DCz #610. Nieśmiertelne preludia Fryderyka Chopina

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2022 15:00
Podczas audycji sięgnęliśmy do zbioru "24 Preludia op. 28". Zawarte w tym tomie fortepianowe miniatury mają w sobie niezwykły ładunek emocji. - Przy preludiach Chopina przydałoby się i dwadzieścia palców, zwłaszcza jeśli chodzi o te bardzo burzliwe utwory - mówił gość audycji Paweł Bagnowski.
Twórczość Fryderyka Chopina zainspirowała wielu kompozytorów
Twórczość Fryderyka Chopina zainspirowała wielu kompozytorówFoto: Shutterstock

Audycja ta nie była pierwszym spotkaniem z nagraniami preludiów.

- Dokładnie w tym samym składzie kilka tygodni temu prezentowaliśmy Państwu bardzo różne interpretacje preludiów i fug z pierwszego zeszytu Das Wohltemperierte Klavier. A dziś właśnie w tym zespole chcemy sięgnąć po Chopinowskie preludia - mówił prowadzący audycję Przemysław Psikuta.

Fryderyk Chopin i jego mikrokosmos

Podczas audycji sięgnęliśmy przede wszystkim po 24 Preludia op. 28.

- To cykl nieśmiertelny, zjawiskowy, całkowicie odrębny w literaturze fortepianowej. Cykl to dziś nagrywany, komentowany, opiniowany. No i jak to często bywa w "Dużej Czarnej", chcemy przypomnieć o kilku nagraniach cyklu może nie tych najbardziej oczywistych, znanych, bo taka jest nasza rola, rola zbieraczy, kolekcjonerów - zaznaczył prowadzący.

O preludiach Bacha mówi się, że to mikrokosmos podłożony pod dziesięć ludzkich palców.

- I to jest bardzo piękne określenie. Tutaj, przy preludiach Chopina, przydałoby się i dwadzieścia palców, zwłaszcza jeśli chodzi o te bardzo burzliwe utwory - mówił Paweł Bagnowski.

Majorka z George Sand. Od idylli do choroby

Preludia to fortepianowe miniatury, które należą do najpiękniejszych i najważniejszych kompozycji w dorobku Fryderyka Chopina. Nad zbiorem 24 Preludia op. 28. Chopin pracował w latach 1838–1839.

Praca nad tym dziełem przebiegała w niezwykłej scenerii i w ważnym dla kompozytora momencie życia. Były to pierwsze miesiące związku uczuciowego Chopina i George Sand, którzy - razem z dziećmi pisarki: Maurycym i Solange - jesienią 1838 r. udali się w podróż na Majorkę.

Pobyt na pięknej wyspie zaplanowali jako idyllę i początkowo istotnie wiedli tu "przecudne życie" według słów Chopina. Preludia rodziły się najpierw w małej willi blisko Palmy, a potem "w dziwnym miejscu": w starym klasztorze kartuzów w Valldemossie, "między skałami i morzem", gdzie przybysze zamieszkali.

Romantyczna idylla skończyła się, gdy kompozytor zaczął ciężko chorować, a piękną pogodę zastąpiły deszcze i chłód. Praca nad utworami opóźniała się, mimo to rękopis 24 Preludiów był gotowy w styczniu 1839. W tym samym roku dzieło ukazało się drukiem w Paryżu, Londynie i Lipsku.

(wykorzystano materiały ze strony Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina)

Posłuchaj
119:19 2022_04_30 12_59_39_PR2_Duza_czarna.mp3 Nieśmiertelne preludia Fryderyka Chopina (Duża czarna/Dwójka)

 

***

Tytuł audycji: Duża czarna (#610)

Prowadził: Przemysław Psikuta

Goście: Paweł Bagnowski i Marcin Zgliński

Data emisji: 30.04.2022

Godzina emisji: 13.00

mg

Czytaj także

DCz #582 Chopin niekonkursowy

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2021 15:00
- W audycji słuchamy takich artystów, którzy grali w sposób zdecydowanie odmienny od obowiązujących kanonów – zarówno dzisiaj, jak i za ich życia. Artystów, którzy bardzo mocno są też związani z tradycjami z czasów Chopina, ale i Liszta - mówił w Dwójce Marcin Zgliński, którego gościliśmy w kolejnej audycji "Duża Czarna".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Sonata wiolonczelowa g-moll" Chopina. Marcin Zdunik i Szymon Nehring najlepsi

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2022 19:00
Tym razem ponownie przysłuchiwaliśmy się różnym wykonaniom "Sonaty wiolonczelowej g-moll" i wybieraliśmy najlepsze z nich. Fryderyk Chopin, pisząc to dzieło, myślał o swoim przyjacielu, którym był francuski wiolonczelista i kompozytor Auguste Franchomme. 
rozwiń zwiń