X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Fantastyczny powrót Lema!

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2012 20:03
Koszmarna charakterystyka postaci, upiorne struktury fabularne. Philipp K. Dick nie wierzył, że taki pisarz istnieje. Uważał, że to kryptonim międzynarodowej siatki szpiegowskiej: Stanisław Lem.
Audio
Stanisław Lem w roku 1966. Zdjęcie udostępnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora.
Stanisław Lem w roku 1966. Zdjęcie udostępnione przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora. Foto: Wikimmedia Commons, lic. GNU

Powrót wizjonera

Gruntownie wykształcony, był jednocześnie wizjonerem. Przewidywał nie tylko zmiany techniki czy postępy nauki, ale przede wszystkim zajmował się analizą psychologiczną i społeczną zarówno jednostek, jak i społeczeństw.

- "Ananke" to opowiadanie, które w gruncie rzeczy się spełniło – mówił w "Sezonie na Dwójkę” prof. Jakub Zdzisław Lichański. – Jesteśmy tak bardzo uzależnieni od maszyn, komputerów, że gdyby coś się z tym stało, to lądujemy w XVIII wieku co najmniej, a może i w średniowieczu. Nie umiemy już rozwiązywać problemów. Lem przed tym przestrzegał.

Między Dostojewskim a Mannem

Stanisław Lem przedstawiał w swych książkach idee i problemy filozoficzne. Jedną z jego obsesji był problem komunikacji, a właściwie jej braku: mówił o niemożności porozumienia się między cywilizacjami. Jednak to intensywne nasycenie tej wielogatunkowej prozy zagadnieniami filozoficznymi sprawiło, że - jak twierdził gość Dwójkowej audycji - ucierpiała na tym fabuła i charakterystyka postaci.

- Weźmy "Solaris" czy "Eden". Charakterystyki postaci w ogóle nie ma – analizował prof. Lichański. – Postaci są płaskie. Z punktu widzenia czysto fabularnego to są rzeczy kiepskie. Natomiast jeśli chodzi o problematykę, to nie znam lepszej literatury tak głęboko poruszającej istotę komunikacji społecznej jak "Eden". Z kolei Solaris mówi o tym, że nie można przekroczyć bariery między "ty" i "ja". A to, co się we "mnie" dzieje, tego nawet "ja" nie do końca rozumiem.

Jak podkreśla prof. Lichański, analiza problematyki psychologiczna, jaką oferuje "Solaris", jest jedną z lepszych w całej historii literatury. Lem staje tu ramię w ramię z Dostojewskim czy Mannem. Na kilku arkuszach potrafił przedstawić problem, z jakim inni pisarze borykali się bezskutecznie w wielotomowych dziełach.

Fenomen Lema

- Słabość literacka Lema jest świadomym zabiegiem – twierdzi Wojciech Orliński. – Bierze on sprawdzone schematy z literatury marynistycznej i wypełnia je swymi ideami. To z powodu tych schematów wszyscy na statku są mężczyznami. Problematyka tych utworów jest tak ważna, że gdyby wprowadzić wielorasową czy wielopłciową (w końcu jesteśmy w przyszłości) załogę, rzecz stałaby się tak skomplikowana, że aż nieczytelna.

Twórczość Lema jest arcypolska: to, jak określili rozmówcy Hanny Marii Gizy, Sienkiewicz wymieszany ze współczesną nauką i zaawansowaną matematyką. Ucieczka w literaturę science-fiction (choć w istocie nie da się gatunkowo dookreślić poszczególnych utworów pisarza) ułatwiała kontakty z cenzurą. Więcej było wolno: można było krytykować stosunki społeczne panujące na innych planetach. Lem pokazał drogę wielu pisarzom w całym regionie.

Dlaczego Lem porywa? Dlaczego fascynuje? Jak mówi prof. Lichański, Lem  uruchamia naszą wyobraźnię: "to, czego nie dopisał, my dopowiadamy". Wciąga nas w opisywane sytuacje, czujemy się bohaterami opowiadanej historii. Zastanawiamy się, jak byśmy się zachowali w podobnej sytuacji.

Lem wraca – i nic dziwnego. To przecież czytelnicy powracają do Lema.

 

(krzk)

Audycję przygotowała Hanna Maria Giza. Zapraszamy do wysłuchania tej rozmowy.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Lem - człowiek wszechstronny

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2011 09:53
Przewidział powstanie internetu, inżynierii genetycznej czy rzeczywistości wirtualnej. Nakład jego książek to ponad 30 milionów egzemplarzy na całym świecie. Dziś mija 90. rocznica urodzin Stanisława Lema.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Google uczciła 60. rocznicę pierwszej książki Lema

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2011 11:48
Z okazji 60. rocznicy ukazania się pierwszej książki polskiego fantasty Stanisława Lema - "Astronautów" - wyszukiwarka Google zamieściła dowcipną animację.
rozwiń zwiń