Andrzej Korzyński - muzyk spełniony [ZOBACZ WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2022 13:05
- Pracowałem w Paryżu, Berlinie, również w Moskwie. To samo wyszło. Byłem uniwersalny i miałem łatwość, czego dotknąłem, robiłem bez wysiłku - przyznał w rozmowie z Robertem Mazurkiem Andrzej Korzyński, legenda polskiej muzyki, zarówno tej filmowej, jak i rozrywkowej.

ZOBACZ WIDEO

[YouTube Program 2 Polskiego Radia]

  • Andrzej Korzyński od dziecka zafascynowany był muzyką.
  • Studia na kompozycji artysta zawdzięcza matce i jej marzeniu o synu-pianiście. 
  • Muzyka rozrywkowa, mimo klasycznego wykształcenia, pociągała kompozytora.

Trzylatek na balkonie

Urodzony w 1940 roku, dzieciństwo spędził w cieniu II wojny światowej. Już jako trzylatek nasz gość lubił występować. Jego sceną był balkon, a publiką sąsiedzi. - Śpiewałem arię operową, a za nią piosenkę Kiepury "Brunetki, blondynki", co w wykonaniu 3-letniego faceta musiało być szokujące - opowiadał Andrzej Korzyński. - Pchałem się do występów czasami już po godzinie policyjnej, a jak było zaciemnienie potrafiłem wejść na balkon, Warszawa spowita w ciemnościach, słychać tylko podkute buty esesmanów, a ja śpiewam. Matka osiwiała wtedy, powiedziała, że jeżeli moje występy się nie skończą, to będę zamykany na klucz.

Lata głębokiego zawodu i wieloletniego powojennego wstawania na nogi całego kraju, były czasem młodzieńczym naszego gościa. - Być może nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, co się dzieje wokół mnie - nie krył muzyk. - Człowiek się rodzi w pewnych okolicznościach i wydaje mu się, że tak świat wygląda. 

Muzyczne marzenie mamy

Andrzej Korzyński zachęcany przez matkę, zajął się muzyką. Trafił do klasy kompozycji profesora Sikorskiego. Dostać się nie było łatwo, bo startowało około 40 kandydatów, niektórzy już z dyrygenckim dorobkiem. Ostatecznie na kompozycji studia rozpoczęli trzej młodzieńcy. 

Czytaj także:

Klasyczne studia w Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie nie przeszkadzały Andrzejowi Korzyńskiemu w spoglądaniu ku pączkującej muzyce rozrywkowej. Tym bardziej, gdy na muzycznej scenie pojawiły się legendy, czyli takie jak zespoły The Beatles i The Rolling Stones. - Miałem pewne rozdwojenie - przyznał kompozytor. - Niewątpliwie imponowała mi filharmonia, a mojej matce jeszcze bardziej. Widziała mnie cały czas przy fortepianie, a ona w pierwszym rzędzie - wspominał. 


Posłuchaj
58:36 2022_01_08 11_59_59_PR2_Mazurek_Slucha.mp3 Rozmowa z kompozytorem Andrzejem Korzyńskim (Mazurek słucha/Dwójka)

 

***

Andrzej Korzyński napisał muzykę do "Człowieka z marmuru" Andrzeja Wajdy i "Na srebrnym globie" Andrzeja Żuławskiego, a także do takich obrazów, jak "Wielki Szu" czy "Akademia Pana Kleksa". Był pionierem elektronicznego popu, a w latach 90. ubiegłego wieku otarł się nawet o muzykę chodnikową jako autor tekstu "Mydełka Fa". 

***

Tytuł audycji: Mazurek słucha

Prowadził: Robert Mazurek

Gość: Andrzej Korzyński (kompozytor)

Data emisji: 8.01.2022

Godzina emisji: 12.00

uk

Czytaj także

Eytan Pessen: zawsze płaczę przy Paderewskim

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2016 15:00
W rozmowę o muzyce polskiej dał się wciągnąć znakomity pianista, pedagog i animator życia operowego, a także juror IX Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Korzyński: radio zawsze mnie fascynowało

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2021 13:00
- Najważniejszą sprawą był dostęp do studia. Dowiedziałem się, jak należy nagrywać utwory, jak powinny być rozmieszczone mikrofony. Dzięki czasowi spędzonemu w radiu dużo się nauczyłem - tak Andrzej Korzyński na antenie Dwójki wspominał swą pracę w Polskim Radiu.
rozwiń zwiń