Maria Pakulnis: radio to miejsce magiczne

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2020 18:00
- Uwielbiam radio i Teatr Polskiego Radia. To jedno z najprzyjemniejszych miejsc pracy w moim zawodzie. Jest to na pewno bardzo trudna forma aktorstwa, bo trzeba mieć szaloną wyobraźnię i umiejętności, żeby wyczarować ten świat, ale właśnie to jest fascynujące - opowiadała znakomita polska aktorka w audycji "O wszystkim z kulturą".
Audio
  • Spotkanie z Marią Pakulnis (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Maria Pakulnis
Maria PakulnisFoto: TVP/PAP

Maria Pakulnis należy do najwybitniejszych aktorek średniego pokolenia, a kreowane przez nią role filmowe i teatralne cieszą się uznaniem nie tylko krytyków, ale i publiczności. Już u progu kariery współpracowała z najważniejszymi reżyserami, m.in. z Tadeuszem Konwickim ("Dolina Issy"), Krzysztofem Kieślowskim ("Bez końca", "Dekalog III") czy Januszem Zaorskim ("Jezioro Bodeńskie"). Stworzyła całą galerię różnorodnych postaci kobiecych. Współpracowała również z Polskim Radiem. Nasi słuchacze mogli wielokrotnie słuchać głosu aktorki w interpretacjach poezji i prozy, a przede wszystkim w licznych słuchowiskach.

Zobacz też: Maria Pakulnis czyta książkę Anny Kamińskiej "Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz">>>

W 2014 roku na festiwalu "Dwa Teatry" w Sopocie Maria Pakulnis otrzymała Grand Prix za rolę królowej Elżbiety I w słuchowisku "Królowa i Szekspir". Natomiast rok wcześniej została uhonorowana Wielkim Splendorem - nagrodą przyznawaną przez Teatr Polskiego Radia za wybitne kreacje aktorskie.

Od roku 1981 związana z teatrami warszawskimi: Współczesnym (1981-1987), Dramatycznym (1987), Ateneum (1989-2010), a obecnie Teatrem Komedia i Teatrem Kamienica; wystąpiła też w ponad 40 spektaklach Teatru Telewizji. Za swe artystyczne dokonania wielokrotnie została wyróżniona nagrodami: Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego, nagrodą aktorską na MFF w Taorminie, Brązowymi Lwami na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku, Złotym Ekranem.

Maria Pakulnis wspomina, że wychowała się na Teatrze Telewizji, a także na cyklu telewizyjnych przedstawień Teatr Sensacji "Kobra". - Pamiętam ten stary telewizor, pierwszy, który pojawił się na naszej ulicy w moim małym Giżycku. To było ogromne przeżycie oglądać właściwie jeden program, oczekiwać ciągle na poniedziałek, potem czwartek, żeby zobaczyć "Kobrę". Pamiętam, że szalenie bałam się tej kobry, która na ekranie puszczała do nas oko. Bałam się, ale byłam też potwornie podniecona, bo dzieci uwielbiają się bać - wspominała aktorka.

Litewskie korzenie

Zaraz po studiach debiutowała w filmie Tadeusza Konwickiego "Dolina Issy". Było to dla niej zdarzenie magiczne, tym bardziej, że zarówno reżyser jak i aktorka pochodzą z Litwy. - Mój ojciec też urodził się w Nowej Wilejce i kto wie, może gdzieś na uliczkach ocierali się o siebie. Pan Tadeusz, tak jak moi rodzice, do końca swoich dni tęsknił za Litwą. W ludziach stamtąd jest przywiązanie do tamtego świata, tamtej przyrody, wierzeń, przeczuć i magii. To są zupełnie inni ludzie - podkreśliła Maria Pakulnis.

Aktorka dodała, że ona sama również jest przepełniona tymi wartościami. - Uczyniłam z tego swoją siłę. Początkowo wnikliwie przypatrywałam się rzeczywistości, a to powoduje, że więcej się widzi, ma się więcej przeczuć, więcej przechodzi przez człowieka, jego rozum, serce. To czasami boli, jak się widzi więcej, ale przez to człowiek bardziej otwiera się na innych - wyznała.

Jak mówi, "początkowo uchodziła za dzikiego człowieka", ponieważ wychowała się na pagórkach, jeziorach i w lasach mazurskich. - To był świat, który przypominał rodzicom Litwę. Dla mnie też miało to ogromne znaczenie, bo słyszałam w dzieciństwie różne bajki, czasem wręcz przerażające. I ten świat wokół mnie się ciągle tworzył. To jest znamienne, bo w "Dolinie Issy" jest ujęcie, że kamera tak długo pokazuje korony drzew i niby nic się nie dzieje. I mój mąż mnie zapytał, dlaczego tam jest takie ujęcie. Dla mnie to było proste: drzewa rozmawiają. Na tym to polega: na odbieraniu wszystkiego, na obcowaniu z przyrodą, zjawiskami.

W audycji Maria Pakulnis opowiadała m.in. o swoim dorobku filmowym, teatralnym i telewizyjnym. Dowiedzieliśmy się również, jak wyglądała jej praca nad rolą w serialu "Osiecka", a także o obcowaniu z literaturą poprzez filmy. Aktorka odsłoniła nieco kulisy zawodowego warsztatu oraz opowiedziała o dalszych planach artystycznych.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadziła: Kinga Michalska

Gość: Maria Pakulnis (aktorka)

Data emisji: 6.03.2020

Godzina emisji: 17.30

am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Sceny kuchenne" Marii Pakulnis z miłości do gotowania

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2017 21:20
- Gotowanie zawsze było moją wielką pasją i mam to we krwi. Nawet w trudnych czasach PRL zawsze mieliśmy w domu garnek zupy dla naszych gości - mówi Maria Pakulnis, aktorka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wspomnienie Romualda Szejda

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2019 17:07
W audycji "Strefa Literatury" przypominaliśmy niedawno zmarłego polskiego aktora teatralnego, filmowego i telewizyjnego, reżysera i dyrektora Teatru Scena Prezentacje w Warszawie.
rozwiń zwiń