Gdzie się podziały tamte prywatki?

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2014 11:00
Zabiegani, zapracowani, zmęczeni, zawsze w "niedoczasie" - tak wyglądają nasze usprawiedliwienia, kiedy nie możemy się spotkać ze znajomymi. Za PRL-u mogliśmy chociaż pobyć w kolejce do mięsnego z innymi "towarzyszami". Dziś wciąż gdzieś się spieszymy, a zakupy możemy zrobić w internecie bez zbędnego wychodzenia z domu. Jak wyglądają nasze spotkania?
Audio
  • O tym jak spotykają się Polacy opowiada kulturoznawca SWPS - Radosław Muniak (Czwórka/W cztery oczy)
Gdzie się podziały tamte prywatki?
Foto: Glow Images/East News

- Dwa tygodnie temu wróciłem z Barcelony i porównując sposób interakcji, jaki jest wśród Hiszpanów, a Polaków, to zdecydowanie jesteśmy narodem bardzo zamkniętym. Mamy też dosyć silny kazus tych spotkań PRL-owskich, że mamy stół, domówki, jakąś sałatka warzywną, śledzik i oczywiście wódkę. To gdzieś się wpisało, pytanie jest czy słusznie, czy nie, w nasz folklor spotkaniowy. Oczywiście obecnie to się zmienia wśród młodych ludzi, ale myślę, że gdzieś te domówki jeszcze są bardzo silnie wpisane w typ spędzania czasu wspólnego - mówi Radosław Muniak, kulturoznawca Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Czytaj także: Spotting - druga szansa na spotkanie<<<

Domówki wciąż są na topie. Niektórzy jednak wyznają zasadę "domówki są najlepsze, byle nie u mnie!". A inny typ spotkań?

- Raczej randki. A ze znajomymi w pubach. Bardzo Polakom brakuje kultury biesiadowania. Jeżeli już biesiadujemy, to robimy grilla, albo idziemy "do cioci na imieniny". Natomiast rzeczywiście nie ma takiej tradycji, że przyjaciele, czy znajomi spotykają się przy stole, na którym jest super jedzenie. To się nie wpisało w kulturę towarzyską Polaków - dodaje Radosław Muniak.

Dłużej można byłoby wymieniać, jak Polacy się nie spotykają, niż jak to robią. A jest to przecież takie proste. Wystarczy ruszyć trochę naszą wyobraźnią i gwarantujemy tysiąc pomysłów, jak rekreacyjnie spędzić miły czas w gronie przyjaciół i znajomych.

Więcej dowiesz się, słuchając załączonego materiału z audycji "W cztery oczy".

bc/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak Niemcy widzą Polaków? "Przyjaciel, zięć, złodziej"

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2013 15:12
Niemcy postrzegają Polaków korzystniej niż Rosjan. Według badań dawny stereotyp Polaka - złodzieja wciąż istnieje, ale podziela go tylko ok. 15 proc. Niemców. - Sytuacja się poprawia, ale wciąż jeszcze nie jest idealnie - mówi w Czwórce Filip Żuchowski, który spędził w Niemczech 19 lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy promowanie Polski wódką to dobra koncepcja?

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2014 17:30
Wszystkim nam zależy, żeby Polska kojarzyła się jak najlepiej, przyciągała miliony turystów i była symbolem nowoczesnego, ważnego państwa na mapie Europy. Szkopuł w tym, że jeszcze nie do końca wiemy, w jaki sposób się promować, a niektóre pomysły są co najmniej kontrowersyjne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Odkurzacze z czasów PRL. "Rządził Predom"

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2014 19:28
Odkurzacze, najlepiej te polskiej marki Predom, stanowiły w okresie PRL-u obiekt westchnień Polaków i symbol statusu społecznego. Oto prawdziwa historia polskich odkurzaczy.
rozwiń zwiń