Choć dziś nazwisko Olgi Śmiechowicz kojarzone jest z przekładami dla teatru, ona sama przyznaje, że nie był to świadomy wybór zawodowy. - Nigdy nie marzyłam, żeby być tłumaczem. Studiowałam filologię klasyczną, ale w życiu nie pomyślałabym, żeby pracować jako tłumacz. Przez długi czas zajmowałam się naukowo komediami Arestofanesa, ale pod kątem analizy, analizy historycznej, analizy literackiej i analizy teatrologicznej - wyjaśniła w Dwójce.
Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Przekład nie tylko w kontekście filologicznym
Jak przyznała, decydujący moment przyszedł wraz z pandemią, kiedy zatrzymały się teatry i pojawiła się przestrzeń na pierwsze przekłady. - Zbigniew Kadłubek powiedział, że bardzo by chciał, żebym przełożyła dla niego Lizystratę Arestofanesa. I bynajmniej nie miał być to przykład filologiczny. Miałam zastanowić się nad przekładem w kontekście strajku kobiet. To był dla mnie pomysł wybitny po prostu. Ja bym w życiu o czymś takim nie pomyślała - wyznała dr Olga Śmiechowicz.
Czytaj także:
Jedno zdanie, które zmienia wszystko
Choć dziś Arystofanes jest centralną postacią jej pracy, początek tej relacji był zupełnie nieoczywisty. Przełom przyniosła lektura "Żab". - Dionizos w pewnym momencie mówi do Heraklesa: "nie właź w mą duszę, masz swoje mieszkanie". I ja oszalałam, jak to przeczytałam. Jeżeli dwa i pół tysiąca lat temu mamy do czynienia z dramatopisarzem, który tak formułuje myśli, to to jest coś niesamowitego po prostu - podkreśliła w "Wybieram Dwójkę" filolożka klasyczna.
Jak zaznaczyła, to doświadczenie stało się początkiem wieloletniej fascynacji. - W tamtym momencie stwierdziłam, że jednak na Arestofanesa trzeba spojrzeć życzliwszym spojrzeniem - dodała.
Teksty, które wymagają uważności
Olga Śmiechowicz zaznaczyła, że komedie Arystofanesa wymagają znacznie więcej niż jednorazowej lektury. - To nie jest po prostu taka komedia, którą sobie przeczytamy, wiemy o co chodzi, możemy ruszyć z życiem dalej. Tylko rzeczywiście, żeby zrozumieć, o czym te komedie są, to naprawdę trzeba się naczytać mnóstwa rzeczy dookoła - mówiła wskazując, że to właśnie wielowarstwowość sprawia, że antyk staje się materiałem szczególnie atrakcyjnym dla współczesnego teatru.
***
Rozmowa: Justyna Nowicka
Gość: dr Olga Śmiechowicz (filolożka klasyczna, teatrolożka i tłumaczka związana z Uniwersytetem Jagiellońskim)
Data emisji: 8.04.2025
Godzina emisji: 17.10
Materiał wyemitowano w audycji "Wybieram Dwójkę".
zch/pg