Anna Dereszowska i wyjątkowe, nieidealne

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2016 13:00
Osiem kobiet opowiedziało o sobie i swoich nieidealnych życiach. Pokazały, że Polki, też mają powody do zadowolenia z siebie.
Audio
  • Anna Dereszowska opowiada o projekcie "Idealnie nie doskonałe. Kochaj siebie" (Stacja Kultura/Czwórka)
Anna Dereszowska i Kasia Dydo
Anna Dereszowska i Kasia DydoFoto: Czwórka

Każda z ośmiu kobiet ma za sobą wiele życiowych zakrętów i pokonanych kompleksów, dzielą się nimi w książece-projekcie "Idealnie nie doskonałe. Kochaj siebie". - Niestety Polki nie są zadowolone z siebie - mówi Anna Dereszowska, aktorka uczestnicząca w projekcie. - Badania pokazują, że na tle wszystkich Europejek wypadamy najgorzej. To sygnał i dla nas, ale też dla panów, którzy mają narzędzia by nas dowartościować dodaje.

W gronie 8 pań jest i gospodyni domowa, i samotna matka trojaczków, i dziewczyna, psycholog, po amputacji nogi, i dziewczyna, która rzuciła korporację, by zostać blogerką. - Każda z nich jest wyjątkowa. Zdaje się że pomysłodawcy udało się dokonać najlepszego z możliwych castingów - ocenia Dereszowska.

Jakie są dalsze losy tego projektu, jakie potrafią być dla siebie kobiety aktorka opowiada w studiu Czwórki. Zdradza też swoje aktualne plany teatralne.

***

Tytuł audycji: "Stacja Kultura"

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Anna Dereszowska

Data emisji: 28.11.2016

Godzina emisji: 10.15

pj/jsz


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marta Chodorowska - aktorka "w drodze"

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2016 15:00
Widzowie kojarzą ją przede wszystkim z serialu "Ranczo", podróżnicy - z wędrownych szlaków. - Od Zachodu wolę Wschód. Od tłoku, pustą przestrzeń. Miasta mnie nudzą, za to na chińskiej prowincji znalazłam ciszę, która naprawdę dzwoniła w uszach - opowiada Marta Chodorowska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katarzyna Puzyńska: kryminały rodzą się w głowie

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2016 12:30
"Dom czwarty" to kolejna część sagi o policjantach z Lipowa. - To także dowód, że po raz siódmy udało mi się skończyć to, co zaczęłam, choć za każdym razem - kiedy siadam do pisania - jestem przekonana, że tym razem już mi się nie uda - opowiada Katarzyna Puzyńska.
rozwiń zwiń