Historyczne zwycięstwo AfD
Dotkliwą porażkę poniosła CDU kanclerza Friedricha Merza. Ugrupowanie uzyskało 18,5 proc. głosów, wobec 37,1 proc. przed pięcioma laty. Nie wiadomo jednak, czy AfD będzie mogła przejąć władzę. Większość partii wyklucza koalicję z ugrupowaniem, co oznacza, że AfD prawdopodobnie potrzebowałaby samodzielnej większości mandatów, aby utworzyć rząd.
Współprzewodnicząca AfD Alice Weidel oceniła, że po wyborach w Saksonii-Anhalt jej partia ma jasny mandat rządowy i będzie prowadzić rozmowy z innymi ugrupowaniami. Polityk skrajnie prawicowej partii Ulrich Siegmund również zdawał się być otwarty na współpracę.
- Wyciągamy pomocną dłoń do wszystkich sił demokratycznych, które chcą prowadzić lepszą politykę - powiedział po ogłoszeniu wyników exit poll. Dodał jednak, że tematy takie jak migracja i bezpieczeństwo wewnętrzne nie podlegają negocjacjom.
Skrajna prawica chce współpracy
Wyniki exit poll sugerują wyraźną wygraną AfD, która osiągnęła wynik 44,5 proc. Drugą CDU poparło 19 proc. wyborców. Lewica, SPD i Zieloni - w zależności od sondażu - zanotowały wyniki zbliżone do 10 proc., a skrajnie lewicową partię BSW wskazało 5 proc. głosujących.
Konkurenci AfD odrzucają współpracę ze skrajnie prawicową partią. Liderzy ugrupowań wskazują, że wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt napawają strachem wiele osób. Przyznają przy tym, że wynik w kraju związkowym jest mocnym sygnałem dla rządu federalnego.
- Wynik ten skłania do refleksji nad polityką rządu federalnego - powiedział w rozmowie z publiczną stacją ZDF współprzewodniczący centrolewicowej partii SPD i wicekanclerz rządzącej koalicji Lars Klingbeil. Dodał przy tym, że wyborcy mogą być spokojni, ponieważ władze federalne zamierzają wyciągnąć wnioski z wyniku wyborczego.
Polskie Radio/ho