Raport Białoruś

Ekspert: wizyta Pompeo wspiera suwerenność Białorusi w czasie budowy rosyjskiego imperium

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2020 00:10
- To bardzo wizyta dla państwa białoruskiego, Białorusinów. Umacnia niepodległość państwa w czasie zaostrzenia relacji z Rosją  -  ocenił Wład Kobets, ekspert think tanku ISANS. Podkreślił, że w mediach Białorusi szerokim echem odbiła się wypowiedź wiceszefa MSZ o tym, że Białoruś będzie w najbliższych latach priorytetem dla Polski.
Mike Pompeo
Mike PompeoFoto: PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

białoruś wojsko free 1200.jpg
W tym roku decyzja w sprawie dwóch obiektów wojskowych Rosji na Białorusi

Jak mówił Wład Kobets, trwa operacja Rosji dotycząca głębokiej integracji, inkorporacji Białorusi do Rosji – to mieści się w nowym putinowskim planie odbudowy imperium.

- Cel Putina jest oczywisty. W tej sytuacji dywersyfikacja dostaw surowców energetycznych jest nadzwyczaj ważna – dodał.

Ekspert przypomniał, że od początku niepodległej Białorusi ta kwestia powinna być wśród priorytetów państwa, jednak dywersyfikacja dostaw gazu, ropy naftowej - nie nastąpiła.

Mike Pompeo mówił w sobotę że USA są gotowe zabezpieczyć 100 procent potrzebnych dostaw ropy naftowej. Wład Kobets ocenia, że to ważna deklaracja. Białoruś powinna zaś zmierzać w kierunku dywersyfikacji.

”Białoruś będzie w ciągu najbliższych lat priorytetem dla Polski”

ku12.jpg
Analityk:Rosja chce przywiązać Białoruś na stałe, by nie stracić jej jak Ukrainy. Szereg specraportów o tym jest na biurku Putina

USA gotowe dostarczać Białorusi 100 procent potrzebnej jej ropy >>>

Wład Kobets powiedział także, że w mediach białoruskich zauważalna była wypowiedź wiceszefa polskiego MSZ Pawła Jabłońskiego, że Białoruś będzie w ciągu najbliższych lat priorytetem dla Polski. Polska jest bardzo ważnym sojusznikiem USA w Europie Środkowej, jest dla nas bardzo ważna – mówił.

Ekspert podkreślił, że bardzo ważne były słowa Mike’a Pompeo o prawach człowieka na Białorusi. - Gdy mówimy o niepodległości – widzimy, że nowa generacja Białorusinów broni kraju przed rosyjskimi zakusami, to nowe pokolenie jest przyszłością Białorusi – mówił.

Obszar wolności na Białorusi musi się poszerzać krok za krokiem. Państwo nie będzie mogło się bronić, jeśli jego obywatele nie będą czuli się właścicielami swojego państwa – powiedział Wład Kobets.

Mińsk nie ma wciąż podpisanej umowy na dostawy ropy naftowej

- Wizyta Pompeo to sygnał dla Rosji. Ameryka nie zmusza Białorusi do wyboru między Rosją i USA. Jednak taka kryzysowa sytuacja, zależności od jednego państwa, była zaprogramowana od początku w planach Rosji wobec Białorusi – mówił Wład Kobets. Podkreślił, że Białoruś musi szukać dywersyfikacji. Brak umowy z Rosją na dostawy ropy to w jego ocenie szansa na to, by Mińsk w końcu rozpoczął ten proces.

- To czas, by skończyć z wymianą ropy na zależność  Białorusi od Rosji – podkreślił.

Wład Kobets mówił, że Pompeo mówił o tym, że USA są gotowe wyjść naprzeciw Białorusi i jej pomóc. Dodał, że powoli kończy się czas ropy w historii, Białoruś powinna się rozwijać w różnych kierunkach.

- Są możliwości alternatywnych dostaw ropy – przez porty bałtyckie, przez Ukrainę, przez Polskę – tak uważa nasz rozmówca.

Wład Kobets przypomniał, że Rosja nie chce już sprzedawać ropy tak tanio, jak do tej pory.

Ekspert przypomniał, że w najbliższym czasie ma być mianowany amerykański ambasador na Białorusi.

- Wizyta Pompeo jest bardzo ważna. To sygnał dla Białorusinów, dla władz Białorusi i dla Rosji. Chodzi o to, że Stany Zjednoczone wspierają niepodległość tego kraju i będą wspierać ją nadal – podkreślił.

Analityk przypomniał też, że przed wizytą sekretarza stanu Mike'a Pompeo w Mińsku mowa była o tym, że Białoruś ma znaleźć się na liście państw, których dotyczą restrykcje wizowe USA – ostatecznie nie znalazła się w tym spisie.

Opracowała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl

CZYTAJ WIĘCEJ: Pompeo na Ukrainie, na Białorusi, w Kazachstanie i Uzbekistanie >>>


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukaszenka: komórkę przynosi mi adiutant, jeśli ktoś dzwoni, a to się dzieje rzadko

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2020 14:00
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział w piątek, że jeśli ktoś do niego dzwoni na komórkę, a dzieje się to rzadko,, to przynosi mu ją adiutant. Podkreślił, że nie korzysta z telefonu komórkowego i "gadżetów" ze względu na bezpieczeństwo. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukaszenka: nie chcę być ostatnim prezydentem , są alternatywne drogi dostawy ropy

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2020 09:00
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka oświadczył w piątek, że nie chce być ostatnim szefem tego państwa. Zarzucił przy tym Rosji wywieranie nacisku na jego kraj i poinformował o prowadzeniu rozmów na temat alternatywnych dostaw ropy. Według niego istnieje kilka możliwości alternatywnych dostaw ropy na Białoruś, w tym z Polski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Analityk: Rosja chce przywiązać Białoruś na stałe, by nie stracić jej jak Ukrainy. Na biurku Putina są specraporty w tej sprawie

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2020 23:59
- Aleksander Łukaszenka będzie zmierzał w swojej polityce ku postawie bardziej wielowektorowej – powiedział portalowi PolskieRadio24.pl Aleksander Klaskouski, niezależny białoruski politolog, komentując wizytę sekretarza Mike’a Pompeo w Mińsku. Jak mówi, Rosja nie ustanie w wysiłkach przywiązania Białorusi do siebie, by nie stracić jej tak, jak Ukrainy - w tej kwestii po wydarzeniach 2014 roku w Rosji powstało szereg raportów służb specjalnych, wzywających do działań związujących Białoruś z Rosją na trwałe.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Podróż Pompeo. Politolog: USA sygnalizują Rosji i Chinom, że wchodzą do nowej gry w rejonie posowieckim

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2020 13:49
- USA są teraz obecne na Ukrainie, są aktywne w Polsce i w krajach bałtyckich, przynajmniej jeśli chodzi o kwestie wojskowe. Białoruś w tym sensie była pewnego rodzaju próżnią. Białoruś uznawano za oddanego satelitę Rosji i uznawano, że nie ma sensu rozmawiać z Mińskiem, lepiej z Moskwą. Teraz to się zmienia – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Waler Karbalewicz, białoruski politolog.  
rozwiń zwiń