Kaja Klimek o "Wichrowych wzgórzach": schematy zostały, ale raczej się je kwestionuje

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2026 13:43
13 lutego na ekrany kin wchodzi nowa adaptacja "Wichrowych wzgórz" w reżyserii Emerald Fennell, gdzie główne role odgrywają Margot Robbie i Jacob Elordi. W Czwórce pytamy, czy w czasach randek i znajomości w sieci ktoś jeszcze czyta wielkie powieści romantyczne i ogląda ich adaptacje?
Margot Robbie jako Catherine Earnshaw i Jacob Elrodi jako Heathcliff w ekranizacji Wichrowych wzgórz w reżyserii Emerald Fennell
Margot Robbie jako Catherine Earnshaw i Jacob Elrodi jako Heathcliff w ekranizacji "Wichrowych wzgórz" w reżyserii Emerald Fennell Foto: mat. prasowe

- Zawsze mnie zadziwia, jak mówi się, że "Wichrowe wzgórza" są romansem. Pamiętam jak pierwszy raz to przeczytałam, bo koleżanka powiedziała mi, że to piękna historia miłosna. Te pierwsze kilka stron to jest horror - mówi Joanna Keszka, trenerka relacji intymnych. - A tak naprawdę jak się wczyta, to jest historia o nierównościach społecznych. W dzisiejszych czasach galopującego kapitalizmu cały czas ona zachowuje świeże i mądre spojrzenie - dodaje.


Posłuchaj audycji "Ferment kulturalny" z Joanną Keszką i Kają Klimek


Krytyczka filmowa Kaja Klimek twierdzi, że nowa ekranizacja "Wichrowych wzgórz" będzie wpisywać się w światowe trendy rządzące wielomilionowymi produkcjami. - Film "Wichrowe wzgórza" wymierzony jest w to, żeby był częścią TikToka. Zresztą nawet kiedy oglądamy jego zwiastun to widzimy, że to wszystko jest wymierzone pod klikanie, udostępnianie i memowanie. Nawiązania i interseksualność się piętrzą, bo mamy i "Przeminęło z wiatrem", jak i oczywiście wszystkie role Jacoba Elordiego łącznie z "Euforią" oraz tym, że on jest twardym gościem. Plus oczywiście Margot Robbie, nasza kochana Barbie, która tutaj jednak zabłądziła w trochę inną krainę niż różowy Barbie Land - tłumaczy gościni Czwórki. - Kino jest tym miejscem, gdzie wszystko jest bezpieczne. Chętnie popatrzymy, jak oni się w tej stajni tarzają i przecinają gorsety nożami, niż żeby to nas samych dotyczyło - zaznacza.

Zobacz także:


- Schematy zostały, ale raczej się je kwestionuje. Jesteśmy w takich czasach kina gatunkowego, że jednocześnie jest dekonstrukcja i parodia. To wszystko jest na ekranie obecne, nawet jeśli mamy do czynienia z tym schematem. W pewnym sensie już nie chcemy wierzyć, że "żyli długo i szczęśliwie" - opowiada Klimek. - Klasyki literatury i mity, które się z nimi wiążą, są do przepracowania i opowiedzenia na nowo - podkreśla.

***

Tytuł audycji: Ferment kulturalny

Prowadzący: Kasia Dydo

Gościnie: Kaja Klimek (krytyczka filmowa, @kajutex), Joanna Keszka (trenerka relacji intymnych, @joannakeszka_)

Data emisji: 7.02.2026

Godzina: 14.13

kajz

Czytaj także

Katarzyna Bonda: można w delikatny sposób zapisać coś bardzo strasznego

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2025 15:47
W dniu premiery najnowszej książki Katarzyna Bonda odwiedziła studio Czwórki. "Żniwiarz cienia" to już trzeci tom serii z Leną Silewicz. W "Stacji Kultura" autorka zdradziła kulisy pracy nad najnowszym kryminałem, a także uchyliła rąbka tajemnicy odnośnie do kolejnej książki, która pojawi się już w przyszłym roku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Na jakie książki warto czekać w 2026 roku?

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2025 13:44
W sobotę zapraszamy na audycję "Ferment kulturalny", w którym będziemy rozmawiać o najbardziej obiecujących premierach książkowych 2026 roku, a także o nowej lekturze "To wszystko zbyt małe. Eseje ku chwale nadmiaru" Bekki Rothfeld.
rozwiń zwiń