X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Tadeusz Różewicz i Karl Dedecius znali się domowo"

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2018 12:26
- Pisali do siebie w zasadzie o wszystkim: o życiu rodzinnym, swoich dzieciach, podróżach. W każdym liście jest pozdrowienie dla pani Elwiry, żony Karla Dedeciusa. Jak to się mówi, dużo o sobie wiedzieli - mówiła w czwartą rocznicę śmierci Tadeusza Różewicza Maria Dębicz, gość Dwójki.
Audio
  • O przyjaźni Tadeusza Różewicza i Karla Dedeciusa (Spotkania po zmroku/Dwójka)
Karl Dedecius przyjmuje gratulacje od Tadeusza Różewicza
Karl Dedecius przyjmuje gratulacje od Tadeusza RóżewiczaFoto: PAP/Adam Hawałlej

karl dedecius pap 1200.jpg
Karl Dedecius. Niemiec, który żył w języku polskim

Poeta i Karl Dedecius, jego tłumacz na język niemiecki, kontaktowali się ze sobą przez ponad pół wieku. Początkowa współpraca przerodziła się w trwałą, głęboką i ważną dla nich obu przyjaźń. Świadectwem tego są listy z lat 1961-2013, wydane w serii "Polonica Leguntur", publikowanej przez wydawnictwo Universitas.

- Wiemy, że Różewicz często narzekał na to, że nie jest rozumiany przez tzw. znawców, a cenił sobie bardzo to rozumienie, tę współpracę i te uczucia, które oferował mu Dedecius. Ale jest w tym pewien paradoks, no bo z drugiej strony, umówmy się, jak Różewicz traktuje Dedeciusa? Trochę tak jak Gombrowicz traktował swoich rozmówców, czyli jako jednoosobowy Orbis – człowieka, który jest agentem literackim albo i kimś więcej – wysłannikiem Różewicza w obszar języka niemieckiego, który ma dbać o jego sławę, organizować jego wyjazdy, troszczyć się o aprowizację - tłumaczył prof. Andrzej Skrendo.

Czy znajomość poety i tłumacza miała w sobie misję budowania mostów pomiędzy narodami Polski i Niemiec? O tym w nagraniu audycji, w którym usłyszeć można również archiwalny fragment spotkania z Tadeuszem Różewiczem i Karlem Dedeciusem podczas Międzynarodowych Targów Książki we Frankfurcie oraz fragment wspomnień tłumacza o nieżyjącym przyjacielu.

*** 

Tytuł audycji: Spotkania po zmroku

Prowadzi:  Dorota Gacek

Goście: Maria Dębicz, prof. Andrzej Skrendo

Data emisji: 24.04.2018

Godzina emisji: 21.30

pg/mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Pułapka". Różewicza rozrachunki z Kafką

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2016 19:00
- W dramacie tym wybrzmiewa niepokój o człowieka w kontakcie z przedmiotem, ze światłem i z samotnością - mówił prof. Robert Cieślak. Premiera słuchowiska "Pułapka" wkrótce na antenie Dwójki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielka wyprawa Tadeusza Różewicza na śmietnik

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2016 16:00
– Właściwie nie było żadnej słownej komunikacji między nami. Różewicz szedł wyrzucić śmieci, a ja to fotografowałem – mówił Adam Hawałej o happeningu poety udokumentowanym w książce "Śmietnik".
rozwiń zwiń