Dzieciństwo Erhardta. Gdy panienki umiały grać

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2015 12:00
- Po wojnie tradycje rodzinnego muzykowania zanikły, Moim konserwatorium były próby i koncerty Filharmonii Warszawskiej Witolda Rowickiego - wspominał krytyk Ludwig Erhardt.
Audio
  • Ludwik Erhardt o rodzinnym domu i latach II wojny światowej (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Ludwik Erhardt o swojej drodze edukacji (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Ludwik Erhardt o swojej edukacji i życiu muzycznym w powojennej Warszawie (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Ludwik Erhardt o początkach pracy dziennikarskiej (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Ludwik Erhardt o pracy w "Ruchu Muzycznym" i swoim pisarstwie (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
Choć Ludwig Erhardt nie pochodził z rodziny profesjonalnych muzyków, niemal wszyscy jej członkowie muzykowali na wysokim poziomie (zdjęcie ilustracyjne)
Choć Ludwig Erhardt nie pochodził z rodziny profesjonalnych muzyków, niemal wszyscy jej członkowie muzykowali na wysokim poziomie (zdjęcie ilustracyjne)Foto: CC0 Public Domain / FAQ (pixabay)

- Moi dziadkowie i wszystkie ich dzieci uprawiały jeszcze muzykę w domu - opowiadał nasz bohater. - Moja mama była na przykład całkiem dobrą skrzypaczką. Uczyła się w konserwatorium u Jarzębskiego w tej samej klasie, co Eugenia Umińska. Ale nie szykowała się nigdy do profesjonalnej kariery. To był wtedy po prostu element ogólnego wykształcenia dziewcząt - wyjaśnił.

Edukacja Ludwiga Erhardta w realiach Warszawy lat 40. i 50. nie przebiegała już tak gładko. Co ciekawe, pierwsze kontakty z muzyką współczesną zawdzięcza on najprawdopodobniej ambasadzie amerykańskiej.

***

Tytuł audycji: "Zapiski ze współczesności"

Przygotowała: Anna Skulska

Data emisji: 18-22.05.2015

Godzina emisji: 11.45

mm/bch

Czytaj także

"Ruch Muzyczny" walczy o czytelników

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2013 12:44
- Nikt nie oczekuje, że "Ruch Muzyczny" stanie się pismem rentownym. Nam chodzi o to, żeby w kraju, w którym istnieje tyle szkół muzycznych i filharmonii, sprzedawało się go więcej niż 600 egzemplarzy - mówił w Dwójce Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki, który wziął udział w dyskusji na temat przyszłości pisma.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowy "Ruch Muzyczny": wygląd ważniejszy niż treść?

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2013 06:00
- Te zmiany nie są łatwe w pierwszym odbiorze, ale pozwólmy temu pooddychać i zaistnieć - przekonywał w Dwójce redaktor naczelny magazynu Tomasz Cyz. - Co z tego, że nowy "Ruch" jest ładny, skoro czyta się go gorzej niż przaśny, siermiężny, stary "Ruch" - krytykował sekretarz redakcji Kacper Miklaszewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Literatura to za mało. Karol Szymanowski jako pisarz

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2015 13:00
– Był przede wszystkim kompozytorem, lecz dzięki jego tekstom można dotrzeć do jego muzyki – mówił o Szymanowskim Edward Boniecki, autor książki "Ja, niegdyś Roger".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Weber był szlachetnym hedonistą

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2015 15:00
- Przyjemność sprawiały mu bowiem rzeczy szlachetne, przede wszystkim dźwięki - wspominał legendarnego radiowego dziennikarza jego przyjaciel prof. Mirosław Perz.
rozwiń zwiń