Raport Białoruś

Dekret Łukaszenki: koncerty tylko za zgodą ideologa

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2013 04:00
Zgodnie z dekretem Aleksandra Łukaszenki zezwolenie na organizację imprez kulturalnych i widowisk na Białorusi musi wydać ideolog.
Audio
  • Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR): na Białorusi koncerty tylko za zgodą ideologa
Aleksander Łukaszenka
Aleksander ŁukaszenkaFoto: belarus.by

Aleksander Łukaszenka podpisał dekret numer 257, który stwierdza, że ideolog musi wyrazić zgodę na imprezę kulturalną, na przykład koncert.

Na Białorusi niezależna kultura jest niszczona przez władze. Istnieje nieoficjalny spis niedozwolonych artystów, tak zwana czarna lista. Znajdują się na nim osoby niewygodne dla władz, są to najwybitniejsze  postaci muzycznego świata na Białorusi, a także niektórzy rosyjscy artyści niezależni. W praktyce i do tej pory nie mogli oni zorganizować koncertu – trudno było wynająć lokal, a jeśli to się udało, imprezę odwoływano pod pozorem np. problemów z zakresu bhp. Muzycy z czarnej listy musieli występować poza granicami kraju. Jak jednak zauważają białoruskie media niezależne – dekret Łukaszenki sprawił, że białoruscy urzędnicy mają jeszcze więcej możliwości walki z niezależną kulturą na Białorusi.

Władze Białorusi: "dekret ma wspomóc działalność kultury"
"Dokument ten ma na celu unowocześnienie praktyki organizowania i przeprowadzania takich imprez, stymulowania działalności twórczej rodzimych wykonawców, wspierania młodych talentów i ochrony interesów widzów przed oszustwem ze strony nieuczciwych organizatorów" - poinformowano w biurze prasowym prezydenta.
Dekret przewiduje, że organizator ma obowiązek otrzymać zaświadczenie o prawie do zorganizowania i przeprowadzenia imprezy kulturalno-widowiskowej na terytorium Białorusi w wydziale pracy ideologicznej, kultury i ds. młodzieży władz obwodowych lub mińskich.

Zezwolenie ideologa dla artysty krajowego ma być bezpłatne, a w przypadku koncertów zagranicznych gwiazd trzeba będzie zapłacić. Uzyskane środki mają zasilać prezydencki ”fundusz wspierający młodzieżowe talenty”. Według białoruskich władz nowy dekret prezydenta Białorusi ma służyć "doskonaleniu zasad przeprowadzania imprez masowych" oraz wspomagać "działalność białoruskich artystów".

Krytyk muzyczny: państwo podporządkowuje sobie showbiznes

Dźmitry Padbiarezki, znany niezależny białoruski krytyk muzyczny powiedział korespondentowi Polskiego Radia w Mińsku, że na Białorusi wcześniej już istniały podobne poświadczenia na występy, ale później z nich zrezygnowano. - Według mnie jest to kolejny krok mający służyć podporządkowaniu sobie przez państwo showbiznesu. Ja uważam, że jest to niesłuszne zjawisko - mówi Padbiarezki. Ekspert muzyczny uważa przy tym za korzystny ten punkt dekretu prezydenckiego, który wspiera białoruskich artystów. Padbiarezki zwraca uwagę, że miejscowym artystom trudno konkurować szczególnie z rosyjską estradą i jej wielkimi pieniędzmi.

Na Białorusi ideolodzy zajmują się nie tylko kulturą, ale też kontrolują prawomyślność we wszystkich obszarach życia: w zakładach pracy, na uczelniach, w wojsku, nawet w kołchozach.

IAR/PAP/belaruspartisan.org/PolskieRadio.pl/agkm

 

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie można śpiewać we własnym kraju, to boli

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2011 15:23
Źmicier Wajciuszkiewicz: Nie mogę występować na Białorusi - to tak, jakby w Polsce Kazik był zabroniony. Nie chciałbym, żebyśmy czekali na wolność 42 lata, jak Libia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mateusz Luft: brutalność reżimu to niestety nie bajka

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2013 08:00
– Reżim eliminuje tych, którzy są zdolniejsi i mogliby rozwijać społeczeństwo - mówi Mateusz Luft z Inicjatywy Wolna Białoruś, organizującej stołeczny koncert "Solidarni z Białorusią". By zrozumieć emocje walczących o wolność, poleca film "Żywie Biełaruś". Apeluje o wsparcie dla Białorusinów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lawon Wolski: chcę nakręcić komedię o dyktaturze Łukaszenki!

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2013 21:27
Białoruś ginie, grozi jej utrata niezależności. A ludzie wolą niczego nie słyszeć i nie widzieć. Kraj dla nich nie istnieje - mówi król białoruskiego rocka Lawon Wolski. Wkrótce wyda nową płytę i myśli o nakręceniu filmu - komedii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Franak Wiaczorka: "Żywie Biełaruś": to film o wszystkich Białorusinach walczących o wolność

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2013 11:00
Jak mocny nie wydawałby się system, zawsze będzie słabszy niż młodość, kreatywność, pomysłowość, mądrość – mówi Franak Wiaczorka, którego przeżycia były podstawą filmu ”Żywie Biełaruś”.
rozwiń zwiń