoleniem operatorów. Jeżeli informacje o przerzuceniu jego personelu się potwierdzą, oznaczałoby to, że ukraińskie ataki na morzu zaczęły wpływać na rozmieszczenie rosyjskich sił także na froncie lądowym.
Rosjanie zaatakowali zagraniczny statek
Równocześnie Rosja kontynuuje uderzenia w ukraińskie porty nad Morzem Czarnym. W rejonie Odessy zaatakowany został masowiec „Venturo”, płynący pod banderą Antigui i Barbudy. Uszkodzona jednostka straciła możliwość samodzielnego poruszania się.
W wyniku ataku zginęła jedna osoba. Pomimo trwającego zagrożenia kutry ukraińskiej marynarki wojennej dotarły do statku i ewakuowały na brzeg 17 członków załogi – obywateli Filipin. Ukraińska marynarka poinformowała, że operację ratunkową przeprowadzono podczas kolejnych rosyjskich ostrzałów regionu.
Rosjanie zaatakowali również infrastrukturę portową w obwodzie odeskim. Trzy osoby zostały ranne. Uszkodzone zostały budynki, magazyny i zbiorniki. Rosyjskie uderzenia na porty nad Morzem Czarnym nasiliły się w ostatnich dniach. Atakowane są terminale przeładunkowe, magazyny zbożowe oraz zagraniczne statki cywilne.
Zabici w obwodach donieckim i chersońskim
Sześć osób zginęło, a 26 zostało rannych także w rosyjskich atakach na obwody doniecki i chersoński. W obwodzie donieckim dwie osoby poniosły śmierć w Iwerskiem, a jedna w Semeniwce. Osiem osób zostało rannych.
W obwodzie chersońskim zginęło troje cywilów, a 18 osób zostało rannych. Według regionalnych administracji wojskowych Rosjanie ostrzeliwali infrastrukturę krytyczną i cywilną oraz dzielnice mieszkaniowe. Uszkodzone zostały budynki wielorodzinne, domy, samochody i infrastruktura telekomunikacyjna.
Polska poza Koalicją Antybalistyczną
Eskalacja ataków rakietowych i dronowych jest jednym z powodów utworzenia nowej europejskiej Koalicji Antybalistycznej. Porozumienie zostało zawarte 13 lipca w Paryżu przez Ukrainę oraz dziewięć państw europejskich: Danię, Francję, Niemcy, Włochy, Holandię, Norwegię, Hiszpanię, Szwecję i Wielką Brytanię.
Państwa te chcą wspólnie rozwijać europejskie zdolności zwalczania pocisków balistycznych. Flagowym projektem koalicji ma być program FREYJA, wykorzystujący ukraińskie doświadczenia wojenne oraz możliwości europejskiego przemysłu obronnego. Polska nie znalazła się wśród sygnatariuszy deklaracji.
Krzysztof Jaworski z Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego ocenił na antenie Polskiego Radia 24, że polski rząd powinien w przyszłości rozważyć przyłączenie się do nowego formatu współpracy.
00:24 PR24- eksperci o Koalicji Antybalistycznej- warto się do niej wlączyć.mp3 Krzysztof Jaworski, Instytut Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. IAR/Drążkiewicz/w Wałecka
Analityk bezpieczeństwa Tomasz Badowski zwrócił uwagę, że Polska już od wielu lat rozwija własne zdolności obrony powietrznej i przeciwrakietowej, między innymi poprzez programy Wisła, Narew i Pilica. Jego zdaniem nie powinno to jednak zamykać Polsce drogi do uczestnictwa w międzynarodowej inicjatywie.
00:22 Tomasz Badowski.mp3 Tomasz Badowski, analityk bezpieczeństwa. IAR/Drążkiewicz/w Wałecka
PAP/IAR/Reuters/AP/Ukrinform/Interfax-Ukraina/Ukraińska Prawda/President.gov.ua/PR24, bs