Marek Weiss-Grzesiński: muzyka to wyzwanie niedemokratyczne

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2020 18:00
- Edukacja muzyczna powinna istnieć od szkoły podstawowej. To, że została zlikwidowana, jest ciężką hańbą tego kraju. Natomiast szkolnictwo artystyczne to jest co innego. To uczenie ludzi, którzy mają kiedyś potencjalnie zagrać koncert Beethovena na skrzypcach. Żeby to zrobić, trzeba ćwiczyć cztery godziny dziennie, potem pięć, a potem osiem. I bez tego nie ma co marzyć, żeby człowiek to zagrał - mówił reżyser teatralny i operowy.
Audio
  • Marek Weiss-Grzesiński i Karol Radziwonowicz o edukacji muzycznej w Polsce (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
zdj. il.
zdj. il. Foto: shutterstock.com/montira areepongthum

Korzyści muzycznej edukacji są dość oczywiste i niepoddawane w wątpliwość: naukowcy potwierdzają, że mózg osoby kształconej muzycznie rozwija się inaczej niż u osób pozbawionych aktywnego kontaktu z muzyką. Poprawia się motoryka, podwyższa kreatywność. 

O ile jednak korzyści są bezdyskusyjne, sam system kształcenia muzycznego jest coraz częściej ostro krytykowany. Nie tylko zresztą przez byłych absolwentów szkół muzycznych, którzy po zakończonej edukacji, mając w pamięci stres i presję, latami borykają się z traumą. Na temperaturę dyskusji wpływają też tragiczne zdarzenia, jak choćby niedawna samobójcza śmierć ucznia jednej z warszawskich szkół muzycznych.

Zobacz też: Christoph Prégardien: kiedy słucham Schuberta, rozumiem go natychmiast>>>

Zdaniem Marka Weissa-Grzesińskiego, rodzice i dzieci, którzy decydują się na szkolnictwo artystyczne, muszą sobie zdawać sprawę, na co dziecko może być narażone. - Bez straszliwego, nieludzkiego wysiłku, bez wielu godzin ćwiczeń i wyrzeczenia się różnych przyjemności, nie ma w ogóle sensu posyłać dziecka tą drogą. Dziecko musi sobie zdawać sprawę, że muzyka jest potwornie zazdrosna i albo poświęci się jej w całości albo szkoda jego czasu - mówił reżyser teatralny i operowy. - Musi być nastawienie, że kształci się mistrzów, a ci, co odpadną, grają role pośrednie. Oczywiście, nie każdy musi grać Beethovena i jest mnóstwo muzyków, którzy grają lekko, łatwo i przyjemnie, ale ktoś, kto zaczyna edukację artystyczną musi sobie zdawać sprawę, jaka to jest różnica.

Karol Radziwonowicz podkreślił, że duży problem w obecnych czasach stanowi również podejście do stresu wśród młodzieży. - Moje wychowanie artystyczne polegało na tym, żeby sobie ze stresem dać radę. W momencie, kiedy byłem dzieckiem, wydawało mi się, że ten stres przejdzie. Otóż nic bardziej mylnego. W momencie, kiedy się zagrało tysiące koncertów, to stres jest coraz większy, bo odpowiedzialność jest coraz większa. I ja to przekazuję swoim uczniom, żeby oni nie liczyli na to, że kiedyś trema ich ominie - mówił pianista i pedagog.

Zobacz też: Karol Radziwonowicz: wszystko zaczyna się od rodziny>>>

Według Karola Radziwonowicza istotne jest zwrócenie uwagi, czy młoda osoba rozpoczynająca edukację artystyczną posiada pasję do samorealizacji i własnego kształcenia. - W momencie, kiedy mamy zamiłowanie do ćwiczenia, to my nie będziemy biedni dlatego, że nie pójdziemy na szachy czy nie będziemy uprawiać sokolnictwa, tylko naszą pasją będzie ćwiczenie na klawiaturze, dmuchanie w ustnik trąbki czy dotykanie gryfu skrzypiec. Mało tego, my wtedy nie liczymy, ile na to poświęcamy, bo poświęcamy na to całe życie.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzi: Jakub Kukla

Goście: Marek Weiss-Grzesiński (reżyser teatralny i operowy), Karol Radziwonowicz (pianista i pedagog)

Data emisji: 24.02.2020

Godzina emisji: 17.30

am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tomasz i Łukasz Konieczni. Bracia śpiewacy

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2019 11:00
- Nie sądzę, żeby nasi rodzice życzyli sobie, byśmy obaj zostali artystami i śpiewakami. Raczej nasz ojciec wolał, żebyśmy mieli ustabilizowane i wyuczone zawody - opowiadał Tomasz Konieczny, który razem ze swoim bratem Łukaszem spotkał się z nami w audycji "Rozmowy po zmroku".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zrozumieć muzykę. Fenomen prof. Mieczysława Tomaszewskiego

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 21:30
- Był twórcą koncepcji interpretacji integralnej. On sam niejako spełniał zasady integralności przez niego samego sformułowane - podkreślała Teresa Malecka, jedna z uczennic znakomitego muzykologa. 14 stycznia 2020 roku minęła pierwsza rocznica śmierci prof. Mieczysława Tomaszewskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jakub Jakowicz: to nagranie w Dwójce było muzycznym objawieniem

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2020 10:00
- Nagrania Thomasa Zehetmaira słuchałem w radiu, jadąc autem. Musiałem nawet się zatrzymać, bo to, jak grał, było tak zaskakujące - wspominał Jakub Jakowicz swoje, dzięki Dwójce, spotkanie z ważnym dla niego artystą.
rozwiń zwiń