Dom Oppenheimów. Nowe życie budynku

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2018 09:00
W audycji "Kwadrans bez muzyki" odwiedziliśmy wrocławską barokową kamienicę przy placu Solnym, którą ominęły bomby II wojny światowej, a która niedawno odzyskała dawne piękno.
Audio
  • Dom Oppenheimów. Nowe życie budynku (Kwadrans bez muzyki/Dwójka)
Dom Oppenheimów
Dom OppenheimówFoto: Shutterstock/Konstantin Tronin

Jej elewacja jest już odrestaurowana. Miejsce będzie udostępnione wrocławianom już jesienią. W kamienicy zaplanowano wiele wydarzeń kulturalnych. Dziś Dom Oppenheimów staje się Domem dla Kultury Op Enheim. Wystawami opiekować się będą kuratorzy z Berlina. W galerii goście obejrzą dzieła młodych artystów z Berlina i Wrocławia. Kultura znajdzie swoją przestrzeń również na poddaszu, wysokim na 7 metrów, gdzie znajdzie się sala wielofunkcyjna. Tu będą organizowane koncerty, odczyty, pokazy filmowe i panele dyskusyjne. Ciekawa jest historia kamienicy. Od 1810 należała ona do rodziny Oppenheimów - bogatych bankierów żydowskiego pochodzenia. W latach 1890-1940 działała tu fundacja na rzecz ubogich i potrzebujących.

Po odrestaurowanej kamienicy oprowadziła nas Kama Wróblewska - kuratorka Domu Oppenheimów. O jej losach opowiedziała historyczka Ewa Pluta. W audycji rozmawialiśmy też z Volkmarem Umlauftem - kuratorem wystaw.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki

Prowadzi: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 19.07.2018

Godzina emisji: 22.45 

bch/jp

Czytaj także

Polski Mały Berlin. Spacer po gdańskim Wrzeszczu

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2018 12:00
- Ulica Wajdeloty, na której mieszkałam, wygląda bardzo berlińsko. Otworzyły się małe knajpki, salony usługowe, są też artyści. To jest dzielnica, poza obręb której niekoniecznie trzeba wychodzić, bo tutaj wszystko jest - mówiła o gdańskim Wrzeszczu artystka Anna Witkowska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Morwa i jedwabnik. Zapomniane symbole Milanówka

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2018 10:30
- To Stanisława i Henryk Witaczkowie namówili ludzi, żeby hodowali jedwabniki. Jedna larwa potrafiła zjeść około 60 kg liści morwy, towarzyszył temu charakterystyczny szum - mówiła w Dwójce Danuta Olender, pracownica zakładów jedwabniczych w Milanówku.
rozwiń zwiń