Nasz gość do Wietnamu trafił przypadkiem i ten kraj od razu skradł jego serce. - Wszystko zaczęło się przypadkiem, bo mój młodszy brat uczył tam angielskiego. Gdy wyjechałem do niego, wybuchła pandemia, wiec zostałem tam na dłużej - opowiadał. W tym kraju bardzo szybko poznał też swoją przyszłą żonę. - Początkowo decyzja o pozostaniu oczywiście wiązała się ze stresem, ale w Polsce i tak nie mogłem znaleźć pracy, bo wszystko było zamknięte, a koszty życia w Wietnamie były niższe. Ten kraj urzekł mnie egzotyką, tym, ile się tam dzieje. Czułem się jak na innej planecie. Musiałem tam zostać i to wszystko poznać. I dziś mija już siódmy rok - wspominał gość Czwórki.
Andrzej Josyn Nowak o swojej miłości do Wietnamu - posłuchaj nagrania całej rozmowy
Jak opowiadał, wietnamska kuchnia jest przepyszna i przede wszystkim róznorodna. - Wietnam ma około trzech tysięcy narodowych dań, więc jest czego próbować, a ja uwielbiam zwiedzać żołądkiem, więc mnie to zachwyciło - opowiadał Andrzej Josyn Nowak. Do tego jest dość tanio. - Za kilka złotych można zjeść duże, naprawdę dobre i sycące śniadanie.
Zobacz także:
Jadąc do Wietnamu warto się przygotować na nową rzeczywistość na drogach. - Tam jest chyba więcej skuterów niż mieszkańców, a na ulicach panuje chaos. Na początku, jeśli chcesz przejść na drugą stronę drogi, przezywasz szok. Skutery się nie zatrzymują, więc po prostu zamykasz oczy, idziesz i liczysz na to, że się uda, a skutery się "rozstąpią" - mówił gość Czwórki. Jak zaznaczał, Hanoi to niezwykle ciekawe miasto. - Jest stolicą Wietnamu ponad tysiąc lat, z krótką przerwą. Mamy tam wpływy chińskie ale i francuskie, dlatego bywa nazywane "Azjatyckim Paryżem". Jest tam mnóstwo willi z zielonymi okiennicami. W każdym miejscu jest inna architektura, są ulice super nowoczesne, są i dawne. Są też miejsca, gdzie całe chodniki są zalane street foodem - opowiadał. To miasto cały czas się zmienia, dlatego w Hanoi łatwo się zgubić.
Hanoi to miasto pełne niezwykłych zapachów i dźwięków. - Gdy zasypiamy, słychać tam rechotanie żab, a z samego rana - nawet od czwartej - już pieją koguty, bo Wietnamczycy trzymają na podwórkach drób. O świcie zaczyna się też serenada skuterów, czuć też aromat kadzidełek, zapalanych w intencji pomyślnego dnia, czy nawet udanej randki. Choć nowoczesność wdziera się do życia mieszkańców Hanoi, wciąż mają oni swoje tradycyjne wierzenia, szanują kulturę i tradycję - podkreślał Andrzej Josyn Nowak.
***
Tytuł audycji: City break. Wakacje
Prowadzi: Marta Zinkiewicz
Gość: Andrzej Josyn Nowak (iluzjonista mieszkający w Hanoi, autor książki "Wietnam. Duchy i smartfony", kanału "Prawdziwy-wietnam" i bloga wietnamblog.pl)
Data emisji: 12.07.2026
Godzina: 09.11
kd