Branford Marsalis: zaskoczyła mnie miłość Polaków do jazzu

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2019 10:24
- Przyjeżdżając do Warszawy w 1983 roku na Jazz Jamboree, nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. To, co zobaczyliśmy po wejściu na estradę, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Zszokowała nas liczba ludzi, którzy przyszli na koncert i ich entuzjazm - mówił w Dwójce znakomity saksofonista.
Audio
  • Branford Marsalis o jazzie, baroku i wizycie w Polsce (Audycja okolicznościowa/Dwójka)
Branford Marsalis
Branford MarsalisFoto: shutterstock/domena publiczna

Zdaje się, że muzyczna rodzina Marsalisów wszechstronność ma we krwi. Wynton – do dziś uważany za mistrza chociażby Haydnowskich koncertów, jest jednocześnie zaciętym orędownikiem zachowania czystości jazzu. Branford odwrotnie - jazz mieszał z hip-hopem, soulem, funkiem i rockiem. Nie brakowało u niego też muzyki poważnej, a ostatnio również i klasycznego jazzu, którym raczył nas w duecie z Kurtem Ellingiem.

W pierwszej części audycji rozmawialiśmy z Branfordem Marsalisem o jego wizycie w Polsce w 1983 roku, o tym, co się podczas jazzowego festiwalu wydarzyło i wrażeniach, jakie z tego wyniósł.

- Po koncercie władze chciały minimalizować nasz kontakt z publicznością. Nie wiem, dlaczego. Dwóm facetom jednak udało się do nas na chwilę przebić po zejściu z estrady. Krzyknęli: „jesteśmy polskimi muzykami – chcemy się z wami spotkać!” Zapytałem: „gdzie?” A oni odpowiedzi: „klub jest po drugiej stronie ulicy!”. I tyle, potem ich odciągnęli. Poszliśmy tam i spędziliśmy w Akwarium długie godziny. Spotkaliśmy tych muzyków i rozmawialiśmy z nimi całą noc – opowiadał jazzman.

Polscy muzycy chcieli dowiedzieć się, jak żyje się w Ameryce. Pytali saksofonistę o to, czy zna Dizzy’ego Gillespie i prosili, by go pozdrowił. Ale nie tylko jego.

- Willis Conover był traktowany w Polsce jak bóg, był legendą. Każdy prosił, by go pozdrowić, każdy go znał. Nie miałem pojęcia, kim jest. Dopiero, gdy wróciłem, zacząłem pytać znajomych o tego gościa. Okazało się, że to redaktor, który prowadzi jazzową audycję w Voice of America. Rzecz w tym, że ta stacja nadawała tylko w Europie. Nie można było jej słuchać w Ameryce – opowiadał Branford Marsalis.

Jaką rolę odegrał Willis Conover w rozwoju polskiego jazzu? Do czego przekonywał muzyków? Jak to się wiąże z albumem, który Branford Marsalis nagrał z Anną Marią Jopek? O tym w nagraniu audycji.

***

Prowadził: Andrzej Zieliński

Gość: Branford Marsalis (saksofonista)

Data emisji: 21.04.2019

Godzina emisji: 18.00

mko/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zakir Hussain: po narodzinach tata wyśpiewał mi rytm

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2015 08:00
O tym, dlaczego nie został gwiazdą rocka, oraz o rytmicznych różnicach między Indiami a Zachodem gwiazda EtnoKrakowa - Zakir Hussain opowiadał w Dwójce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hania Rani: moja muzyka rodzi się z improwizacji

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2019 14:14
- Nie jestem pianistką jazzową, ale jeśli jazz rozumieć jako wolność, to się pod tym podpisuję. Chociaż moje kompozycje brzmią jak utwory o prostej, logicznej strukturze, to jednak wychodzą z improwizacji. Do motywów, które mi się spodobają dalsza część przychodzi szybko – mówiła w Dwójce kompozytorka.
rozwiń zwiń