Gra o płytę: "Przygoda króla Artura" Grażyny Bacewicz

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2010 15:22
3 - 7 maja 2010, godz. 16:50

Opera radiowa – ten termin wzbudza pewną nieufność, wydaje się być językowym oksymoronem. Istotą opery jest bowiem połączenie muzyki i akcji scenicznej, dwóch żywiołów współtworzących nową jakość. Czyżby więc opera radiowa, to  nowy rodzaj słuchowiska, z  większym, niż dotąd, udziałem muzyki? Takich pytań nie stawiali sobie entuzjaści nowego medium, którzy już w latach międzywojennych dostrzegli  kreatywne możliwości radia,   pełniącego – poza funkcją czysto informacyjną – ważną rolę kulturotwórczą. W latach powojennych zaczęto mówić o „sztuce radiowej” jako nowej gałęzi aktywności twórczej. Nie bez powodu pierwsze studia muzyki konkretnej i elektronicznej powstawały właśnie przy rozgłośniach radiowych. Tu można było eksperymentować z dźwiękiem, tworzyć nieznane przedtem „przedmioty dźwiękowe”  stanowiące niezbywalny element autonomicznych  utworów muzycznych, ale  także wielu słuchowisk i „teatru wyobraźni”. Nie ograniczano się bowiem tylko do nagranych „z natury” efektów, takich jak odgłosy burzy, śpiew ptaków czy kumkanie żab, ale starano się, poprzez dźwięk, przemawiać do wyobraźni słuchacza i to niekoniecznie wprost, czasem przy pomocy dźwiękowej metafory. Stąd już prosta droga do opery radiowej, która swój krótkotrwały rozkwit przeżywała w latach 50. i 60. ubiegłego wieku, ustępując z czasem innym rodzajom wypowiedzi twórczej,  powstałym dzięki rozwiniętym technikom multimedialnym. Można zatem stwierdzić, że jest to forma o znaczeniu historycznym, choć nigdy nie wiadomo, czy nie odrodzi się na nowo, w innej postaci.

 

Na zamówienie Polskiego Radia powstało w połowie ubiegłego wieku kilka oper radiowych, by wymienić tylko Przygody Sindbada Żeglarza Tomasza Sikorskiego, Neffru Zbigniewa Wiszniewskiego, Sąd nad Samsonem Zbigniewa Penherskiego czy Upadek Ojca Suryna  Romualda Twardowskiego. Wśród grona kompozytorów, którzy przyjęli ofertę radiową  znalazła się także Grażyna Bacewicz.  Libretto napisał Edward Fiszer sięgając do wydanej przez PAX w 1956 roku Legendy o królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu  Sigrid Undset, w tłumaczeniu Beaty Hłasko.  Z siedmiu ksiąg, w których norweska pisarka zebrała i we właściwy sobie sposób sparafrazowała   obrosłe licznymi  wątkami historie o legendarnym królu Arturze i jego rycerzach, autor libretta wybrał trzy rozdziały księgi piątej. Stanowią one pewną całość,  na tyle   autonomiczną  wobec  pozostałych wątków  historii arturiańskiej, że można je potraktować jako rodzaj  przypowieści o wyrazistej poincie. Ten wyjęty z całości epizod łączy się jednak ideowo z całą historią poprzez przywołanie średniowiecznego kanonu rycerskiego. Uosabia go  w owej, na poły baśniowej historii, wierny Arturowi Gavein, poświęcający rycerską dumę  dla  ocalenia króla i -  jak się pod koniec okaże – sowicie za to wynagrodzony. Ale najważniejszy w tej historii jest wątek - nazwijmy go – feministyczny, bowiem cała akcja rozgrywa się wokół zadanej Arturowi przez Olbrzyma zagadki – czego pragną wszystkie kobiety?  Każda  z pytanych przez Artura  dam  miała   inne pragnienia,  dla Olbrzyma  liczyła się jednak tylko jedna odpowiedź: każda kobieta  chce przeprowadzić swoją wolę! Taka pointa stanowiła punkt wyjścia dla nadania owej historii cech komediowych, by nie rzec – farsowych. Skorzystali z tego i librecista i kompozytorka. W stosunku do pierwowzoru autor libretta poczynił  pewne zmiany,  unieważniając przede wszystkim  przypisany baśniom  podział na charaktery „białe” i „czarne” Bowiem tak, jak dobroduszny  Artur  nie grzeszy szczególną  bystrością umysłu,  za główną  swoją zaletę uznając honor rycerski, tak odrażającemu Olbrzymowi trudno odmówić sprytu, przebiegłości  i inteligencji.


Grażynie Bacewicz bardzo odpowiadała satyryczna konwencja, w jakiej Edward Fiszer ukazał przygodę legendarnego króla. To charakterystyczny rys jej osobowości – unikanie tematów wielkich, wymagających od twórcy zagłębienia się w świat symboli muzycznych, samookreślenia się ideowego.  A tego -  zwolenniczka muzyki „absolutnej”, w znaczeniu dalekim od  romantycznego rozumienia  pojęcia „absolutny” - starała się za wszelką cenę unikać. Wszystkie jej  utwory sceniczne, łącznie z ostatnim baletem Pożadanie, utrzymane są w konwencji „buffo”. Przyrodzony kompozytorce zmysł humoru  pozwalał jej  na rozwijanie szczególnego rodzaju inwencji muzycznej, wykorzystującej komizm dźwiękowy jako główny element budowania dramaturgii.

 

Tekst libretta,  napisany  częściowo wierszowaną, rytmiczną prozą,  daleki jest od potoczystej narracji  pierwowzoru i  wiernego  zapewne temu stylowi,  przekładowi  Beaty Hłasko.   A ponieważ opowieści arturiańskie, to dzieło wielu epok,  librecista nie wahał się pomieszać porządków historycznych  posługując się już to  współczesnym językiem kolokwialnym, już to używając  rubasznych zwrotów rodem z Gargantui i Pantagruela, czy przywołując bogaty w metafory, mający swe źródło w Pieśni nad pieśniami,  język wyznań miłosnych trubadurów, którym  przemawia szczęśliwy Gavein do swojej  przemienionej w piękną dziewczynę  małżonki.

  
 Muzyka Grażyny  Bacewicz pozbawiona jest tego stylizacyjnego elementu. Kompozytorka  posługuje się sobie właściwym językiem,   wykorzystując  maksymalnie możliwości  orkiestry  w kreowaniu efektów komicznych.  I tu trzeba podkreślić dramaturgiczny  instynkt  artystki,  która z muzyki i tekstu stworzyła dzieło integralne, stanowiące nierozerwalną całość. Role solowe rozdzielone są między  pięć  sopranów, trzy mezzosoprany, jeden alt, dwa tenory, dwa barytony, bas i głos narratora (Barda), przy czym  w nagraniu radiowym poszczególne role może kreować ten sam artysta. Ważną rolę pełnią dwa chóry:  męski i żeński. Orkiestra składa się z dwóch fletów, dwóch obojów, dwóch klarnetów, klarnetu basowego, dwóch fagotów, czterech rogów, trzech trąbek, dwóch puzonów, kotłów, werbla, ksylofonu, talerzy, wielkiego bębna, czelesty, dwóch harf i kwintetu smyczkowego.

 

Brak odwołań  do jakiegokolwiek stylu muzycznego z przeszłości,  tym samym pozbawienie akcji historycznego konkretu,  zwielokrotniło tylko  komiczną wymowę dzieła, stworzyło dystans wobec całej problematyki arturiańskiej,  w której wątki misteryjne (Święty Graal) osobliwie się mieszają z tradycją romansu rycerskiego, odsłaniającą  mniej podniosłą stronę  życia średniowiecznych wybrańców losu.  A jednak jest coś, co łączy operę Bacewicz  z tradycją: to rola chóru komentującego akcję, często  multiplikującego wypowiadane przez solistów kwestie, niekiedy  uzupełniającego  przebieg akcji przez wyodrębnienie z zespołu głosów solowych reprezentujących członków dworu Artura. Podobną rolę pełnią też niektóre instrumenty, np. puzon, który przy wsparciu harf, smyczków i kotłów - przeraźliwymi, krótkimi glissandami  pogłębia efekt upiornego śmiechu Olbrzyma. Kompozytorka nie unika elementów prostej  ilustracji dźwiękowej;  gdy np. z ust Barda pada informacja o przybyciu króla do pieczary Olbrzyma – odzywa się róg, gdy  Olbrzym zadaje ciosy Arturowi wtórują tym odgłosom rytmiczne uderzenia kotłów, talerzy i  krótkie akordy  smyczków.  W partyturę wpisane są także  bardziej wyrafinowane środki retoryczne; kiedy np. ambitny Artur postanawia wyruszyć na bój z Olbrzymem jego afektowany, groteskowy w gruncie rzeczy  recytatyw  wznosi się coraz  wyżej potęgując napięcie. Bowiem wszystkie muzyczne środki pełnią w  utworze podwójną rolę – stanowiąc  element dramaturgii lub swoistej  dekoracji dźwiękowej,  nadają jednocześnie całej akcji cechy groteski, tam nawet, gdy ważą się losy króla, co  trafnie wyraża chorałowy „lament” chóru. Stąd przewaga w partiach wokalnych recytatywu  przechodzącego  w parlando i skandowaną mowę. Czasem elementy aryjne stosowane są naprzemiennie z mową, jak w końcowej arii Oblubienicy. Inne formy ekspresji wokalnej – od kantyleny do dramatycznego recytatywu, to domena wynurzeń dworskich kobiet, które na prośbę króla Artura próbują odpowiedzieć na pytanie: czego pragną wszystkie kobiety?  Do efektów komicznych  należy zaliczyć „koślawy”,  na 6/8, walczyk chóru oznajmiającego powrót króla Artura od Olbrzyma.   Kolejne walczyki  słychać w wypowiedzi Pani Mądrej,  dziewki służebnej, także w arii Oblubienicy.  Orkiestra,  w której jak echem, odzywają się niekiedy  strzępy motywów z Muzyki na smyczki, trąbki  i perkusję z 1958 roku  - pełni  w utworze  rolę,  przede wszystkim,  ilustracyjną.

 

Premiera antenowa Przygody króla Artura odbyła się 10 listopada 1959 roku. Poprzedziła ją rozmowa  Jana Webera z kompozytorką i autorem libretta. Oboje podkreślali pragnienie przedstawienia  słuchaczom „czegoś wesołego i dowcipnego”.  Edward Fiszer wspomniał o nawiązaniu do wzorów ludowych,   ujętych w porzekadle „Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.” Grażyna Bacewicz stworzyła dla tej historii ekwiwalentną formę, rodzaj komedii muzycznej,  którą można usytuować między wodewilem a operą buffa.

 

Warto jednak zadać pytanie – czy ten rodzaj humoru,  także humoru muzycznego,  pełnego wspaniałych „gagów” dźwiękowych -  jest w stanie przemówić do wrażliwości dzisiejszego słuchacza odurzonego Monty Pythonem  i telewizyjnymi sitcomami? Oto jest pytanie – czego pragnie dzisiejszy słuchacz? 

 

Małgorzata Gąsiorowska

 

Obsada:


Ryszard Minkiewicz - tenor (Król Artur)
Daniel Borowski - bas (Olbrzym)
Przemysław Rezner - baryton (Goniec)
Agnieszka Makówka - mezzosopran (Królowa, Matrona, Pani Pobożna)
Katarzyna Tylnik - sopran (Oblubienica, Pani Mądra, Pani Sędziwa)
Jadwiga Rappe - alt (Wiedźma)
Anna Karasińska - sopran (Panna, Dziewka służebna)
Aleksander Kunach - tenor (Młody Rycerz)
Zbigniew Zamachowski - Bard (narrator)
Rycerze i dworzanie


Chór Polskiego Radia w Krakowie, Małgorzata Orawska – przygotowanie chóru.
Polska Orkiestra Radiowa, Łukasz Borowicz - dyrygent.

Czytaj także

Opera 2.1: Unsuk Chin "Alicja w Krainie Czarów"

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2009 13:24
29 stycznia, godz. 23:00
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filharmonia Dwójki: Koncert Polsiej Orkiestry Radiowej

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2009 17:01
3 maja 2009, godz. 19:00
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filharmonia Dwójki: transmisja z XIII Forum Lutosławskiego

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2009 15:30
16 lutego 2009, godz. 19:00
rozwiń zwiń

Czytaj także

Inauguracja sezonu koncertowego 2009/2010 Polskiej Orkiestry Radiowej

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2009 11:08
27 września 2009, godz. 19:00
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filharmonia Dwójki: Samuel Ramey, Łukasz Borowicz i Orkiestra Filharmonii Poznańskiej

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2009 10:39
13 stycznia 2009, godz. 19:05
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czasem gramy - gramy czasem: Fritz Reiner

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2009 11:58
18 stycznia 2009, godz.16:15
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kanon Dwójki: Grażyna Bacewicz

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2009 15:58
2 - 5 lutego 2009, godz. 9:50
rozwiń zwiń