Józef Czapski we wspomnieniach. "Był spragniony kontaktu z drugim człowiekiem"

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2026 11:45
Rodzeństwo Józefa i Marii Czapskich łączyła silna więź, wspólnota duchowa i intelektualna. Ich życie na emigracji cechowała skromność oraz oddanie kulturze i sprawie polskiej. Róża Thun odwiedzała Czapskich w Maisons-Laffitte. Doświadczała tam ciepłej, rodzinnej emocjonalności Józefa, jego ciekawości świata, otwartości i niezwykłej umiejętności nawiązywania serdecznych relacji z młodymi ludźmi. W jej wspomnieniach Czapski jawi się jako artysta spontaniczny, potrzebujący dialogu.
Józefa Czapskiego i jego siostrę Marię łączyła silna więź, wspólnota duchowa i intelektualna
Józefa Czapskiego i jego siostrę Marię łączyła silna więź, wspólnota duchowa i intelektualnaFoto: PAP/CAF-reprodukcja

Róża Thun wspomina, że choć w rodzinie równie ważną postacią była Maria Czapska, to młodsze pokolenie szczególnie blisko związane było z Józefem Czapskim. – Wuj Józef szalenie interesował się tym, jak żyjemy, co czytamy, co nam się podoba. Rozmawiał z nami o swoich obrazach. Zabrał mnie pierwszy raz do Luwru. Miałam wtedy czternaście lat i wiedział, że jego malarstwo nie jest jeszcze dla dziecka. Zaprowadził mnie do malarstwa holenderskiego, kazał wybrać obraz, który "ukradniemy", a potem rozmawialiśmy o kompozycji, świetle i kolorze. Do dziś pamiętam tę rozmowę – opowiadała.

Posłuchaj audycji "Tworzyć, pamiętać, być - Rok Józefa Czapskiego" >>>


Z otwartością na młodego człowieka 

Jak podkreśliła Róża Thun, Józef Czapski potrafił z niezwykłą łatwością nawiązywać relacje z młodymi ludźmi. – Ta jego pasja, żeby dowiadywać się, jak my żyjemy, była niezwykła. Człowiek, który pisał, malował, dbał o polską kulturę i politykę, znajdował czas dla takich żółtodziobów jak my – wspominała w Dwójce.

Andrzej Franaszek, biograf malarza, zwrócił uwagę, że właśnie ta umiejętność budowania bliskich relacji była jedną z najbardziej charakterystycznych cech Józefa Czapskiego. – Był osobą bardzo łatwo nawiązującą więzi, przekraczał granice dystansu, różnic wieku i pokoleń. Był spragniony prawdziwego kontaktu z drugim człowiekiem. Jeżeli wyobrażamy sobie kogoś, kto prowadzi wyłącznie poprawne, dyplomatyczne rozmowy, to Czapski stał na całkowicie przeciwnym stanowisku – wyjaśniał.

Czytaj także:

Powojenne losy rodzeństwa Czapskich 

W audycji przypomniano także dramatyczne losy rodzeństwa Czapskich. Ich życie naznaczyły wydarzenia XX wieku. Sam Józef Czapski po wojnie nie mógł wrócić do Polski. – Był jednym z ocalałych z obozu w Starobielsku. Dawał świadectwo temu, że zbrodni katyńskiej dokonali Rosjanie. Gdyby wrócił do Polski, zostałby aresztowany. Gdy publikował "Na nieludzkiej ziemi", jego nazwisko było objęte cenzurą. Było dla niego oczywistym, że pozostanie na emigracji, walcząc o wolną Polskę, także po wojnie – wyjaśniał Andrzej Franciszek.

"Myślę, że Maria Czapska jest trochę niedoceniona"

Biograf zwrócił także uwagę na losy Marii Czapskiej, która po wojnie opuściła Polskę i dołączyła do brata we Francji. – Myślę, że Maria Czapska jest trochę niedoceniona. Zawsze pozostawała w cieniu swojego brata, choć sama była wybitną postacią i warto poświęcać jej osobną uwagę – podsumował. Również w pamięci ciotecznej wnuczki, Maria zapisała się jako osoba bardziej zdyscyplinowaną. Była jego intelektualną partnerką i redaktorką pism. 

***

Tytuł audycji: Tworzyć, pamiętać, być - Rok Józefa Czapskiego

Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz

Goście: Róża Thun (wnuczka siostry malarza) oraz Andrzej Franaszek (biograf)

Data emisji: 8.07.2026

Godz. emisji: 22.00

Czytaj także

Katyń 1940. Józef Czapski wspomina poszukiwanie zaginionych polskich oficerów

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2026 07:55
3 kwietnia 1940 roku wyruszył pierwszy transport polskich oficerów, więźniów z obozu w Kozielsku do stacji Gniazdowo. Stamtąd jeńcy byli przewożeni autobusami więziennymi do lasu katyńskiego, gdzie byli mordowani strzałem w tył głowy.
rozwiń zwiń