X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Haitańska Halka w Poznaniu

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2015 17:00
Reżyser Paweł Passini zaprasza do Teatru Wielkiego w Łodzie na niezwykły spektakl opery Stanisława Moniuszki. Premiera 26 czerwca.
Soliści Teatru Wielkiego w Poznaniu oraz lokalni tancerze i publiczność podczas wykonanie Halki w haitańskim Cazale
Soliści Teatru Wielkiego w Poznaniu oraz lokalni tancerze i publiczność podczas wykonanie "Halki" w haitańskim CazaleFoto: Damas Porcena (Dams), Haiti (Zachęta - Narodowa Galeria Sztuki)

"W jubileuszowym roku 250-lecia teatru publicznego w Polsce zostałem zaproszony przez Teatr Wielki w Poznaniu do realizacji 'Halki' – polskiej opery narodowej. Następnie wraz poznańskimi z solistami staliśmy się uczestnikami niezwykłego przedsięwzięcia: polecieliśmy na Haiti, aby w wiosce Cazale wystawić operę Moniuszki dla potomków polskich legionistów. Naszą sceną była górska droga, a na widowni zasiedli widzowie, którzy nie wiedzieli, czym jest opera, gdyż po raz pierwszy w życiu mieli do czynienia z teatrem w ogóle.

Do udziału w spektaklu zaprosiliśmy mieszkańców wioski. Przez kilka dni poprzedzających to nasze wspólne święto opowiadałem o tym, czym jest teatr i po co się nim zajmuję. A opowiadać komuś – to również opowiadać sobie. Przed wyjazdem usłyszałem od jednego z moich nowych przyjaciół taką próbę definicji teatru: 'jeżeli potrafisz coś zagrać, to znaczy, że możesz to uwolnić.' W tym krótkim momencie poczułem się spełniony.

Co możemy uwolnić, przywołując historię 'Halki'? Stanisław Moniuszko, patron poznańskiego Teatru Wielkiego, zdecydował się umieścić w sercu pierwszej polskiej opery – cierpienie, tak wielkie, że ulżyć w nim może tylko śmierć. Tragiczna miłość góralki, noszącej w łonie dziecko panicza, oskarża świat, który staje się dla niej drogą nad przepaść. Halka skacze, a my się temu przyglądamy. Jej naiwność obnaża nasz cynizm – od początku nikt, oprócz niej samej, nie wierzy w spełnienie związku z Januszem.

Halka staje się opowieścią o konflikcie dwóch nie dających się pogodzić światów. To nie są panicze i górale, biedni i bogaci, Polska A i Polska C. To są My i Oni – przedstawiciele innego kręgu cywilizacji. Niby szczęśliwie osadzeni w swoim miejscu, a jednak wabieni kontaktem z drugą stroną. Halka to ten Inny, którego zaprosiliśmy do naszego świata, a potem zostawiliśmy samego. W Cazale usłyszałem wielokrotnie: "dlaczego o nas zapomnieliście?" Na Haiti, w najbiedniejszym kraju na zachodniej półkuli, brzmiało to wyjątkowo dotkliwie. Chciałbym pozwolić poznańskiej publiczności zanurzyć się w intensywności tego pytania i spojrzeć daleko ponad szczytami Tatr. Ten dramat osamotnienia rozgrywa się bowiem zawsze i wszędzie. Osadzam go w uniwersalnej przestrzeni, w czasie bliżej nieokreślonym.

Ważny jest dla mnie bliski kontakt z widzem. Chciałbym, żebyśmy wspólnie byli z Halką w chwili jej skoku, by jej ofiara coś w nas wyzwoliła. Uwolniła to, co stłamszone, co stłumione, uwolniła głos, który nas oskarża – nas paniczów, nas kolonizatorów, nas mężczyzn, nas widzów."

materiały promocyjne/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Na Haiti lepiej niż w Polsce rozumieją Halkę

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2015 12:00
- Fakt, że małżeństwo chłopki Halki i szlachcica Janusza jest niemożliwe, był dla Haitańczyków oczywisty. Trudniej to wyjaśnić współczesnym Polakom - opowiadał Paweł Passini, reżyser niezwykłej inscenizacji opery Moniuszki.
rozwiń zwiń