Po co Bach przepisywał Vivaldiego, a Webern Bacha?

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2015 17:00
- Historia muzycznych opracowań sięga co najmniej renesansu. Motywacje takich działań były pragmatyczne lub czysto artystyczne - mówił w Dwójce muzykolog profesor Zbigniew Skowron.
Audio
  • Po co Bach przepisywał Vivaldiego, a Webern Bacha? (Filharmonia Dwójki)
Fragment autografu Jana Sebastiana Bacha. Niektóre z dzieł lipskiego kantora to po prostu opracowania dzieł Antonio Vivaldiego
Fragment autografu Jana Sebastiana Bacha. Niektóre z dzieł lipskiego kantora to po prostu opracowania dzieł Antonio VivaldiegoFoto: wikipedia, domena publiczna

- Opracowania były na porządku dziennym w epoce baroku, gdy nie działało jeszcze prawo autorskie. Przecież Bach po prostu przepisał wiele utworów Vivaldiego i wiele się przy tym nauczył - opowiadał ekspert. - Rozkwit natomiast nastąpił w romantyzmie, a prawdziwym rekordzistą był Fryderyk Chopin. Dzięki takim uproszczonym wersjom jego utwory mogli wykonywać liczni wtedy muzykujący amatorzy - wyjaśnił profesor Skowron.

Nie zawsze jednak opracowania służyły celom wyłącznie pragmatycznym. Świetnym przykładem są wersje utworów Jana Sebastiana Bacha przygotowane przez Antona Weberna. - On spojrzał na te kompozycje przez pryzmat własnej techniki, punktualizmu. I ukazał zupełnie nowy wymiar muzyki Bacha, być może nawet wbrew zamierzeniom lipskiego kantora - podkreślił muzykolog.

O opracowaniach muzycznych opowiadali także praktykujący je w XXI wieku muzycy - wiolonczelista Andrzej Bauer i kompozytor Paweł Mykietyn. Okazuje się, że dziś "nowa wersja" stać się może zupełnie samodzielnym utworem.

***

Przygotował: Andrzej Zieliński

Goście: prof. Zbigniew Skowron (muzykolog), Paweł Mykietyn (kompozytor), Andrzej Bauer (muzykolog)

Data emisji: 7.02.2015

Godzina emisji: 19.40

Materiał wyemitowany w audycji "Filharmonia Dwójki".

mm,tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czemu w gazetach nie ma nut Pendereckiego?

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2015 21:00
- W Spotify w ogóle nie istnieje kategoria muzyki poważnej. Jak gazety mają o niej opowiadać współczesnym czytelnikom? - pytał Jerzy Wójcik z "Gazety Wyborczej".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Literatura to za mało. Karol Szymanowski jako pisarz

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2015 13:00
– Był przede wszystkim kompozytorem, lecz dzięki jego tekstom można dotrzeć do jego muzyki – mówił o Szymanowskim Edward Boniecki, autor książki "Ja, niegdyś Roger".
rozwiń zwiń