X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Raport Białoruś

Lawon Wolski: chcę nakręcić komedię o dyktaturze Łukaszenki!

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2013 21:27
Białoruś ginie, grozi jej utrata niezależności. A ludzie wolą niczego nie słyszeć i nie widzieć. Kraj dla nich nie istnieje - mówi król białoruskiego rocka Lawon Wolski. Wkrótce wyda nową płytę i myśli o nakręceniu filmu - komedii.
Audio
Lawon Wolski
Lawon WolskiFoto: YouTube/

Lawon Wolski, kultowy białoruski muzyk i poeta, w rozmowie w portalem PolskieRadio.pl mówi, że muzykę do filmu "Żywie Biełaruś" napisał na jednym oddechu. - Film i udzial w nim były dla mnie bardzo ważne - powiedział.

Białoruski muzyk i poeta zauważa, że o dziwo to dopiero pierwszy film o Białorusi i łukaszenkowskim reżimie od ponad 20 lat. Uważa, że takich filmów powinno powstać więcej, a sprawę w swoje ręce powinni wziąć również Białorusini. Lawon Wolski zaznacza, że białoruska dykatatura to doskonały materiał na komedię. - Sam o tym myślę! - powiedział Lawon Wolski z błyskiem w oku. I dodaje, że przez humor i śmiech łatwiej dotrzeć do ludzi.

Najważniejsza piosenka z filmu "Żywie Biełaruś" to "Krainy Niama". Lawon Wolski mówi, że Białorusini nie czują się odpowiedzialni za swój kraj. Niczego nie widzą, niczego nie słyszą, dla nich ojczyzną są cztery ściany mieszkania. W efekcie kraj ginie - jak mówi piosenka. Muzyk zauważa, że Rosja wykupuje powoli Białoruś po kawałku, i w efekcie Białoruś może stracić niezależność.

Lawon Wolski poinformował, że wkrótce piosenkę "Krainy Niama" będzie można usłyszeć w wersji rockowej. Znajdzie się ona w jego nowym albumie, którego możemy spodziewać się niebawem! Trwają nad nim ostatnie prace.

Zachęcamy do lektury wywiadu!

**********

PolskieRadio.pl: Jest pan autorem poruszającej muzyki do filmu "Żywie Biełaruś". Wiele osób jest pod wrażeniem. Muzyka i teksty piosenek są poruszające. Jak powstawała ścieżka dźwiękowa do tego filmu?

Lawon Wolski: Reżyser Krzysztof Łukaszewicz i współscenarzysta Franak Wiaczorka zwrócili się do mnie z pytaniem, czy nie napisałbym muzyki do filmu „Żywie Biełaruś”. Przekazali mi scenariusz i niektóre sceny opisane roboczo. Oczywiście od razu się zgodziłem –bo dla mnie ten film i udział w nim jest bardzo ważny, Napisałem muzykę bardzo szybko, na jednym oddechu -dlatego że dla mnie to bardzo istotna sprawa.

Czy myślał pan o czymś, co koniecznie trzeba przekazać? O przesłaniu?

Oczywiście. Muzyka zawiera przesłanie. Ale ja śpiewam o nim przez cały czas, tylko innymi słowami.

Bardzo ważna jest piosenka „Krainy Niama” (”Kraju nie ma”), którą można usłyszeć w filmie. Na Białorusi tak właśnie jest. Obecnie dla większości ludzi na Białorusi ich kraj nie istnieje, po prostu go nie ma. Jest rodzina, praca, telewizor. Nie czują się obywatelami jakiegokolwiek państwa. Każdy żyje swoim życiem, życiem swojej rodziny, bliskich mu ludzi. Nie ma integracji ludzi wewnątrz kraju.

Z drugiej strony ludzie rzadko wyjeżdżają za granicę, bo bardzo trudno wyrobić wizę i po prostu już nie mają siły. W telewizji przez cały czas im pokazują, że Unia Europejska to po prostu straszna rzecz: nie ma tam pracy, wszędzie imigranci, kryzys, zło.

Nikt nie myśli o Białorusi, o tym, jak odbudować ten kraj. Dlatego ludzie piszą w komentarzach o filmie, że to ”przesada, tego być nie może, to jakaś Korea Północna”. A przecież tak jest. Oni po prostu nie chcą tego widzieć. Nawet nie widzieli tego filmu, a już są takie komentarze, tylko na podstawie trailera.

A dlaczego tak myślą? Czy dlatego, że nie przeżyli na własnej skórze tego, co główni bohaterowie? Czy nie słyszeli nigdy o tym, co się dzieje?

Po prostu nie chcą słyszeć i widzieć. Ludzie chcą żyć wygodnie, nie chcą słyszeć i widzieć prawdy. Twierdzą, że czegoś takiego nie ma. Gdzieś z boku jest grupa ryzyka, opozycjoniści, inni. Dopóki kogoś nie wsadzą do więzienia, bo na przykład państwo chce odebrać ci pieniądze z biznesu, nie zauważasz tego. Z więzienia wychodzi się opozycjonistą. A wcześniej reakcja jest taka: „opozycjoniści, kto to w ogóle jest; to nie dla mnie”.

Ta piosenka ”Krainy Niama” to też apel. Rozpaczliwy, bo „kraj już ginie”.

 Tak jest. To prawda. Póki mamy tak złe relacje z Unią Europejską, Rosja po cichutku, po malutku, wszystko u nas wykupuje. Może dojść nawet do aneksji.

Jak można temu zapobiec? Co powinni zrobić Białorusini?

Franak Wiaczorka dobrze to ujął: trzeba mówić prawdę, nie kłamać. Cały kraj kłamie, cały czas, czy w rodzinie, czy w pracy. Trzeba spojrzeć innym w oczy i mówić prawdę.

Trzeba również przywrócić normalną edukację, w szkole powinna być wykładana nasza historia. Trzeba sprawić, żeby język białoruski stał się popularny nie tylko wśród publiczności alternatywnej, wśród studentów, ale wśród szerokich mas ludzi.  Ludzie widzą nastawienie władz do tego języka, wiedzą, jaka jest postawa Łukaszenki i innych urzędników. Ci ostatni mówią, że białoruski to „język wioski”.

 Ile w Mińsku jest szkół białoruskich?

Dokładnie nie wiem. Myślę jednak, że 4-5. Trzeba wziąć pod uwagę, że mieszkają tam 2 miliony ludzi.

Ten film opowiada o wielu aspektach rzeczywistości na Białorusi: o braku wolności, o niskiej randze języka białoruskiego, o represjach, które niszczą życie, zdrowie, życie bliskich. Czy są sprawy, których nie udało się zawrzeć w półtoragodzinnym filmie?

W naszym kraju w środku Europy mamy szczególną sytuację. Jest wiele ciekawych szczegółów, o których można opowiadać. Trzeba kręcić kolejne filmy, również komedie.  Bo przez śmiech łatwo dotrzeć do ludzi, nawet do prostego człowieka. To dziwne, ale niestety to pierwszy film o Białorusi w ciągu 20 lat.

No tak, ale na Białorusi nie może powstać…

Właściwie to... Można nakręcić film na nowoczesnych aparatach fotograficznych. Można zebrać ekipę, nawet bez pieniędzy, wywiesić w Internecie ogłoszenie o tym, że zainteresowanych prosimy o kontakt albo o małą składkę od każdego. I można nakręcić film. Być może warto o tym pomyśleć. Ja też myślę o tym.

Muzykę też by pan napisał.

Cały czas piszę. Udział w filmie zainspirował mnie do stworzenia nowego albumu muzycznego. Wszystko jest nagrane. Już jest opracowywany w Wilnie.

To będą piosenki z filmu?

Z filmu będą dwa utowry, w tym "Krainy Niama” w wersji rockowej. Bo dla filmu trzeba było nagrać akustyczną wersję piosenki.

Z Lawonem Wolskim rozmawiała Agnieszka Kamińska, portal PolskieRadio.pl

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Krainy niama". Lawon Wolski dla ”Żywie Biełaruś"

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2013 11:48
”Kraj, którego nie ma” (Krainy niama, Краіны няма) to przenikliwa diagnoza Białorusi, przejmująca ballada o ojczyźnie, która ”zamarła, stygnie w chłodnym śnie”, z wezwaniem, by przywrócić jej życie. Piosenkę usłyszymy w filmie "Żywie Biełaruś".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dyktatura kontra młodość. ”Żywie Biełaruś” od 19 kwietnia w kinach

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2013 10:10
W piątek 19 kwietnia na ekrany kin wchodzi "Żywie Biełaruś" - film o walce o wolność w kraju rządzonym przez ostatniego dyktatora Europy, Aleksandra Łukaszenkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ambasador Białorusi przeciw dystrybucji ”Żywie Biełaruś”. ”Chora wyobraźnia”

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2013 23:00
Białoruski ambasador w Polsce zaapelował o ”powstrzymanie się od dystrybucji filmu ”Żywie Biełaruś” – pisze Biełsat, który dotarł do listu dyplomaty do dystrybutora. Film opowiada o represjach w reżimie Aleksandra Łukaszenki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

”Żywie Biełaruś”: ”Małymi krokami można skruszyć reżim"

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2013 18:20
”Żywie Biełaruś” to dla wielu Białorusinów manifest niezależności – mówił reżyser Krzysztof Łukaszewicz na przedpremierowej konferencji. - Czuliśmy olbrzymią odpowiedzialność - podkreśliła Karolina Gruszka, aktorka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Koncert "Solidarni z Białorusią". ”Odpuszkujmy Białoruś!”

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2013 19:00
21 kwietnia w Warszawie przed hotelem Bristol odbędzie się koncert „Solidarni z Białorusią”. Będą ”Strachy na lachy”, Muniek Staszczyk, Lawon Wolski z "Krambambulą", "Dzieciuki", "Izrael".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mateusz Luft: brutalność reżimu to niestety nie bajka

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2013 08:00
– Reżim eliminuje tych, którzy są zdolniejsi i mogliby rozwijać społeczeństwo - mówi Mateusz Luft z Inicjatywy Wolna Białoruś, organizującej stołeczny koncert "Solidarni z Białorusią". By zrozumieć emocje walczących o wolność, poleca film "Żywie Biełaruś". Apeluje o wsparcie dla Białorusinów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karolina Gruszka: zaskoczyło mnie, jak bardzo język białoruski jest prześladowany

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2013 19:00
Rewizje, areszty, przesłuchania, KGB – wiedziałem, że tak jest. Jednak po rozmowach z Białorusinami dowiedziałam się o wiele więcej – mówi Karolina Gruszka, odtwórczyni głównej roli kobiecej w filmie ”Żywie Biełaruś”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reżyser "Żywie Biełaruś": każdy reżim ma swój koniec

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2013 13:10
Doświadczenia Białorusi to właściwie nasze przeżycia sprzed około 20 lat - mówi reżyser filmu "Żywie Biełaruś" Krzysztof Łukaszewicz. Apeluje o moralne wsparcie dla walczących o niezależność.
rozwiń zwiń