Młodzieńczy dziennik

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2014 11:00
– Jego pierwszym pragnieniem było zostać pisarzem. Stopniowo jednak widzimy, jak to ewoluuje – opowiadał w Dwójce o zapiskach nastoletniego Józefa Tischnera Wojciech Bonowicz, redaktor książki "Dziennik 1944-1949. Niewielkie pomieszanie klepek".
Audio
  • O książce Józefa Tischnera "Dziennik 1944-1949. Niewielkie pomieszanie klepek" z Wojciechem Bonowiczem rozmawia Anna Lisiecka (Kwadrans bez muzyki/Dwójka)
okładka książki
okładka książkiFoto: mat. promocyjne

– Traktował ten dziennik jako zadanie pisarskie, w związku z tym próbował w nim różnych form: znajdziemy tu fragmenty liryczne, satyryczne, dotyczące jego miłości, zakochań – wyliczał Wojciech Bonowicz. Czytelnik "Dziennika 1944-1949. Niewielkiego pomieszania klepek" może się przekonać, że szesnasto-, siedemnastoletni autor tych zapisków jest poważniejszy niż większość jego rówieśników. – Dużo więcej widzi, dużo więcej ze świata rozumie – podkreślał Bonowicz.

Józef Tischner – późniejszy kapłan, filozof i autorytet – prowadził dziennik jako uczeń szkoły podstawowej i licealista. Obdarzony poczuciem humoru i literackim talentem opisywał choćby sugestywne portrety nauczycieli i kolegów. Uwiecznił w dzienniku także niepowtarzalny klimat gór, miejsc, z którymi był związany od najmłodszych lat. Co istotne również: obrazował ówczesną rzeczywistość - walkę nowych władz z Kościołem i dylematy młodych ludzi, rozdartych między chęcią zdobywania wiedzy a kompromisami, jakie się z tym wiążą.

Posłuchaj rozmowy o dzienniku młodego Tischnera. Audycję z cyklu "Kwadrans bez muzyki" przygotowała Anna Lisiecka.


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krzysztof Michalski – filozof z poczuciem misji

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2013 09:16
– Wiele osób wyjeżdżało pracować za granicą, a on został w kraju. Bardzo się angażował w prowadzenie seminariów – wspominał zmarłego w lutym tego roku filozofa, pedagoga i twórcę Instytutu Nauki o Człowieku prof. Aleksander Smolar.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ks. Józef Tischner: Podhale to jest taka mafia

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2014 14:00
O solidarności górali i kulisach egzaminu na studia, o uczeniu się na błędach, o tym, czyją kochanką był Ilja Erenburg, a także o tym, jak studenci pojedynkowali się szablami wyniesionymi z teatru - w jednej ze swych barwnych archiwalnych gawęd opowiadał wybitny duszpasterz-filozof.
rozwiń zwiń