Ronda w Andaluzji. "Miasto białych domów i Ernesta Hemingwaya"

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2026 14:48
W prowincji Malaga znajduje się Ronda, największe z tzw. "białych miasteczek". Nie znajdziemy tam nowoczesnych, lśniących szkłem budynków. Miasto urzeka zaś bielą domów, malowniczymi, kameralnymi zaułkami i wąskimi uliczkami w otoczeniu pomarańczowych drzew i gajów oliwnych.
Widok na Rondę, miasteczko w Andaluzji
Widok na Rondę, miasteczko w AndaluzjiFoto: Shutterstock/ Sean Pavone

Do Rondy, chociaż nie leży nad morzem, przyjeżdża wielu turystów. Miasteczko rozciąga się nad wąwozem, a obie jego części - nową i starą - łączy most położony niemal sto metrów nad rzeką. "Ronda" oznacza po hiszpańsku "okrągły". - I tak właśnie można podejść do zwiedzania tego miasta - mówiła Magdalena Kokotkiewicz, licencjonowana przewodniczka po Maladze i Andaluzji. - Ronda jako okrąg wiąże się też z pewną wspólnotą, bo miasteczko to jest niewielkie i liczy niespełna 37 tysięcy mieszkańców. 

Magdalena Kokotkiewicz w studiu Czwórki - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Ronda położona jest na dwóch wzgórzach. - Dookoła miasta znajdują się przepiękne góry, które także rzeczywiście tworzą wrażenie takiego okręgu. Widok rozciągający się po drodze do samego miasta jest przepiękny, zachwyca i hipnotyzuje krajobrazami od wschodu aż po zachód słońca. Jest tu co oglądać, podziwia i zwiedzać - podkreślała gość Czwórki. Jak dodała Anna Marchlik, także przewodniczka po Andaluzji, to położenie jest jednym z największych atutów miasteczka. - Na pewno poleciłabym wizytę w obu częściach miasta. Jedna część, to część arabska, tu są wąskie uliczki, w których warto się zgubić - opowiadała.

Anna Marchlik w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy

W historii nie tylko Rondy, ale i całej Andaluzji w tym rejonie pojawiły się przeróżne grupy ludności - od Felicjan czy Kartagińczyków, ludności chrześcijańskiej, czy Muzułmanów. Byli tu też Francuzi, a nawet Polacy - z Wielkiego Księstwa Warszawskiego. - A także wielu romantycznych podróżników, którzy także zachwycali się tymi ziemiami - wyliczała Magdalena Kokotkiewicz. - To niezwykła spuścizna nie tylko pod względem sztuki, ale też architektury czy gastronomii. W Rondzie każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. 

Ronda to dobry cel podróży dla miłośników hiszpańskich kulinariów, m.in. zupy o nazwie chłodnik po andaluzyjsku. - Warto tu też skosztować tradycyjnego byczego ogona. Dobre jakościowo danie to koszt około 25-27 euro - opowiadała Anna Marchlik. - Osobiście lubię też zamawiać dojrzewające serki kozie, to region, który słynie z takich przekąsek. Mamy tu też słodycze na bazie migdałów i miodu. 

Zobacz także:

W Rondzie pomieszkiwał Ernest Hemingway. - Był miłośnikiem Hiszpanii i podobno mawiał, że właśnie to miasto jest doskonałą sceną do toczenia romantycznych historii. Oglądał też walki byków - wyliczała Magdalena Kokotkiewicz. Dziś Rondę warto zwiedzać przede wszystkim na piechotę, najlepiej wiosną i jesienią. - Jest to bardzo "kompaktowe" miasto, w kilka godzin można je obejrzeć. Jednak latem jest bardzo gorąco, dlatego warto przybyć tu wcześniej bądź nieco później, gdy jest znacznie przyjemniej, a wciąż jeszcze niezbyt chłodno - tłumaczyła Anna Marchlik. 

Zobacz także:

***

Tytuł audycji: "City break Europa"

Prowadzi: Jędrzej Rosiewicz

Goście: Magdalena Kokotkiewicz (przewodniczka po Maladze i Andaluzji), Anna Marchlik (przewodniczka po Andaluzji)

Data emisji: 14.02.2026

Godzina emisji: 09.10

kd

Czytaj także

Tromso - brama Arktyki i stolica zorzy polarnej

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2025 13:47
Tromso to norweskie miasto 350 kilometrów za kołem podbiegunowym. Nie oznacza to wcale, że jest tam koszmarnie zimo, za to są świetne warunki by poznać arktyczną faunę i florę. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Skitouring. Dla wszystkich, którzy chcą odkryć narty na nowo

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2026 15:55
To unikalne połączenie klasycznej turystyki górskiej z narciarstwem zjazdowym, pozwalające na odkrywanie gór poza wyznaczonymi trasami.
rozwiń zwiń