- Aby zrozumieć skalę problemów turystycznych w Wenecji podam dwie liczby. 45 lat temu, kiedy byłem chłopcem, Wenecja liczyła 120 tysięcy mieszkańców. Dziś jest tylko 48 tysięcy. Wtedy turystów w Wenecji było kilka milionów rocznie, a dziś jesteśmy na poziomie 30 milionów - mówi Sebastiano Giorgi, pochodzący z Wenecji redaktor naczelny polsko-włoskiego czasopisma "Gazzetta Italia".
Posłuchaj audycji "Pogadajmy!" z Sebastiano Giorgi
Ze względu na bardzo dużą ilość turystów, a także wyjątkowo małą przestrzeń miasta, codzienne życie jest coraz trudniejsze dla mieszkańców Wenecji. Kłopot pojawia się nawet w takich sprawach, jak zakupy. - Turyści nie potrzebują sklepów z warzywami czy owocami. Wenecja to specyficzne miasto, gdzie nie ma wielkich parków czy boisk dla młodych. My wszyscy graliśmy na malutkich placach, które teraz są pełne tarasów barowych dla turystów - twierdzi Giorgi. - Są różne elementy, które pokazują, że miasto się zmienia na grosze dla ludzi, którzy tam mieszkają - dodaje.
- Gdzie będzie turystyka, będzie też taka gospodarka, która nie stworzy fajnych miejsc do pracy czy będzie rozwijać wspólnotę. To bardzo specyficzny model, można powiedzieć, że pasywny, który nie rozwija społeczności - zaznacza rozmówca Kuby Jamrozka.
Zobacz także:
W opozycji do mieszkańców stoją również właściciele weneckich hoteli, restauracji, kawiarni czy barów, którzy niekoniecznie zainteresowani są ograniczaniem turyzmu w historycznym mieście. - Mamy konfrontację miedzy osobami, którzy mieszkają w Wenecji i nie pracują w turystyce, a ludźmi, którzy od zawsze zarabiali z turystyki - podkreśla Sebastiano Giorgi.
***
Tytuł audycji: "Pogadajmy!"
Prowadzi: Jakub Jamrozek
Gość: Sebastiano Giorgi (redaktor naczelny czasopisma polsko-włoskiego "Gazzetta Italia", pochodzi z Wenecji)
Data emisji: 27.05.2026
Godzina: 16.10
kajz