X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Wiosenna głodówka: co nas nie zabije, to nas wzmocni

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2012 13:52
O dietach wiosennych opublikowano już tyle, że właściwie niewiele pozostało do dopisania. Jest jednak jeszcze jedna metoda, którą stosują najbardziej zdesperowani, mianowicie głodówka. Co zmienia się w życiu, gdy przestajemy jeść?
Audio
  • Wszystko o głodówkach - materiał Katarzyny Węsierskiej

Niektórzy dietetycy twierdzą, że w okresie wiosennym warto rozpocząć "zdrowotny post", czyli po prostu głodówkę. Taka "kuracja szokowa" ma ułatwić organizmowi oczyszczenie się z zimowych toksyn. W języku dietetyków jednak określenie "głodówka" nie oznacza dosłownie tego, co rozumieją pod tym hasłem zwykli śmiertelnicy.


- Zdrowotna głodówka oznacza, że w warunkach kontrolowanych dostarczamy organizmowi maksymalną dawkę składników odżywczych, przy minimalnej dawce energii – tłumaczy Alicja Kalińska, dietetyk z Setpoint. – Dostarczamy wówczas także bardzo dużo płynów, szczególnie dobrej jakości wody po to, by organizm miał się "przefiltrować" i wyczyścić.


Niejedzenie, albo spożywanie na przykład wyłącznie grapefruitów i popijanie ich wszystkim, co tylko wpadnie w ręce wcale nie jest więc zdrowe i może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. – To najczęstszy błąd – mówi Kalińska. – Takie myślenie, że "im mniej zjem, tym więcej schudnę". Jeśli mamy 17 lat, to taka głodówka działa. Ale jeśli potem co roku będziemy brnąć w taką ten system, za każdym razem będzie coraz ciężej.


Dlaczego osobom, stosującym głodówki zdarza się tyć od pomidorów, jak często i na jak długo można nie jeść i jak powinna wyglądać optymalna dieta "głodówkowicza"? Wszystkiego dowiesz się, słuchając całej rozmowy z audycji "W cztery oczy".

(kd)

Zobacz więcej na temat: diety
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak wygląda nasze standardowe śniadanie?

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2012 08:20
Sprawdzimy to "W cztery oczy" od 9. do 11. Bądźcie z nami!
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tajemnice pośladków Jennifer Lopez

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2012 00:30
Codzienne ćwiczenia i zdrowa żywność to sposób na piękną pupę piosenkarki – pisze „Fakt”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Deser zjedzony na śniadanie pomoże schudnąć?

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2012 20:00
Według najnowszych badań, przeprowadzonych w Tel Awiwie, jeśli na śniadanie zjemy coś słodkiego, zaczniemy chudnąć szybciej i efektywniej. Ile w tym prawdy?
rozwiń zwiń