Andrzej Szenajch: nauczyłem Wołodyjowskiego jeździć na koniu

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2020 13:00
- Gdy zobaczyłem, jak Tadeusz Łomnicki jeździ na koniu, to powiedziałem mu: Tadziu, to nie jest jazda - wspominał w Dwójce aktor teatralny i filmowy, ale też kostiumograf specjalizujący się w mundurach wojskowych i militariach.
Andrzej Szenajch
Andrzej SzenajchFoto: Leszek Szymański/PAP

Posłuchaj
12:10 Dwójka Zapiski ze współczesności 25.03.2019 Szenajch ok.mp3 Andrzej Szenajch o dzieciństwie spędzonym w pułku kawalerii w Garwolinie (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

14:11 Dwójka Zapiski ze współczesności 26.03.2019.mp3 Andrzej Szenajch o czasie wojny i studiach (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

12:16 Dwójka Zapiski ze współczesności 27.03.2019.mp3 Andrzej Szenajch o kulisach pracy w warszawskim Teatrze Współczesnym i Teatrze Polskiego Radia oraz o lekcjach z jazdy konnej, których udzielał Tadeuszowi Łomnickiemu (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

13:27 Dwójka Zapiski ze współczesności 28.03.2019.mp3 Andrzej Szenajch o okolicznościach, w jakich trafił na plan filmowy oraz o współpracy z Andrzejem Wajdą i innymi wielkimi reżyserami (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

13:34 Dwójka Zapiski ze współczesności 29.03.2019.mp3 Andrzej Szenajch o pracy na planie polskich i zagranicznych produkcji filmowych (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

Andrzej Szenajch w cyklu "Zapiskie ze współczesności" dzielił się ze słuchaczami anegdotami ze swego życia. W jednej z nich wspominał, jak uczynił z Tadeusza Łomnickiego znakomitego jeźdźca. Umiejętność ta pomogła mu stworzyć niezapomnianą kreację w filmie "Pan Wołodyjowski". - Powiedziałem Tadeuszowi, że żeby dobrze jeździć, trzeba przez parę miesięcy dzień w dzień odwiedzać stadninę. On przychodził do nas na Legię, dostawał konia kulbakę i jeździł przez godzinę.

Andrzej Szenajch wspominał trzytygodniowe wakacje z Tadeuszem Łomnickim w stadninie koni w Plękitach, w czasie których ćwiczyli jeździeckie umiejętności.

W audycji aktor mówił o czasie spędzonym w Teatrze Współczesnym za dyrekcji Erwina Axera i Macieja Englerta ("przez wiele lat to był najlepszy teatr w Warszawie"), ale też przywołał okoliczności, które zmusiły go do napisania wiersza o cemencie! Andrzej Szenajch opowiedział o kulisach pracy na planie największych produkcji filmowych polskich i zagranicznych, a także zdradzi, jak zdobywał kostiumy carskich oficerów oraz jak nauczył maszerować niemieckie wojsko.

***

Andrzej Szenajch, urodzony w 1930 roku w Warszawie w rodzinie polskiego oficera, od najmłodszych lat interesował się końmi oraz wojskiem. Po studiach na Wydziale Aktorskim warszawskiej Szkoły Teatralnej był inspicjentem i aktorem, początkowo w teatrze w Opolu, a później - przez 35 lat - w Teatrze Współczesnym w Warszawie. W latach 70. zaczął pracować w filmie jako konsultant do spraw koni i pojazdów, a następnie jako kostiumograf do spraw mundurów i militariów. Za swoją pracę otrzymał wiele nagród, współpracował w produkcjach polskich i zagranicznych z takimi reżyserami jak Andrzej Wajda, Jerzy Antczak, Krzysztof Zanussi, Jerzy Hoffman, Roman Polański, Volker Schloendorff czy Steven Spielberg.

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności

Przygotowała: Kinga Michalska

Gość: Andrzej Szenajch

Data emisji: 25-29.03.2019

Godzina emisji: 12.45

bch/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie żyje Paweł Królikowski. Przypominamy wywiad z aktorem sprzed roku

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2020 17:00
Po długiej chorobie zmarł Paweł Królikowski, miał 58 lat. Pod koniec stycznia 2019 roku aktor był gościem audycji "Wolna sobota" w Programie 2 Polskiego Radia. - Taka jest natura zawodu artysty, że przeżywa się różne górki i dołki. Praca i życie codzienne kumulują się w chwile wyjątkowo twórcze, niedostępne dla innych branż - wyznał wówczas Paweł Królikowski w rozmowie z Jerzym Kisielewskim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wszystko, czego nie wiedzieliśmy o Danucie Szaflarskiej

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2019 12:21
- Każdą książkę biograficzna zaczynam od oswojenia i obłaskawienia rodziny, bo te osoby wiedzą najwięcej. Najbliżsi mogą odsłonić rzeczy kompletnie nieznane, intymne - mówiła w Dwójce Katarzyna Kubisiowska, autorka książki reporterskiej o wybitnej aktorce.
rozwiń zwiń