"Fotografia to interwencja". Aleksander Minorski i fotografia w służbie wykluczonych

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2026 18:28
"Aleksander Minorski. Fotografia to interwencja" – tak zatytułowano monograficzną wystawę z okazji 120. rocznicy urodzin artysty. Ekspozycja otwiera jubileuszowy rok 90-lecia Muzeum Warszawy i przypomina twórcę, dla którego fotografia była przede wszystkim narzędziem działania na rzecz osób żyjących w ubóstwie i na peryferiach życia społecznego.
Monograficzna wystawa otwierająca jubileuszowy rok 90-lecia Muzeum Warszawy. Na zdjęciu grafika promująca wydarzenie.
Monograficzna wystawa otwierająca jubileuszowy rok 90-lecia Muzeum Warszawy. Na zdjęciu grafika promująca wydarzenie. Foto: mat.prom.

Posłuchaj audycji "Wybieram Dwójkę" >>>

Czy fotografia może zmieniać rzeczywistość? Czy obraz ukazujący biedę lub pracę ponad siły może stać się wezwaniem do pomocy i impulsem do poprawy warunków życia? Aleksander Minorski był przekonany, że to możliwe. 

Aleksander Minorski - artysta społecznie zaangażowany

Aleksander Minorski (1906-1982) był pisarzem, filmowcem i fotografem. Traktował zdjęcia przede wszystkim jako narzędzie społecznego zaangażowania i realnej interwencji. Określany jest także jako aktywista – ta postawa była dla niego ważna przez całe jego życie.

- Na pewno był osobą bardzo zaangażowaną, choć dziś zapomnianą. Był aktywny m.in. w środowisku artystów związanych z czapką frygijską, czyli takiego ugrupowania artystów-komunistów, z którymi związany był też Mieczysław Berman. Był także znany w środowisku filmowców – działał w Stowarzyszeniu Filmowców Start, do którego należał też Aleksander Ford - podkreśliła w Dwójce Karolina Puchała-Rojek, kuratorka wystawy "Aleksander Minorski. Fotografia to interwencja".

Czytaj też:


Kadry, które miały poruszyć sumienia

Fotografował te dzielnice Warszawy, w których nie było blichtru, tylko bieda. Wierzył, że może przyczynić się w ten sposób do istotnych zmian. - Był artystą poszukującym tematów, które były na marginesie. To, że dziś go nie znamy i odkrywamy w naszym muzeum, to nie oznacza, że nie był znany przed wojną. Był aktywny, dużo wystawiał, dużo publikował – przede wszystkim tekstów, ale też fotografii. I poprzez te fotografie wzywał do zmian - dodała kuratorka ekspozycji.

Aleksander Minorski opowiadał o bardzo trudnych warunkach mieszkaniowych zarówno robotników, jak i bezrobotnych, pochodzących z Woli, ale i innych dzielnic Warszawy, m.in. z Mokotowa. - Fotografował bardzo dużo takich miejsc, żeby pokazać, jak wygląda życie osób, o które mało kto się upominał. On chciał się o nich upomnieć - wyjaśniła.

Droga do fotografii Aleksandra Minorskiego

Aleksander Minorski wychował się w inteligenckiej rodzinie, ale biedy doświadczył na własnej skórze. Jego matka była malarką, ojciec – inżynierem górnikiem. Jeszcze przed jego narodzinami wyjechali za pracą do Rosji. Po powrocie, na początku lat 20., ich sytuacja gwałtownie się pogorszyła – przyszła deklasacja i codzienność naznaczona niedostatkiem.

- Jego dzieciństwo i młodość nie polegało na obracaniu się w sferach, gdzie obcowanie ze sztuką i kulturą było oczywiste. Ale ukończył gimnazjum w Krzemieńcu i tam poznał bardzo ważne miejsce, w którym fotografia odgrywała istotną rolę. To moja niepotwierdzona teoria, że tam się nauczył fotografii i aktywnie się nią zajął na początku lat 30.

Wystawa "Aleksander Minorski. Fotografia to interwencja" w Muzeum Warszawy czynna będzie do 6 września.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Jakub Kukla

Gość: Karolina Puchała-Rojek (kuratorka)

Data emisji: 24.03.2026

Godz. emisji: 16.30

am

Czytaj także

Z ziemi i powietrza. Nikt nie fotografował Warszawy tak jak Zbyszko Siemaszko

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2025 15:33
Pochodził z Wilna, ale wskutek historycznych zawirowań swoje dorosłe życie związał z Warszawą. W marcu minęło 10 lat od jego śmierci, a przed nami jeszcze bardziej okrągła, bo 100. rocznica jego urodzin. Z tej okazji o Zbyszku Siemaszce przypomni stołeczny Dom Spotkań z Historią, który w sierpniu wznowi plenerową wystawę "Latając nad Warszawą. Fotografie Zbyszka Siemaszki z lat 60. i 70.".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Leszek Mądzik na fotografiach Stefana Ciechana w reaktywowanej Galerii Saskiej

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2026 18:04
- Galeria Saska była autorskim projektem prof. Leszka Mądzika. Początkowo nazywała się Galerią na Płocie. Podejmowała tematy przeróżne, zawsze pod kuratorstwem profesora Mądzika. Po jego śmierci, po dwuletniej przerwie pojawiały się coraz donośniejsze głosy, żeby reaktywować tę przestrzeń wystawienniczą. Oczywistym rozwiązaniem było objęcie jej opieką przez Ośrodek Rozdroża - mówił w Dwójce Adam Czaja, reprezentant lubelskiej instytucji.
rozwiń zwiń