947 dni i nocy w piekle Auschwitz. Ucieczka rtm. Witolda Pileckiego

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2020 10:07
Mija 77. rocznica brawurowej ucieczki Witolda Pileckiego i dwóch jego współwięźniów z niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego. - Pilecki musiał uciec i ucieczka musiała się udać, ponieważ rozkaz przewidywał, że złoży swoim przełożonym raport osobiście - mówił prof. Witold Stankowski.
Audio
  • Prof. Witold Stankowski w rocznicę ucieczki rtm. Witolda Pileckiego z Auschwitz (Poranek Dwójki)
Rotmistrz Witold Pilecki tworzył w Auschwitz siatkę konspiracyjną
Rotmistrz Witold Pilecki tworzył w Auschwitz siatkę konspiracyjnąFoto: Polskie Radio / Youtube

W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz uciekł Witold Pilecki wraz dwoma współpracownikami: Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim. Pilecki w Auschwitz stworzył sprawnie działającą konspirację wojskową, polegającą na wzajemnej pomocy więźniów oraz komunikacji ze światem zewnętrznym.

Wysyłał szczegółowe raporty, m.in. o masowym mordowaniu Żydów w komorach gazowych. Oficer miał też zbadać możliwość uwolnienia więźniów, a na końcu uciec i osobiście złożyć raport władzom wojskowym.

- Rotmistrz Witold Pilecki w swoich wspomnieniach, które mają formę raportu, ale i dokumentu, pisze, że pewną robotę na tym etapie już zakończył i powinien to miejsce opuścić - mówił prof. Witold Stankowski, naukowiec z Instytutu Pileckiego.

"Serafiński" spotyka Serafińskiego

Przypomniał, że rozkaz przewidywał, że osobiście złoży raport i opowie o tym, co się dzieje w obozie, stąd też determinacja Pileckiego, by ucieczka się udała. Plan ucieczki był precyzyjnie opracowany i wymagał wielu przygotowań.

Co do samej ucieczki, która również nie była łatwa ze względu na prowadzony za nimi pościg, warto przypomnieć o spotkaniu, które miało miejsce już po polskiej stronie. 

- To jest coś niebywałego - uciekający z Auschwitz rotmistrz Pilecki przebywał w obozie i uciekał z niego pod nazwiskiem Tomasza Serafińskiego i znalazł się w dworku u państwa Serafińskich. Okazało się, że prawdziwy Tomasz Serafiński uczestniczył na początku wojny w kampanii wrześniowej i został ciężko ranny. Przebywał na rekonwalescencji w kilku warszawskich mieszkaniach i w jednym z nich zostawił swojego dokumenty, które później wykorzystał Witold Pilecki - opowiedział prof. Stankowski.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki 

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: prof. Witold Stankowski (Instytut Pileckiego)

Data emisji: 27.04.2020

Godzina emisji: 9.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Melcher de Wind: matka mawiała, że Auschwitz siedzi z nami przy stole

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2020 12:07
- Nie było jednego konkretnego momentu, w którym poznałem treść zapisków ojca. Czasem jestem pytany, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Auschwitz. Prawda jest taka, że Auschwitz zawsze było z nami. Moja matka mawiała, że Auschwitz siedzi z nami przy stole kuchennym, jak dziadek, jak babcia. Od zawsze - mówi w Programie 2 Polskiego Radia syn Eddy'ego de Winda - autora wstrząsającej książki "Stacja końcowa Auschwitz", jedynej książki napisanej w obozie. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Instytut Pileckiego zaczyna obchody 77. rocznicy ucieczki rtm. Pileckiego z Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2020 09:58
Instytut Pileckiego zaczyna w internecie obchody 77. rocznicy ucieczki rotmistrza Witolda Pileckiego z KL Auschwitz. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz Witold Pilecki uciekł wraz dwoma współpracownikami: Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim. Przez najbliższe dni, Instytut Pileckiego będzie przypominał o tym wydarzeniu.
rozwiń zwiń