Redakcja Polska

Polityka pamięci jako element struktury bezpieczeństwa państwa

24.03.2026 18:40
Polityka dotycząca pamięci historycznej to kluczowa infrastruktura bezpieczeństwa państwa – przekonywał dyrektor Muzeum Historii Polski Marcin Napiórkowski podczas Polsko-Niemieckiego Forum Miejsc Pamięci w Lublinie. W obradach uczestniczą przedstawiciele 30 muzeów i miejsc pamięci z Polski i Niemiec.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjnerawf8/shutterstock.com/cc

Marcin Napiórkowski przedstawił podczas Forum założenia przygotowywanej obecnie polskiej strategii w obszarze polityki pamięci. Podkreślił, że w sytuacji, gdy „obserwujemy gigantyczną falę dezinformacji, polaryzacji, celowo i przypadkowo sianego przez różne podmioty chaosu”, pamięć historyczna staje się „obszarem zapalnym”, w którym skutecznie można tworzyć podziały społeczne i manipulować opinią.

Jego zdaniem sprzyja temu też traktowanie przez polityków kultury wraz z polityką pamięci jak „szóstej kategorii odśnieżania” i koncentrowanie się tylko na tzw. twardej infrastrukturze jak np. budowa dróg, czy zakup czołgów. 

- W dokumencie strategicznym, nad którym teraz pracujemy, te proporcje są odwrócone. Mówimy bardzo wyraźnie, że polityka kulturalna państwa w obszarze pamięci powinna być traktowana jako kluczowa infrastruktura bezpieczeństwa państwa – powiedział Marcin Napiórkowski.

Podkreślił, że polityka pamięci ma wpływ na wszystkie inne obszary, zwłaszcza na spójność społeczną i tym samym na bezpieczeństwo. - Bez mądrej interwencji w ten obszar będziemy nieustannie rozgrywani i dezinformowani – zaznaczył.

Jego zdaniem kluczowa w procesie zachowywania pamięci jest dbałość o jej naturalną różnorodność i unikanie „pułapki sekurytyzacji”, polegającej na usuwaniu np. jakichś aspektów tej pamięci pod pretekstem bezpieczeństwa. - Różnorodność stanowi kluczowe źródło odporności każdego systemu – powiedział.

- Przyroda uczy nas czegoś bardzo mądrego, że najlepszym sposobem odporności nie jest twardość, tylko elastyczność, gotowość do zmieniania się pod wpływem rożnych warunków, a także bioróżnorodność, w której, gdy usycha czy cierpi jeden rodzaj organizmu, inne, jak w starym lesie, mogą się wzmocnić, odbudować i one tworzą tarczę, za którą mogą się odrodzić organizmy, którym w danym sezonie dzieje się gorzej.(…) Kiedy zastępujemy naturalną różnorodność monokulturą, narażamy się na niebezpieczeństwa - tłumaczył Napiórkowski.

Wskazywał też na konieczność doinwestowania i wspierania istniejących instytucji kultury i unikanie sytuacji, w której muszą one rywalizować między sobą o zasoby czy archiwalia, zwłaszcza w sytuacji, gdy tworzone są nowe jednostki. 

Podkreślał, że muzea i miejsca pamięci stają obecnie przed wyzwaniami związanymi z widoczną zmianą struktury społeczeństwa, która według Napiórkowskiego jest przełomowa. - Po ponad 80 latach zupełnie obcej naszej kulturze i tradycji jednorodności kulturowej Polska znów, tak jak w swojej historii, staje się państwem wielokulturowym, wieloetnicznym. W tramwaju słyszy się rozmowy w innym języku, czyta się teksty pisane inną czcionką. Musimy to potraktować poważnie – powiedział.

Polska strategia w obszarze polityki pamięci ma być zaprezentowana w kwietniu, ale w ocenie Napiórkowskiego, w czasach tak szybkich zmian jak obecnie nie może być ona traktowana jak „wykuta w kamieniu”, tylko jak kompas, który wyznacza kierunek. - Ona musi być na bieżąco korygowana w oparciu o badania i o to, co się zmienia - dodał.

Polsko-Niemieckie Forum Miejsc Pamięci to inicjatywa Państwowego Muzeum na Majdanku. Jego celem jest m.in. inicjowanie współpracy muzeów funkcjonujących w miejscach pamięci w Polsce i Niemczech, stworzenie stałej platformy dialogu między nimi, realizacja wspólnych przedsięwzięć dotyczących historii i pamięci II wojny światowej.

W obradach uczestniczą przedstawiciele 30 muzeów z Polski i Niemiec upamiętniających ofiary II wojny światowej m.in. dyrektorzy muzeów powstałych w miejscach byłych obozów koncentracyjnych i zagłady, np. w Sztutowie, Oświęcimiu, Ravensbrück, Bergen-Belsen czy Neuengamme, a także muzeów podejmujących tematykę zbrodni narodowego socjalizmu, jak gdańskie Muzeum II Wojny Światowej, Dom Konferencji w Wannsee czy berlińska Topografia Terroru.

- Możliwości współpracy jest wiele, bo potencjał naszych instytucji jest duży i dużo jest też nowych potrzeb i wyzwań, ponieważ w naszym otoczeniu zachodzą różne przeobrażenia społeczne, kulturowe, cywilizacyjne – powiedział dyrektor Muzeum na Majdanku Tomasz Kranz.

Ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Polsce Miguel Berger wyraził nadzieję, że Forum będzie platformą dialogu specjalistów i przyczyni się do jeszcze lepszej współpracy polsko-niemieckiej. - Historia i traktowanie historii stoi w centrum naszych relacji. Niemcy są odpowiedzialne i czują się odpowiedzialne za zbrodnie podczas okupacji niemieckiej w Polsce, dlatego bardzo cenimy ten dialog – zaznaczył ambasador. 

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Marek Krawczyk powiedział, że ministerstwo podjęło starania, aby Forum zostało wpisane „do polsko-niemieckiego planu działania sformułowanego przy okazji polsko-niemieckich konsultacji rządowych”. - Chcemy dać szanse ekspertom z tej wyjątkowo odpowiedzialnej dziedziny kultury do dialogu, współpracy, wymiany doświadczeń, identyfikacji potrzeb i propozycji radzenia sobie z wyzwaniami współczesności – zaznaczył.

Obrady Polsko-Niemieckiego Forum Miejsc Pamięci mają charakter zamknięty. Forum potrwa do czwartku. W programie są m.in. wizyty w Państwowym Muzeum na Majdanku oraz Muzeum i Miejscu Pamięci w Sobiborze.

PAP/ks

Badania IBRiS. Co sądzą Polacy o sobie i swoich sąsiadach?

07.02.2026 12:15
Polacy lubią siebie, Czechów i Słowaków. Najmniej lubią Rosjan. W ciągu ostatnich lat radykalnie zmalała też sympatia do Amerykanów - wynika z badania Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS.

Niemcy i Wielka Brytania są gotowe na działania obronne przeciwko Iranowi. Francja wysyła lotniskowiec

01.03.2026 23:31
Przywódcy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii wydali w niedziele wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowali „gotowość na działania obronne”, aby „zniszczyć u źródła zdolność Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów” - poinformowała agencja AFP.