Elliott Erwitt w obiektywie czasu. Retrospektywa w Domu Spotkań z Historią

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2026 12:40
W 2026 roku warszawski Dom Spotkań z Historią świętuje swoje 20. urodziny. Z tej okazji zaprasza na wystawę prezentującą blisko 130 zdjęć Elliotta Erwitta, legendarnego fotografa agencji Magnum Photos. - To było moje marzenie, żeby te zdjęcia były dostępne dla warszawiaków. Myślę, że jest to wspaniały prezent nie tylko dla naszej publiczności, ale też dla nas jako instytucji - mówiła Katarzyna Puchalska, dyrektorka DSH i kuratorka wystawy.
Wystawa Elliott Erwitt. Retrospektywa w Domu Spotkań z Historią
Wystawa "Elliott Erwitt. Retrospektywa" w Domu Spotkań z HistoriąFoto: Wojciech Olkusnik/East News

Posłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki" >>>

Elliott Erwitt urodził się w 1928 roku w Paryżu. Jest uważany za jednego z największych fotografów naszych czasów, a także czołowego przedstawiciela nurtu fotografii humanistycznej. Był jednym z twórców agencji Magnum, uznawanej za jedną z najważniejszych agencji fotografii dokumentalnej na świecie.

- Był wielkim artystą, wspaniałym fotografem, dokumentalistą, ale też komentatorem z wielkim poczuciem humoru i szacunkiem - podkreślała Katarzyna Puchalska. - Na zdjęciach widać niesamowitą czułość i szacunek do ludzi. Nawet jak mamy śmieszne zdjęcie, to wiemy, że ono nie ośmiesza bohatera - dodała.


Retrospektywna wystawa zdjęć Eliotta Erwitta

"Elliott Erwitt. Retrospektywa" to pierwsza w Polsce tak obszerna ekspozycja, ukazująca ponad 70 lat pracy tego amerykańskiego artysty, który do dziś inspiruje fotografki i fotografów różnych pokoleń na całym świecie. Na wystawie prezentowanych jest prawie 130 prac artysty. Ekspozycja jest dostępna do 20 września br.

W wielu pracach Eliotta Erwitta powracają psy. Pierwsze takie zdjęcie powstało w 1946 roku – zupełnie przypadkiem, a jedno z nich miało pierwotnie służyć jako reklama butów. - Pewnego razu, przeglądając swoje stykówki, zauważył, że tych psów jest naprawdę sporo i one są ciekawym komentarzem. Nie opowiadają o samych psach, ale też o ich właścicielach - wyjaśniła dyrektorka DSH.

Czytaj też:

Eliott Erwitt - fotograf komentujący codzienność

Elliott Erwitt już wcześniej budował swoją pozycję jako fotograf – pracował przy dokumentacji wojennej, później publikował m.in. w magazynie "Life", zdobywał też liczne nagrody. Na jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych zdjęć, wykonanym w 1953 roku, uwiecznił swoją żonę, córkę Ellen i kota Brutusa. Fotografia, prezentowana później w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, powstała tuż przed jego dołączeniem do agencji Magnum. - Erwitt był fotografem ludzi znanych, jednak jego ulubionymi bohaterkami i bohaterami w fotografii są zwykli ludzie - podkreśliła Katarzyna Puchalska.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zdjęć tego autora jest kadr przedstawiający postać z parasolem uchwyconą w momencie skoku. - To też pokazuje jego stosunek do fotografii: to zdjęcie jest bardzo mocno skontrastowane, widać krople deszczu i fantastyczną kompozycję – ktoś biegnie, ktoś idzie. To wygląda jak scena ustawiona, ale on musiał wyczekać ten moment. Robił to analogowo, więc nie wierzę, że ustawił biegacza tak, żeby pojawił się dokładnie w tej chwili. To jest w tym niesamowite - dodała kuratorka wystawy.

O wystawie opowiadały w audycji: Katarzyna Puchalska - dyrektor Domu Spotkań z Historią i Kaja Stępkowska, rzeczniczka prasowa DSH.

***

Tytuł audycjiKwadrans bez muzyki

PrzygotowanieKatarzyna Sanocka

Data emisji: 21.04.2026

Godz. emisji: 11.00

am/pg

Czytaj także

Mirek Wiśniewski: Antarktyda pełna jest dźwięków

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2020 15:39
- W ciągu tych 63 dni przeszło 13 cyklonów. Tam w ogóle słychać jeden wielki huk i świst. Poza tym wystrzały ogromne podczas pękania gór lodowych. Jest to dźwięk ogromnej grozy. Nie mówiąc już o tym, że pingwiny bez przerwy się kłócą, bardzo głośne są też inne ptaki, np. petrele - mówił w Dwójce uczestnik budowy Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego na wyspie króla Jerzego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Z ziemi i powietrza. Nikt nie fotografował Warszawy tak jak Zbyszko Siemaszko

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2025 15:33
Pochodził z Wilna, ale wskutek historycznych zawirowań swoje dorosłe życie związał z Warszawą. W marcu minęło 10 lat od jego śmierci, a przed nami jeszcze bardziej okrągła, bo 100. rocznica jego urodzin. Z tej okazji o Zbyszku Siemaszce przypomni stołeczny Dom Spotkań z Historią, który w sierpniu wznowi plenerową wystawę "Latając nad Warszawą. Fotografie Zbyszka Siemaszki z lat 60. i 70.".
rozwiń zwiń