Polak na autostradzie - szybko i "na zderzaku"

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2020 21:36
W Polsce przybywa dróg szybkiego ruchu, które wielu kierowców traktuje jak tor wyścigowy. Sprawdzamy, jakie zasady obowiązują na autostradach.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

W sierpniu na nowo otwartym odcinku autostrady A2 policjanci zatrzymali kierowcę jadącego z prędkością 225 km/h, przy maksymalnej dopuszczalnej w tym miejscu prędkości 140 km/h. I nie jest to odosobniony przypadek. Wielu kierowców traktuje autostrady jak tor wyścigowy. Wielu też z nich grzeszy jazdą na zderzaku, która np. w Niemczech karana jest mandatem.


Posłuchaj
11:25 _PR4_AAC autostrady_all_2020_09_23.mp3 W audycji rozmawiamy o Polakach na autostradzie (Czat Czwórki/Czwórka)

 

Jak podkreśla Szymon Piechowiak z Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad - Polska jest na piątym miejscu w Europie pod względem długości autostrad i tras szybkiego ruchu. W zeszłym roku przekroczyliśmy próg 4000 km dróg szybkiego ruchu, obecnie jest ich 4200 km. Z czego 1700 km to drogi najwyższej klasy, czyli autostrady.

Stan naszych dróg z roku na rok jest lepszy, na razie nie idzie to jednak w parze z kulturą jazdy polskich kierowców.

Czytaj także:

- Jeżeli chodzi o zachowanie kierowców na polskich autostradach, to - wyjeżdżając z miasta - najczęściej zapominamy o tym, że ruch na autostradzie czy drodze ekspresowej rządzi się nieco innymi prawami - mówi sierżant sztabowy Mariusz Kurczyk z Komendy Głównej Policji.

Według gościa audycji ważnym aspektem zachowania bezpieczeństwa na autostradzie jest bezwzględnie dostosowanie szybkości do przepisów, czyli nieprzekraczanie dopuszczalnej prędkości, która wynosi 140 km/h. Dla kontroli tych kierowców, którzy nie stosują się do ograniczeń, powołana została grupa Speed, która działa na terenie całego kraju.

Nie tylko prędkość

Okazuje się, że prędkość to nie jedyne przewinienie polskich kierowców.

- Warto wspomnieć o tym, że bardzo ważne jest zachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu jadącego przed nami. Trzeba zachować odległość w takim stopniu, żebyśmy mogli zahamować, a nawet zatrzymać się, jeżeli kierowca przed nami wykona manewr, który nas do tego zmusi - tłumaczy gość audycji.

Kolejnym poważnym przewinieniem polskich kierowców jest tzw. wiszenie na zderzaku. Jak zauważył prowadzący program Kuba Marcinowicz, praktyka jazdy na polskich autostradach pokazuje, że lewy pas jest pasem, na którym dla wielu kierowców nie ma ograniczeń. Często skracaniem dystansu i światłami wymuszają na innych kierowcach jego zmianę.

Stosujmy zasady

Jak mówi gość audycji, zasada jazdy na autostradzie jest prosta. W Polsce obowiązuje ruch prawostronny i jeżeli nikt przed nami nie jedzie, to jedziemy prawym pasem. Jeżeli jesteśmy zmuszeni do wyprzedzania, to wykonujemy manewr, czyli zmieniamy pas na lewy, wyprzedzamy i wracamy na prawy pas. - Jeżeli ktoś za nami jedzie i miga światłami, to jego sprawa. Musimy jednak zadbać o to, żeby wykonać manewr całkowicie bezpiecznie - dodaje ekpert. -  Upewnijmy się kilkukrotnie, że możemy zmienić pas.

Na autostradzie poruszamy się bardzo szybko. Zakładając, że kierowca obok będzie jechał dozwoloną prędkością - 140 km/h, to musimy mieć świadomość, że jego samochód w sekundę pokonuje 40 m.  

- Chcę zaznaczyć, że wypadki na drogach szybkiego ruchu i autostradach stanowią 2-3 procent wypadków drogowych, natomiast wskaźnik śmiertelności jest zdecydowanie większy i to wynika z prędkości. Niestety zdarzenia na autostradach są bardziej tragiczne niż w innych miejscach - dodaje.

Najważniejsze bezpieczeństwo

Jak mówi gość Kuby Marcinowicza za granicą Polacy potrafią się jednak dostosować do obowiązujących przepisów, co może być spowodowane wyższymi niż w Polsce karami oraz częstszym monitoringiem autostrad.

- Chciałbym, żeby kierowca nie myślał jednak o tym, jaka kara go spotka, ale o tym, że będąc kierowcą, odpowiada sam za swoje bezpieczeństwo i życie, odpowiada za pasażerów, których wiezie oraz za innych uczestników ruchu drogowego. Jeżeli każdy kierowca będzie się tą zasadą kierował to na pewno uda nam się wypracować większe bezpieczeństwo na polskich drogach - podsumowuje Mariusz Kurczyk.

***

Tytuł audycji: Czat Czwórki

Prowadzi: Kuba Marcinowicz

Materiał przygotował: Mateusz Kulik

Goście: Szymon Piechowiak (Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad), sierżant sztabowy Mariusz Kurczyk (Komenda Główna Policji), Kuba Bielak (kierowca i dziennikarz motoryzacyjny)

Data emisji: 23.09.2020

Godzina emisji: 15.18

aw

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prawo jazdy dla 16-latków? Kiedy młodzi siądą za kółko?

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 20:17
Dorosłość nieodłącznie kojarzy się z możliwością zrobienia prawa jazdy i prowadzenia auta. Dla tych, którzy marzą o prowadzeniu "czterech kółek" mamy dobrą wiadomość - nie musicie już z tym czekać do 18-stki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jakie sprawy telekomunikacyjne lub urzędowe możemy załatwić bez wychodzenia z domu?

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2020 19:36
Jak wiele spraw urzędowych możemy dziś załatwić przez internet? Okazuje się, że bez ruszania się z domu możemy skorzystać z niemal każdej usługi. Wystarczy mieć tzw. profil zaufany. Podpowiadamy, do czego służy i jak go założyć. 
rozwiń zwiń