Ogródki działkowe miały zapełnić wolny czas robotnikom

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2014 19:00
- Pracodawcy byli przychylni temu, żeby robotnicy posiadali kawałek ziemi. Obawiali się, że gdy ich pracownicy będą mieli za dużo wolnego czasu, to będą myśleć, że jest im źle i zaczną się buntować - mówiła w Dwójce Barbara Kożuch z Muzeum Etnograficznego w Krakowie.
Audio
  • Współczesne życie działkowca (Rozmowy po zmroku/Dwójka)
Ogródki działkowe miały zapełnić wolny czas robotnikom
Foto: glow images/East News

W Polsce miejskie ogródki działkowe obejmują powierzchnię około 44 tysiące hektarów. Zajmuje się nimi ponad milion osób. Co tak dużą grupę ludzi popycha do spędzania wolnego czasu na uprawianiu marchewki i innych roślin ogrodowych? O tym przekonali się naukowcy z krakowskiego Muzeum Etnograficznego, którzy wzięli udział w badaniach zatytułowanych "Dzieło - Działek". Antropolodzy przez trzy lata rozmawiali z działkowcami Krakowa, Katowic i Wrocławia. W audycji "Rozmowy po zmroku" uczestniczki projektu wyznawały, że doszło do "pełnego zanurzenia się badaczy w rzeczywistość działkową" i niektóre z nich same zajęły się "działkowaniem".

- Osobiście nie znalazłam żadnej negatywnej strony w byciu działkowcem - mówiła dr Monika Kujawska. Gość Piotra Kędziorka podkreślał że działki dają wolność i duże pole do działania. - Ludzie mają satysfakcję z wiedzy, którą dzięki nim zdobywają. Na działkach zachodzi integracja międzypokoleniowa. Poza tym nie wykluczają one starszych i emerytów z obiegu społecznego. Dają też dużo satysfakcji z ruchu i sprzyjają działalności twórczej. To wszystko było podkreślane w badaniach przez samych działkowców - wyliczała.

Moda na tę formę rekreacji przyszła z Anglii. To tam w XVIIII wieku w wyniku industrializacji do miast napłynęli mieszkańcy prowincji. Właściciele fabryk, żeby zająć wolny czas swoim robotnikom i polepszyć też nieco ich sytuację ekonomiczną, zakładali ogrody z ziemią pod uprawę.

W Polsce najstarszy ogród działkowy, malowniczo nazwany "Kąpiele słoneczne", powstał w 1897 roku w Grudziądzu. Jego założyciel dr Jalkowski chciał stworzyć najbiedniejszym mieszkańcom miasta możliwość rekreacji w zdrowych warunkach. Dwa lata później w Krakowie inny lekarz, Henryk Jordan założył ogród zabaw dla dzieci. - Dowodził on, że praca w ogrodzie dobrze wpływa na rozwój i wychowanie młodych ludzi - opowiadała Barbara Kożuch z Muzeum Etnograficznego w Krakowie.
Co ciekawe, przez długi czas w przyznawanych robotnikom ogródkach działkowych nie można było mieć tylko trawnika, drzewka i altanki. Działka musiała być wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem. - Nie można było uprawiać tylko ziemniaków albo tylko pomidorów. Wszystkiego miało być po trochu - dodawała badaczka.

W tej chwili działki mają charakter prawie wyłącznie rekreacyjny. Warzywa uprawia się przede wszystkim hobbystycznie. Trudno bowiem powiedzieć, by owoce z drzewka rosnącego w centrum miasta lub na działce sąsiadującej z fabryką były zdrowsze od tych w sklepach...

Więcej na temat współczesnego życia działkowców - w nagraniu audycji z udziałem dr Moniki Kujawskiej, dr Katarzyny Wali, dr Iwy Kołodziejskiej- Degórskiej i Barbary Kożuch.
Audycję przygotował Piotr Kędziorek.

bch/mm

Zobacz więcej na temat: KULTURA rolnictwo hobby
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Stefan Nowaczek: bratu czasem skrzypce leciały z rąk ze zmęczenia...

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2014 18:00
Jakub Borysiak i Piotr Kędziorek rozmawiają ze słynnym skrzypkiem z Powiśla, laureatem m.in. "Złota Baszty" na Festiwalu W Kazimierzu Dolnym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Obserwatorka świata. Wspomnienie o Annie Zadrożyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2014 18:00
- To nie był belfer, który nauczał, lecz otwarta osoba, która potrafiła dawać drogowskazy - wspominał doktor Sławomir Sikora profesor Annę Zadrożyńską. Wybitna etnolog zmarła 30 marca.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ludowe konkrety. Siła regionów w konkursie "Stara Tradycja"

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2014 18:00
– Od kilku lat obserwujemy nowy ruch wśród młodych wykonawców. Porzucają oni muzyczny eklektyzm na rzecz kontynuacji tradycji muzycznej konkretnego regionu – mówił w Dwójce Adam Strug, jeden z jurorów konkursu "Stara Tradycja" odbywającego się w ramach festiwalu Wszystkie Mazurki Świata.
rozwiń zwiń