Prof. Dumanowski: kuchnia staropolska to pewien mit

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2020 13:50
- Kuchnia staropolska to jest marzenie ludzi, którzy w drugiej połowie XX wieku ze wsi przenosili się do miast i marzyli, że będą w tym mieście jeść tak, jak na wsi w niedzielę i od święta - opowiadał w Programie 2 Polskiego Radia badacz kulturowej historii kuchni i jedzenia prof. Jarosław Dumanowski.
Jarosław Dumanowski
Jarosław Dumanowski Foto: PAP

Zobacz wideo

W tę sobotę zaprosiliśmy Państwa do... kuchni. Naszym przewodnikiem był Jarosław Dumanowski – profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, badacz specjalizujący się w kulturowej historii kuchni i jedzenia.


Posłuchaj
58:35 2020_12_12 12_00_00_PR2_Mazurek_Slucha.mp3 Mazurek słucha prof. Jarosław Dumanowskiego (Mazurek słucha/Dwójka)

 

We współpracy z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, historyk wydaje najstarsze polskie książki kucharskie (seria Monumenta Poloniae Culinaria - Polskie Zabytki Kulinarne). Jest członkiem rady naukowej Europejskiego Instytutu Historii i Kultury Jedzenia.


shutterstock_1107389966 kuchnia staropolska polska kuchnia 1200.jpg
"Zbiór dla kuchmistrza tak potraw jako ciast robienia" - perła odnaleziona w Kijowie

Zajmując się jedzeniem, Jarosław Dumanowski zajmuje się także: bitwami, gospodarką, polityką. Jedzenie opowiada bowiem o wszystkich wymiarach życia i ilustruje je. - Historia o zrazach, czyli tak anegdotycznie ujęta historia jedzenia, to jest specyficzna wizja dziejów – tłumaczył gość Roberta Mazurka.

Już tylko kilkanaście dni dzieli nas od uroczystej wieczerzy wigilijnej. Na stole pojawi się szaleństwo ryb, a wśród nich osławiony karp. Dlaczego właśnie karp, skoro Polska rybami stoi? - Jest taka historia, legenda o tym, że karpia wprowadzono w czasie PRL-u i że szczególnie zasłużony na tym polu był towarzysz Hilary Minc, ten od gospodarki - opowiadał prof. Dumanowski. - I to jest historia, która niepodzielnie panuje w mediach i w internecie. Zwłaszcza przed świętami.

Czytaj także:

- Z tym karpiem jest tak, że komuniści dali go Polakom katolikom i wszystkim, którzy uprawiają te tradycje - zaznaczył historyk. - A przecież jedliśmy różnie: szczupak, na drugim miejscu karp, ale też jesiotry, łososie, oczywiście słodkowodne. Jedzenie, nawet jak było biednie, to było zróżnicowanie - zaznaczył badacz.

Wielobarwność kuchni wynika nie tylko z zamożności, ale w dużej mierze z wpływów innych kultur. W naszym wypadku, odnajdujemy wiele kulinarnych wątków ze stołów zaborców, najeźdźców czy pokojowo nastwionych królewskich żon, matek i kucharzy. - Przez pryzmat pewnej wspólnoty żywieniowej, która łączyła narody i imperia albo Polaków i Niemców na Pomorzu, można tę historię zaworową odczytać trochę inaczej niż przez pryzmat historii politycznej czy sporów - podkreślił Jarosław Dumanowski.

W rozmowie także o poście, kuchni królów i kulinarnej globalizacji.

***

Tytuł audycji: Mazurek słucha

Prowadził: Robert Mazurek

Gość: prof. Jarosław Dumanowski (badacz kulturowej historii kuchni i jedzenia )

Data emisji: 28.11.2020

Godzina emisji: 12.00

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Przepis na danie jednogarnkowe - Kociołek Radziwiłła

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2020 09:00
Po sprawdzony przepis Małgorzata Raducha pojechała na Podlasie, do Kiermus.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przedwojenne przepisy kuchni żydowskiej

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2020 11:49
W związku z ukazaniem się w Polsce książki "Dietojarska kuchnia żydowska" mówiliśmy w audycji o jej autorce - Fani Lewando.
rozwiń zwiń