Były lekkoatleta po zakończeniu kariery sportowej zajął się uwiecznianiem sukcesów polskich sportowców. Wybitny artysta, odznaczony Trofeum MKOl, uznawany jest za najlepszego polskiego fotograf sportu. W 2021 roku Kapituła powołana przez Klub Dziennikarzy Sportowych przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich uznała Leszka Fidusiewicza – Fotoreporterem Sportowym Stulecia.
- Początkowo fotografia miała służyć mnie i mojemu bratu bliźniakowi jako pomoc w wyłapywaniu błędów w konkurencjach sportowych. Byliśmy skoczkami wzwyż i zależało nam po pierwsze na tym, żeby wyłapywać błędy techniczne w czasie skoku, po drugie chcieliśmy dokumentować nasze sukcesy. Sukcesy nie przyszły, natomiast wyspecjalizowałem się fotografii sportowej – żartuje Leszek Fidusiewicz, który fotografował wszystkich najlepszych polskich sportowców. – Fotografię sportową poznałem od podszewki, trenując - dodaje.
Jak podkreśla Leszek Fidusiewicz, nowoczesne technologie nie mają wpływu na odbiór zdjęcia. - Nie nie interesuje to, jakim sprzętem jest wykonana fotografia, czy artysta namalował obraz farbami, które sam zrobił, czy też kupił je w sąsiednim sklepie. Nie interesuje mnie, jakim dłutem rzeźbiarz wyrzeźbił dane dzieło. Mnie interesuje skończone dzieło i to, jak ono się prezentuje, czy chciałbym obcować z nim na co dzień – tłumaczy gość PRdZ.
Na wystawie „Historia żywa-Mistrzowie Sportowej Fotografii" prezentowane są także zdjęcia Janusza Szewińskiego, który złoty medal Polskiego Komitetu Olimpijskiego otrzymał jeszcze za życia swojej żony, wybitnej lekkoatletki Ireny Szewińskiej.
Zapraszamy na niezwykle ciekawą rozmowę z mistrzem polskiej fotografii sportowej Leszkiem Fidusiewiczem. Rozmawia z nim Ewa Plisiecka.