Raport Białoruś

Mińsk: złej jakości rosyjskie petardy zabiły jedną osobę, raniły dziesięć

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2019 19:45
Złej jakości rosyjskie fajerwerki były przyczyną śmierci jednej osoby i ranienia co najmniej dziesięciu w Mińsku podczas obchodów Dnia Niepodległości Białorusi. To wstępne ustalenia komisji Ministerstwa Obrony i Komitetu Śledczego Białorusi. 
Audio
  • Tragiczny wypadek podczas pokazu fajerwerków. Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)
Fajerwerki po paradzie w Dniu Niepodległości w Mińsku
Fajerwerki po paradzie w Dniu Niepodległości w MińskuFoto: PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

Komisja ustaliła, że do wypadków doszło w trzech miejscach z sześciu, gdzie wystrzeliwano petardy.

Fajerwerki te zostały wyprodukowane w Rosji, w mieście Siergiejew Posad. Białoruskie Ministerstwo Obrony posiada nagrania wideo z miejsc, gdzie petardy wystrzeliwano. 

CZYTAJ TEŻ: ŁUKASZENKA: NIE CHCĘ BY BRONIŁA NAS ROSJA >>>

Wczoraj wieczorem w Mińsku w trakcie pokazów fajerwerków świadkowie zauważyli, że niektóre petardy wybuchały bardzo nisko ziemi.

W następstwie otrzymanych ran zmarła 64-letnia kobieta, a co najmniej 10 osób zostało rannych. Dwóch mężczyzn pozostaje w szpitalu - jeden ma rany szyi, drugi - pleców. 

Dwie osoby zatrzymano

W sprawie tych tragicznych wydarzeń zatrzymano dwie osoby.

W okolicznych domach wybite zostały szyby w oknach 

- Ustalono, że wybuchły wyroby jednego kalibru (195 mm) z pięciu różnych kalibrów zastosowanych w czasie pokazu  – podało ministerstwo obrony.
Wśród badanych wersji, oprócz wadliwych fajerwerków, są także możliwe błędy podczas eksploatacji samych wyrzutni i ich niesprawność.

Producentem fajerwerków okazała się rosyjska firma „Piro-Ross”. Na zdjęciach w internecie widać, że jedna z ciężarówek, na której znajdowały się wyrzutnie, została częściowo uszkodzona – prawdopodobnie na skutek wybuchu.
Do tragedii doszło w środę wieczorem, gdy na zakończenie obchodów Dnia Niepodległości w Mińsku odbywał się pokaz fajerwerków. Tradycyjnie na ulice wychodzą wtedy tysiące ludzi, by obejrzeć widowisko.
Informacja o tragedii pojawiła się najpierw w niezależnych mediach, potem – jeszcze w nocy – została potwierdzona przez ministerstwo obrony. Świadkowie mówili mediom, że jedna z rac wybuchła tuż nad ziemią. W efekcie kilka osób zostało rannych, a jedna kobieta zginęła, pomimo pomocy medyków pogotowia ratunkowego. Siła wybuchu miała być tak duża, że w okolicznych domach wybite zostały szyby w oknach. 
PAP/IAR/in./agkm
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Premier Białorusi: Rosja i Białoruś szykują program działań integracyjnych

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2019 16:00
Białoruś i Rosja do 21 czerwca przygotują program działań integracyjnych w państwie związkowym. Moskwa zgodziła się też na zwiększenie dostaw ropy na Białoruś i rozmowę o rekompensatach dla Mińska z powodu zanieczyszczenia ropy – powiedział premier Białorusi Siarhiej Rumas. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert: na Białorusi mamy aksamitną pełzającą okupację Rosji

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2019 13:30
- Kreml o Białorusi nie zapomina. Na Białorusi mamy de facto aksamitną pełzającą okupację. Są wszystkie zewnętrzne atrybuty niezależności, ale faktycznie zabiera się jej coraz więcej - mówi portalowi PolskieRadio24.pl Roman Jakowlewski, białoruski komentator niezależny z Mińska, komentując ostatnią odsłonę rozmów o integracji Białorusi z Rosją.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Politolog Andrej Porotnikow: na Białorusi system może runąć w jednej chwili, jest bardzo duże napięcie między władzą a społeczeństwem

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2019 08:00
- Rosja i Białoruś nie są w stanie porozumieć się co do integracji. Gdyby były efekty rozmów, pokazano by je - mówi portalowi PolskieRadio24.pl niezależny białoruski politolog Andrej Porotnikow. I Moskwa, i Mińsk starają się teraz przerzucić winę za zbliżający się kryzys na drugą stronę. Ekspert ocenia też, że na Białorusi rośnie potencjał zmian - rośnie prawdopodobieństwo załamania się obecnego systemu.
rozwiń zwiń