Jak dwieście lat temu w Gdańsku grano Beethovena

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2016 11:00
– Podstawowym źródłem wiedzy na ten temat jest gdańska prasa, która notowała ogłoszenia o koncertach – mówiła dr Danuta Popinigis z Akademii Muzycznej w Gdańsku.
Audio
  • Jak dwieście lat temu w Gdańsku grano Beethovena (Filharmonia Dwójki/Dwójka)
XVIII-wieczna pocztówka z widokiem Gdańska
XVIII-wieczna pocztówka z widokiem GdańskaFoto: polona/domena publiczna
Arts-Florissants 510.jpg
Actus Humanus 2016 na antenie Dwójki

– Większość tych anonsów jest wystarczająca, żeby określić repertuar. Podawane są tytuły utworów i nazwisko kompozytora. Niestety część z nich jest dość lakoniczna – powiedziała badaczka. Z jej poszukiwań wynika, że od 1798 r. do śmierci Beethovena w 1827 r. jego utwory wykonano w Gdańsku aż 27 razy. – Do tych liczb można byłoby dodać koncerty, które nie zostały precyzyjnie odnotowane w prasie – oceniła.

Dr Danuta Popinigis opowiadała także o tym, jakie jeszcze informacje znajdziemy w gazetach sprzed dwóch wieków. Możemy dowiedzieć się z nich o cenach biletów na koncerty, a także o tym, jakie zapisy nutowe najczęściej sprowadzano do Gdańska. Ciekawostką jest także obecność - awangardowej w tamtym czasie - twórczości Beethovena w programie szkół muzycznych.

***

Rozmawiał: Marcin Majchrowski

Gość: dr hab. Danuta Popinigis (Akademia Muzyczna w Gdańsku)

Data emisji: 10.12.2016

Godzina emisji: 20.50

Materiał został wyemitowany w audycji "Filharmonia Dwójki".

mc/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Muzyka hiszpańskiego baroku zaskakuje kolorami"

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2016 12:53
- Kombinacja języka i rytmu wyróżnia muzykę barokową Hiszpanii na tle repertuaru innych krajów tego czasu - mówił Eduardo López Banzo, którego zespół Al Ayre Español wystąpił podczas koncertu inauguracyjnego tegorocznego festiwalu Actus Humanus.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paul O'Dette między melancholią a dowcipem

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2016 12:30
– John Dowland wiele razy przeżywał okresy rozpaczy. To znajdowało odbicie w jego muzyce. Nie brak w niej jednak pierwiastka żartobliwego – mówił lutnista Paul O'Dette o kompozytorze, którego dzieła zagrał na festiwalu Actus Humanus.
rozwiń zwiń