Czas kobiet. Inne spojrzenie na lata 80. na nowej wystawie w DSH

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2026 12:11
Epoka fermentu – tak o dekadzie lat 80. mówią kuratorki wystawy fotograficznej, którą od października możemy oglądać w warszawskim Domu Spotkań z Historią. Projekt "Lata 80. patrzą na nas" buduje wielowątkową opowieść w oparciu o źródła archiwalne, oddając głos grupie, która pozostawała dotąd w historycznym cieniu: kobietom.
Kadr z wystawy Lata 80. patrzą na nas w warszawskim Domu Spotkań z Historią
Kadr z wystawy "Lata 80. patrzą na nas" w warszawskim Domu Spotkań z HistoriąFoto: Chris Niedenthal/PAP/materiały prasowe/DSH

Posłuchaj relacji o wystawie w audycji "Poranek Dwójki" >>>

– Mamy plakat jednego z najważniejszych, być może najlepszych filmów tego czasu: "Kobiety samotnej" w reżyserii Agnieszki Holland, ale zaraz obok niej zdjęcie, które jest jednym z najmocniejszych elementów tej wystawy. To kobieta, która stoi w kolejce i patrzy się z jakimś przerażeniem, niepokojem. To spojrzenie coś nam mówi. Nie zostajemy wobec tej młodej dziewczyny obojętni – mówiła kuratorka Monika Rudaś-Grodzka, która oprowadziła nas po nowej wystawie w Domu Spotkań z Historią.

Kobiety o kobietach. Za kulisami wystawy "Lata 80. patrzą na nas"

Za wystawą "Lata 80. patrzą na nas" stoi trzyosobowy zespół kuratorek związanych z Archiwum Kobiet, działającym przy Instytucie Badań Literackich PAN: Monika Rudaś-Grodzka, Łucja Iwanczewska i Katarzyna Stańczak-Wiślicz. Ich celem jest uświadomienie widzom, że przeszłość można opowiedzieć inaczej niż w podręcznikach.

– Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni do tego, że na lata osiemdziesiąte patrzy się przez pryzmat wydarzeń politycznych, a skoro patrzy się przez pryzmat wydarzeń politycznych, to jest to perspektywa męska. To jednak męscy działacze opozycyjnej "Solidarności" przeszli do historii, podobnie jak reprezentujący stronę partyjną mężczyźni – tłumaczyła Katarzyna Stańczak-Wiślicz.

– Istnieje inna wersja opowieści o życiu codziennym, o tym, co ludzie robili niezależnie od walki politycznej. O rozrywkach, o staraniach o utrzymanie rodziny, o duchowości, o życiu religijnym, ale także o budowie nowego świata, o wyobraźni, o tym, jak ludzie sobie wyobrażali zmianę, ponieważ lata osiemdziesiąte to jest ten czas, kiedy dzieje się ferment – dodawała kuratorka.

Jedna dekada, wiele (kobiecych) spojrzeń

Na ścianach galerii zawisły prace fotoreporterek: Marzeny Hmielewicz, Anny Michalak-Pawłowskiej, Anny Musiałówny i Agnieszki Sadowskiej. Oprócz nich narrację wystawy budują także reprodukcje dzieł artystek takich jak Urszula Broll, Katarzyna Górna, Izabella Gustowska, Joanna Kabala czy Natalia LL oraz archiwalne materiały wideo, kroniki i wywiady. Wszystko po to, by o doświadczeniu kobiet w latach 80. opowiedzieć z wielu perspektyw: intelektualistek, sportsmenek, opozycjonistek, badaczek, nauczycielek, artystek, nieznanych z imienia Polek.

Czytaj również:

Ekspozycję podzielono na kilka części: Rodzina, Kościół, Państwo i Nowy Wspaniały Świat. – Teoretycznie te działy nazywają się bardzo tradycyjnie, ale każdy z nich trochę przedefiniowujemy i wywracamy. W sekcji Kościół mamy zarówno dziewczynki w strojach komunijnych, uczestniczki pielgrzymki prawosławnej na Świętą Górę Garbarkę, jak i joginkę medytującą w Auschwitz – mówiła Stańczak-Wiślicz.

Nowy wspaniały świat

Symboliczny koniec dekady na wystawie wyznacza rok 1993, gdy uchwalono ustawę antyaborcyjną, a kraj przechodził przez trudny proces transformacji. Tytuł ostatniej części ekspozycji trochę przekornie nawiązuje do antyutopijnej powieści Aldousa Huxleya. Kuratorki zachęcają do krytycznej refleksji, nie tylko nad minioną epoką, ale także nad czasami, w których sami egzystujemy.

– Nowy Wspaniały Świat będzie na naszej wystawie kolorowy. Tutaj pojawiają się zdjęcia ze znakomitego cyklu Coca Kolonizacja, które w sposób ironiczny pokazują, że ten nowy wspaniały świat wbrew marzeniom i wyobrażeniom nie do końca dał wolność – tłumaczyła Stańczak-Wiślicz.

– Żyjemy w czasie nadmiaru, mamy wszystkiego bardzo dużo i odczuwamy ciągle brak. W latach osiemdziesiątych tak nie było, można powiedzieć, że każda, niewielka rzecz cieszyła. To było inne spojrzenie i na rzeczy, i nasze potrzeby, i na nasze marzenia. Być może jest to zachęta, żeby się cofnąć i zobaczyć, że można żyć inaczej, żeby się zatrzymać i poszukać w sobie jakiejś innej drogi – uzupełniła Rudaś-Grodzka.

Wystawa "Lata 80. patrzą na nas" powstała we współpracy Domu Spotkań z Historią, Instytutu Badań Literackich PAN i Fundacji Archiwum Kobiet. Ekspozycję można oglądać od 8 października 2026 r. do 21 lutego 2027 r. w galerii DSH przy ul. Karowej 20 w Warszawie. Wstęp jest bezpłatny.

***

Rozmowa: Ludwika Gołaszewska-Siwiak

Goście: Monika Rudaś-Grodzka i Katarzyna Stańczak-Wiślicz (kuratorki wystawy "Lata 80. patrzą na nas" w DSH)

Data emisji: 9.10.2026

Godzina emisji: 6.30

Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki".

oprac. Kamila Snopek

Czytaj także

Elliott Erwitt w obiektywie czasu. Retrospektywa w Domu Spotkań z Historią

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2026 12:40
W 2026 roku warszawski Dom Spotkań z Historią świętuje swoje 20. urodziny. Z tej okazji zaprasza na wystawę prezentującą blisko 130 zdjęć Elliotta Erwitta, legendarnego fotografa agencji Magnum Photos. - To było moje marzenie, żeby te zdjęcia były dostępne dla warszawiaków. Myślę, że jest to wspaniały prezent nie tylko dla naszej publiczności, ale też dla nas jako instytucji - mówiła Katarzyna Puchalska, dyrektorka DSH i kuratorka wystawy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Mistrz-pejzażysta znad Wilii. Fotografie Józefa Czechowicza

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2026 09:00
Z autoportretów patrzy na nas poważny brodacz o chmurnym spojrzeniu. Józef Czechowicz słynął z dobrego oka i trudnego charakteru. Dzięki jego fotografiom możemy dziś odtworzyć architekturę wileńskich zaułków i zagubić się w litewskim pejzażu. Z okazji nowej, poświęconej Czechowiczowi, odsłony Gabinetu Fotografii w warszawskim Muzeum Narodowym, zapraszamy Państwa na spacer… po XIX wieku.
rozwiń zwiń