Wszystko zaczęło się od córki
Katarzyna Antosz od 20 lat mieszka w Brazylii. Początkowo nie planowała zostać nauczycielką języka polskiego. Jej przygoda z edukacją polonijną zaczęła się bardzo naturalnie – od własnej córki i od osób, które pojawiały się w jej otoczeniu.
Znajome Brazylijki przychodziły do niej z dziećmi, które chciały poznać kilka polskich słów. Z czasem Katarzyna Antosz zaczęła dostrzegać, jak wiele osób w Brazylii ma polskie korzenie.
– Bardzo dużo jest potomków Polaków. Czasami spotkałam kogoś, kto pytał mnie, skąd jestem. Kiedy mówiłam, że z Polski, słyszałam: „Ja mam pradziadka z Polski”, „Mam takie nazwisko” – opowiada.
Wśród polskich nazwisk pojawiały się m.in. Rafalski, Sikorski czy Duda. Dla wielu osób polskie pochodzenie było jednak czymś więcej niż informacją w rodzinnej historii. Budziło ciekawość i potrzebę poznania kraju przodków.
Jednym z takich spotkań było spotkanie z nauczycielem geografii jej córki. Okazało się, że jego babcia była Polką, a on sam pamiętał z dzieciństwa jedno polskie słowo: „kobyłka”.
To właśnie z takich drobnych historii zaczęła powstawać większa opowieść o polskości w Brazylii.
Od domowych spotkań do nauczania języka
Początkowo nie było formalnych lekcji ani rozbudowanych materiałów dydaktycznych. Były książki, elementarze przesyłane przez rodzinę z Polski i przede wszystkim rozmowy.
– Moją pomocą dydaktyczną były książki polskie dla mojego dziecka. Elementarze, które dziadkowie przysyłali mojej córce. To było na początku – wspomina Katarzyna Antosz.
Przełom przyniósł internet. Dzięki mediom społecznościowym zaczęły zgłaszać się osoby zainteresowane nauką polskiego z różnych części Brazylii. Tak pojawili się pierwsi uczniowie uczący się regularnie.
Jednocześnie Katarzyna odkrywała historię polskiej emigracji w regionie Espírito Santo. Szczególne znaczenie miała dla niej miejscowość Águia Branca, związana z polską społecznością określaną jako Polonia Capixaba. To właśnie w górskich miejscowościach tego regionu osiedlali się polscy emigranci.
Dziś jej uczniowie nie są już tylko osobami uczącymi się języka.
– Ja ich nie nazywam uczniami. My jesteśmy wspólnotą. Polską wspólnotą – mówi.
„Chcę zrozumieć, co mówiła moja babcia”
Dlaczego osoby mieszkające w Brazylii, często tysiące kilometrów od Polski, chcą uczyć się języka polskiego?
Odpowiedzi są bardzo osobiste. Jedni chcą poznać historię swojej rodziny. Inni marzą o podróży do Polski. Są też tacy, którzy chcą po prostu zrozumieć słowa, których używali ich dziadkowie.
– Chcę coś powiedzieć, co mówili moi dziadkowie. Chcę zrozumieć, co mówiła moja babcia, dlaczego moja babcia tak mówiła – przytacza słowa swoich uczniów Katarzyna Antosz.
Język staje się więc kluczem do pamięci rodzinnej, ale również do współczesnej Polski.
Uczniowie pytają, jak wygląda Warszawa, jak żyją polskie rodziny, jak dzieci chodzą do szkoły, jak wygląda codzienność. Interesuje ich historia, II wojna światowa, postać Lecha Wałęsy i Jana Pawła II, ale również współczesna Polska – europejska, nowoczesna i pełna możliwości.
Katarzyna Antosz pokazuje im zdjęcia, które sama robi podczas pobytów w Polsce. Jak podkreśla, zależy jej, by nie była to Polska znana wyłącznie z internetowych obrazów, ale prawdziwy kraj, który można zobaczyć, dotknąć i odwiedzić.
Polska zaczyna się od języka
Jednym z najważniejszych elementów jej pracy jest zachęcanie uczniów do mówienia po polsku – nawet jeśli na początku znają tylko podstawowe słowa.
– Staram się, żeby rozmawiali po polsku. Prosto. Nawet jeśli cały czas mamy powtarzać: jak masz na imię, jaki masz numer telefonu, gdzie jest twój pies – to właśnie w ten sposób – opowiada.
W nauce języka szczególnie ważna jest cierpliwość. Brazylijczycy mają własne przyzwyczajenia językowe, a niektóre polskie głoski i dwuznaki stanowią dla nich wyzwanie.
Jednak, jak przekonała się Katarzyna Antosz, najważniejsze jest pozwolenie uczniowi mówić.
To jedna z rzeczy, które wyniosła z programu mentoringowego organizowanego przez Instytut Rozwoju Języka Polskiego. Jak podkreśla, dzięki mentoringowi spojrzała na nauczanie z zupełnie innej perspektywy.
Instytut Rozwoju Języka Polskiego – wsparcie, które zmienia sposób nauczania
Dla nauczycieli pracujących poza Polską dostęp do profesjonalnych materiałów, metod i środowiska innych edukatorów ma ogromne znaczenie. Szczególnie tam, gdzie polskie instytucje i środowiska polonijne są od siebie oddalone o setki czy tysiące kilometrów.
Katarzyna Antosz o możliwościach oferowanych przez Instytut Rozwoju Języka Polskiego dowiedziała się bliżej podczas pobytu w Polsce i udziału w wydarzeniach poświęconych Polonii. Jak mówi, wcześniej wiele z tych możliwości było dla niej po prostu niedostępnych informacyjnie.
– Człowiek nie ma naprawdę na to czasu. Zajmuję się Polską, muszę pracować. Nie ma czasu, żeby wejść na stronę internetową i zobaczyć, co się w kraju dzieje – wyjaśnia.
Kontakt z Instytutem otworzył przed nią nowe możliwości: udział w mentoringu, dostęp do materiałów dydaktycznych i możliwość konsultowania swojej pracy.
Szczególnie ważny okazał się program mentoringowy. – Bardzo mi pomógł, otworzył mi oczy na zupełnie inne style nauczania – mówi.
Uczeń nie jest już tylko odbiorcą
Jedną z najważniejszych zmian, jakie Katarzyna Antosz wprowadziła do swoich zajęć, jest postrzeganie ucznia jako partnera w procesie edukacyjnym.
Lekcja nie musi być mechaniczną realizacją wcześniej przygotowanego scenariusza. Nauczyciel może stworzyć przestrzeń, w której uczeń ma wpływ na temat, sposób pracy i przebieg zajęć.
– My nie uczymy ucznia. On się uczy z nami. My podajemy mu materiały, podajemy mu zabawy. Staramy się go zainteresować językiem – tłumaczy.
Istotna jest również informacja zwrotna. Uczniowie mogą powiedzieć, co ich zainteresowało, co chcieliby dodać do zajęć i w jaki sposób chcieliby pracować. W ten sposób język polski przestaje być obowiązkiem, a zaczyna być wspólnym doświadczeniem.
To szczególnie ważne w edukacji polonijnej, gdzie motywacja ucznia często wynika z osobistej więzi z kulturą, rodziną i historią, gdy język polski staje się "językiem osobistego wyboru".
Nowoczesne materiały dla polonijnej młodzieży
Ważnym elementem wsparcia Instytutu są również materiały edukacyjne przeznaczone dla nauczycieli i uczniów poza Polską.
Katarzyna Antosz zwraca uwagę zwłaszcza na materiały skierowane do młodzieży. Jej zdaniem ich dużą zaletą jest język – bezpośredni, współczesny i bliski młodym ludziom.
– Jak zaczęłam to mówić do moich uczniów, oni pytali: „W Polsce też się tak mówi?”. Mówię: „Tak, dokładnie. To są te same słowa” – opowiada.
Takie materiały pozwalają pokazać młodym ludziom, że język polski nie jest wyłącznie językiem ich dziadków. Jest żywym językiem współczesnych rówieśników, kultury, internetu i codziennej komunikacji.
Instytut Rozwoju Języka Polskiego wspiera więc nie tylko samo nauczanie języka, ale również jego unowocześnianie i dostosowywanie do potrzeb różnych grup wiekowych i specyfiki miejsc jego nauczania.
Z Katarzyną Antosz, nauczycielką w Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej im. Gabrieli Zapolskiej w Vila Velha w Brazylii, rozmawiała Iryna Kudriavtseva.
Rozmowy można posłuchać również w formie podcastu: https://www.polskieradio.pl/podcasty/jezyk-bez-granic-wolontariusze-polskosci/od-kilku-polskich-slow-do-polskiej-wspolnoty-historia-z-brazylii
Projekt dofinansowany przez Instytut Rozwoju Języka Polskiego ze środków budżetu państwa.
Znaki Instytutu Rozwoju Języka Polskiego