X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Redakcja Polska

Pułk Azow nie składa broni. Bohaterska obrona ostatniego przyczółku wolności w Mariupolu

03.05.2022 11:00
Rosjanie rozpoczęli szturm zakładów Azowstal w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Znajduje się tam kilka tysięcy ukraińskich żołnierzy. W piwnicach fabryki nadal chronią się też cywile. W udostępnionym nagraniu wiceszef broniącego zakładów pułku Azow Swiatłosław Pałamar podkreślił wolę walki ukraińskich żołnierzy o ostatni przyczółek miasta. - Mariupol należy do Ukrainy - zaznaczył. 
Rosjanie rozpoczęli szturm zakładów Azowstal w Mariupolu nad Morzem Azowskim
Rosjanie rozpoczęli szturm zakładów Azowstal w Mariupolu nad Morzem AzowskimPAP/CTK/Maca Vojtech Darvik

W zakładach Azowstal broni się pułk ukraińskiej Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej.

O rosyjskim szturmie na fabrykę poinformował wiceszef broniącego zakładów pułku Azow Swiatosław Pałamar. W rozmowie z portalem Ukraińska Prawda Pałamar zaznaczył, że w ostatnich godzinach Rosjanie próbują przełamać obronę Ukraińców i dostać się na terytorium zakładów. Podkreślił, że broniący zrobią wszystko, aby odeprzeć zmasowany atak wroga, ale sytuacja obrońców jest niezwykle trudna. Wiceszef pułku Azow zaapelował jeszcze raz do międzynarodowej społeczności o pomoc w ewakuacji pozostających nadal w fabryce cywilów. - Mariupol należy do Ukrainy - zakończył. 

Szturm Rosjan został poprzedzony intensywnymi nocnymi lotniczymi bombardowaniami fabryki. Bomby spowodowały silny pożar, który było widać w całym mieście. Spod gruzów w jednej z piwnic fabryki wydobyto ciała dwóch kobiet.

Potężny wybuch

Jak relacjonuje na udostępnionym nagraniu jeden z cywilów, który się uratował z bombardowania - o drugiej w nocy nastąpił potężny wybuch. Rannych zostało około 10 osób. Dwie kobiety nie przeżyły.

Ewakuacja cywilów z Azowstali nie jest możliwa z powodu rosyjskich ostrzałów. W ostatnich dniach dzięki czasowemu wstrzymaniu ognia z fabryki ewakuowano około 100 cywilów.

Jak poinformowały ukraińskie władze,  część osób ewakuowanych z oblężonego Mariupola dotarła we wtorek do Zaporoża. Do tego miasta przybyła kolumna transportu prywatnego, na tereny kontrolowane przez siły ukraińskie dojechały także trzy z 14 autobusów ewakuacyjnych.

- Gdzieś podziało się 11 autobusów, które miały jechać w kierunku Zaporoża na kontrolowane (przez siły ukraińskie) tereny naszego państwa, ale zaginęły. (Ewakuowani - przyp. red.) przepadają w ośrodkach filtracyjnych. Niestety oni (tj. żołnierze rosyjscy - przyp. red.) zabierają i wykradają naszych obywateli - powiedział mer Mariupola Wadym Bojczenko.

Ośrodki filtracyjne

Dodał, że w Mariupolu i wokół miasta Rosjanie stworzyli cztery ośrodki, gdzie "filtrują" Ukraińców wyjeżdżających na tereny kontrolowane przez Kijów. - Mieszkańcy czekają miesiąc, a nawet dłużej na tę filtrację. Jeśli jesteś w jakiś sposób związany z organami państwa albo miasta, dostajesz dwa miesiące albo dwa tygodnie więzienia - nie wiem, jak oni to określają. Ci, którzy przeszli przez te więzienia i te tortury, składają zeznania - oznajmił mer.

Bojczenko powiedział, że oczekiwano też przybycia 2 tys. mieszkańców Mariupola z okupowanego Berdiańska, dokąd dostali się oni samodzielnie. Jednakże już od dwóch tygodni czekają oni na ewakuację, bo okupanci ją utrudniają. - Teraz kolumna zmierza w kierunku Zaporoża, ewakuacja wciąż trwa. Oczekujemy, że jednak się odbędzie - oświadczył.

Według niego w Mariupolu pozostało ponad 100 tys. mieszkańców, z czego co najmniej 200 cywilów w broniącym się kombinacie metalurgicznym Azowstal.

By dotrzeć do centrum ewakuacyjnego w Zaporożu, autobusy muszą przejechać setki kilometrów przez terytorium opanowane przez wspieranych przez Rosję separatystów.

IAR/PAP/ho


Z zakładów metalurgicznych Azowstal w Mariupolu ewakuowano ponad 100 cywilów

02.05.2022 10:30
Poinformowały o tym władze Ukrainy. Ewakuacja była możliwa, dzięki trwającemu 2 doby wstrzymaniu ognia. Zapowiedziano też starania o kolejne akcje ratunkowe.

Koniec rozmów pokojowych? Sekretarz RBNiO Ukrainy: z Rosją możemy podpisać tylko jej kapitulację

03.05.2022 07:30
- Z Rosją możemy podpisać tylko jej kapitulację - powiedział na antenie ukraińskiej telewizji sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow.

KE: nie mamy informacji, by jakaś spółka uległa żądaniom Rosji ws. zapłaty za gaz w rublach

03.05.2022 07:15
Komisja Europejska nie ma informacji, by jakaś unijna spółka uległa żądaniom Rosji i zgodziła się płacić za gaz w rublach. Takie stanowisko przedstawiła komisarz do spraw energii Kadri Simson po nadzwyczajnej naradzie ministerialnej w Brukseli. Chodzi o żądania Kremla dotyczące zakładania kont w Gazprombanku, by płacić za błękitne paliwo. Polska i Bułgaria, które w ubiegłym tygodniu odmówiły ich spełnienia, zostały odcięte przez Rosję od dostaw gazu.