Paweł Sołtys: czytanie Nowakowskiego było dla mnie szkołą literacką

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2026 10:21
- Pan Marek był ważny dla mojego myślenia o pisaniu. Nigdy oczywiście nie starałem się go kopiować, bo to się nigdy nie udaje albo wychodzi jako farsa. Natomiast rodzaj spojrzenia, dostrzegania szczegółu, dostrzegania pojedynczych ludzi w tłumie, zdawałoby się szarych i bezimiennych, to bez wątpienia są rzeczy, których z książek pana Marka można się było nauczyć - mówił w Dwójce Paweł Sołtys, autor wydanej niedawno książki "Monolok".
W książce Monolok Pawła Sołtysa fascynuje język - w skojarzeniach żartobliwych i dosadnych
W książce "Monolok" Pawła Sołtysa fascynuje język - w skojarzeniach żartobliwych i dosadnychFoto: Cezary Piwowarski/PR

>>> Posłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku"

Ten tytułowy "monolok" snuje warszawski fryzjer - starszy, "przedwojenny" człowiek (rocznik 1940), którego matkę zabili Niemcy, a on sam przeżył "bidul". Odnalazł się w zawodzie dzięki przyjacielskiemu mistrzowi w fachu, dom założył (i żony nie zdradzał, choć raz się z inną damą pocałował) z ukochaną kobietą, życie przeżył w trzech epokach. Tej wojennej, komunistycznej i w wolnej Polsce.

Opowieści z zakładu fryzjerskiego

Trzy mało przystające do siebie epoki. Każda jakoś zaznaczona w dziesiątkach postaci, sytuacji, w zwarciach, alkoholu, przemocy, ale też bezinteresownej pomocy, w przyjaźniach, w akceptacji tego, co nie zawsze i nie dla każdego oczywiste. - To nie jest zmyślone, że fryzjerzy, nie wszyscy oczywiście, ale wielu z nich, umie i lubi opowiadać. Umie i lubi słuchać. I to jest jakby początek tej książki. Wymyśliłem sobie, że to jest fantastyczny odbiornik i nadajnik do różnych opowieści - tłumaczył w audycji Paweł Sołtys.

Czytaj także:

Tłem w książce "Monolok" jest zmieniający się na przestrzeni kilku dekad warszawski Grochów. Jak zauważył sam autor, każda z trzech opisanych tam epok wynika z poprzedniej. - Biedne lata 50. wynikły z wojny, z powstania. Później były być może trochę lepsze lata 60. i 70. Powstawały nowe zakłady, następował rozwój dzielnicy. Następnie lata 80. Mój bohater mówi, że być może po stanie wojennym zmrok trochę wcześniej zaczął zapadać. A potem te nowe czasy, które w jakimś sensie były zaskoczeniem dla wszystkich, dla niego też, i powoli zamykają też historię tej dzielnicy, jej oddzielności, nietypowości. Dzisiaj Warszawa się wyrównuje, coraz bardziej wszystko do wszystkiego jest podobne - stwierdził.

Nie tylko grochowski "Monolok"

Nie oznacza to, że w historii Grochowa nie przejrzą się mieszkańcy innych polskich miast czy dzielnic. - Myślę, że w każdym dużym czy średnim polskim mieście jest taka dzielnica. Ona jest gdzieś z boku, jest tzw. gorszą dzielnicą. Tam nie ma może tych najpiękniejszych budynków i najdroższych sklepów, ale ludzie żyją tam ze sobą bliżej. Już z pierwszych spotkań autorskich widać, że to się chyba udało. Byłem na przykład w Olsztynie i nagle ludzie zaczęli jakby od siebie opowiadać podobne historie, które się tam wydarzyły na Zatorzu bodajże - opowiadał Paweł Sołtys.

"Niewielka książeczka, dwie godziny czytania, ale każda strona zachęca do lektury kolejnej: wyobraźnia autora, jego wyczucie języka, skojarzenia, rzeczywistość, którą potrafi złapać w kilku zdaniach. Budzą podziw, a czasami, jak w przypadku autora audycji, także prozaika, naturalną zazdrość" - recenzował Wacław Holewiński przed emisją "Rozmów po zmroku".

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadzenie: Wacław Holewiński

Gość: Paweł Sołtys (pisarz, muzyk)

Data emisji: 24.02.2026

Godz. emisji: 22.30

pg

Czytaj także

Paweł Sołtys: Sebald to pisarz, którego jak już się dojrzy, to zostaje na resztę życia

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2025 16:16
- Długo się przed nim broniłem. Miałem koleżanki i kolegów, którzy byli jego wyznawcami. To mnie trochę odrzucało, nie byłem pewien, czy to nie jakaś moda. Pamiętam, że jechałem wtedy w trasę koncertową i zacząłem od książki "Campo Santo". To był koniec mojej wolności od Sebalda - mówił w Dwójce Paweł Sołtys, prozaik, muzyk i autor piosenek.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Monolok" i "Obudziła się zimną nocą". Męsko-damski tandem literacki z Polski

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2026 13:00
W "Czytelni" sięgnęliśmy tym razem po prozę polskich autorów. To wydany przed kilkoma dniami "Monolok" Pawła Sołtysa oraz "Obudziła się zimną nocą" Joanny Rudniańskiej, która swoją premierę miało pod koniec ubiegłego roku. Co o obu książkach sądzą nasi recenzenci?
rozwiń zwiń